O mnie

Jestem realistką żyjącą według swoich ściśle określonych zasad, w głębi duszy pozostającą wciąż małą dziewczynką z wielkimi marzeniami oraz zbyt naiwnym spojrzeniem na świat; perfekcjonistką, wciąż poszukującą siebie..

Informacje o pamiętniku:

Odwiedzin: 259094
Komentarzy: 4973
Założony: 10 lipca 2010
Ostatni wpis: 10 marca 2012

kllamka

kobieta, 20 lat,

174 cm, 80.00 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Wpisy ze słowem kluczowym: Żebyś
Powrót do listy wpisów

Samobójstwo.

27 grudnia 2010 , Komentarze (69)

 

Ucieczka od problemów? Pójście na łatwiznę? Tchórzostwo?
Niejednokrotnie tak określane, lecz sam akt przecież wymaga nie lada odwagi.
Sama czasem miałam takie myśli i nigdy nie powstrzymywał mnie strach przed śmiercią.
Zawsze było to coś innego.
A Wy gdybyście mieli wybrać? Sznurek, pistolet a może tabletki?


Zawsze powstrzymywała mnie myśl co by było gdyby jednak nie wszyło...
Gdyby próba podcięcia sobie żył, zamiast przynieść ulgę kończyła się godzinami męczarni wykrwawiającego się człowieka, który jednak zostaje odratowany i ląduje w psychiatryku?
Co gdyby połknięcie tabletek nie spowodowało śmierci a jedynie utratę przytomności i zapadniecie w śpiączkę, jednoznaczne z  uwięzieniem w ciele do końca życia?
Jeśli znowu upadek z wysokości spowodowałby uraz kręgosłupa i skazał na wózek inwalidzki do końca życia?
Nie ma drogi, która dawałaby stuprocentową pewność.
I znowu rezygnuję z obawy przed porażką, bo co jeśli nie wyjdzie?
Wybrałam śmierć na raty...

P.S. Zanim osądzicie przeczytajcie dokładnie i zwróćcie uwagę na czas...

Proponuję przeczytać notkę wyżej.

 

Dodaj komentarz
Więcej informacji o : Żebyś