U mnie średnio. Raz lepiej, raz gorzej, ale cóż tak bywa. Jestem na + :/

No cóż. Ostatnio nie radziłam sobie świetnie. Delikatnie mówiąc.
Ale powiem Wam, że chyba mam problem. Wydaje mi się, że przez te diety, które wcześniej stosowałam spowolniłam metabolizm. Wcześniej, kiedy pierwszy raz zaczynałam się odchudzać, nie zdawałam sobie sprawy, że dieta może mieć negatywne skutki tego typu. Ostatnio odchudzałam się wg IG i chyba mieliście rację, że jadłam za mało. Ale podtrzymuję nadal, że nie byłam głodna i nie dopuszczałam do takich sytuacji, żebym "głodowała".
A dlaczego sądzę, że z tym metabolizmem jest coś nie tak? Bo jak napisałam wyżej, jestem na plusie. A zdecydowałam się na MŻ. I rzeczywiście jadłam ostatnio mniej. Ogólnie jem bez tłuszczu, nie używam cukru. No nie ukrywam, że zdarzyło mi się zjeść loda, raz byłam na większej imprezie więc też wypiłam trochę alkoholu...Ale nie sądzę, żeby to spowodować mogło ponad kilogramowy wzrost wagi, przy MŻ. Dodatkowo pracowałam cały weekend majowy, więc wzrosła moja aktywność fizyczna. A tu plus. I tutaj moje pytanie. Jak temu zaradzić? Co zrobić, żeby ten metabolizm przyspieszył trochę? Proszę Was o pomoc, bo wiem, że wiele mądrych osób tutaj przebywa


. Poczytam dziś trochę o tym w necie, ale proszę o dobre rady. Chciałbym jednak pozostać przy MŻ i w miarę możności jeść wszystkie produkty.
Bo widzicie. Przez tą moją dietę włosy mi się zniszczyły bardzo

I szkoda mi , bo zawsze miałam dość ładne i mocne włosy. A tu ostatnio tak mi się łamały, że musiałam obciąć. Poszłam do koleżanki- fryzjerki, i ona sama stwierdziła, że takich włosów to ja jeszcze nigdy nie miałam. Ja na początku wgl nie wiązałam tego z dietą, ale jak tak się zastanowiłam, to myślę, że to może mieć związek...chociaż to na pewno nie jedyny powód. Poza tym mam częste problemy z zębami. Wcześniej też tego nie było. A przynajmniej nie tak często.Więc ja chyba muszę jeść mniej więcej wszystkie produkty.
Na to wszystko dowiedziałam się, że będę zaproszona na wesele pod koniec czerwca

Nie spodziewałam się tego zaproszenia, bo to taka dalsza kuzynka, nie utrzymujemy zbytnio kontaktu, więc nawet mi to do głowy nie przyszło. No i mój główny problem : z kim pójdę?! Ja na prawdę lubię takie imprezy, bo można się pobawić, potańczyć...Ale jak nie ma z kim iść?

Tak, czy tak...wyglądać jakoś trzeba więc, to będzie motywacja do trzymania diety. Tylko co z tym metabolizmem ?

A na koniec coś pozytywnego. Wydawało mi się (albo rzeczywiście tak jest), że urósł mi brzuch. Jakiś większy się zrobił. No a dzisiaj założyłam mój mundur strażacki, który był na mnie dobry tak..."na styk", w ramionach nawet trochę za wąski, w brzuchu też. A tu dzisiaj zakładam, a on zupełnie dobrze leży.

Na prawdę ! Aż sama się zdziwiłam! Wydaje mi się, że wyglądam w nim na prawdę lepiej, niż wcześniej...
Kurcze, jaki długi wpis mi wyszedł. Podziwiam tych, którzy przeczytają cały

Ale jestem zmęczona i śpiąca


. Chyba dziś położę się wcześniej.
Więc tak jak już pisałam wyżej. Proszę Was o rady i za wszystkie z góry dziękuję

Miłego wieczorku, trzymajcie się :**