WOW !!!jest takie ladne staropolskie slowo wow, nie staropolskie?no dobrze nowopolskie wow...Tyle odpowiedzi na pytanie: DLACZEGO CHCECIE SIE ODCHUDZAC.Dziekuje za wszystkie odpowiedzi, naliczylam ich ponad 200...
Dziecko moje, zerkajac na pamietnik, mowi -Mamo Ty masz wiecej znajomych , niz ja na Facebooku...a ile komentarzy..ale po co Ci to, przeciez Ty ich nie znasz...
Jak to nie znam???Znam kazdy stracony badz zyskany przez Was gram, kazda faldke na brzuchu, rozstep na lydce, czy tluszczyk na posladku..Pokazcie mi jakikolwiek inny poratal o tak intymnym charakterze?, gdzie cialo, rozebrane jest do kosci, miesni, gdzie tluszcz i nagosc sa eksponowane w takiej ilosci?i to jest piekne, ta nasza wspolna intymnosc i prywatnosc...Gdzie sa zdjecia przed i po...gdzie piszemy o kilogramach, przyznajemy sie do wlasnej nielubianej wagi , do wlasnych slabosci i niedoskonalosci ciala...gdzie piszemy o naszych smutkach i radosciach, gdzie pokazujemy zdjecia bliskich (wiem wiem ten cholerny regulamin vitalkowy!), gdzie jestesmy razem....kolo gospodyn wiejskich i kolo rozancowe, kolo naukowe, i hafciarsko-manualne, przeciez tu jest przekroj spoleczenstwa, we wsztystkich frontach i kierunkach, w kazdym rozmiarze i wymiarze, wieku...Mam swoje ulubienice , ktore maja i 16lat, i 45lat i 66....To niewazne...jestesmy zlaczone wspolnym celem...jakas taka symbioza i uczucie miedzy Nami...Dlatego do cholerki nie rozumiem, tych zawistnych czasem komentarzy i krytycznych slow, po co???!!!Ja- no jestem ortodoksyjnie poprawna ortograficznie (raz napisalam luzko, pamietacie?:)o malo trupem nie padlam i odrazu poprawilam):),i co z tego ze czesc Vitalijek strzela byki, mnie tutaj w ogole to nie przeszkadza!!!!jestem vitalijkowo tolerancyjna...Dziekuje Wam..A teraz moja odpowiedz na pytanie DLACZEGO CHCE SCHUDNAC...:
* odchudzam sie dla swojego odbicia w oczach innych,czyli dla innych.Altruizm-nie. proznosc-nie, obluda-nie.Akceptacja i podziw-tak
* chce miec wystajace obojczyki, plaski brzuch, chude rece, szczuple uda, mala pupke i chce byc plaska...Chce miec figure chlopczycy, choc przy mojej gruszcze przy stracie tej 20-tki, bardziej bede przypominala Marlyn Monroe, Gine Lolobrigide czy inna Sofie Loren... a aja chce chlopczyce, chuda , plaska, no moze z odrobina cycka z przodu..ale wiem ze taki stan osiagne dopiero jako nieboszczka po ekshumacji...no moze jeszcze bylabym bliska idealu, gdyby zakuto mnie w kazamaty, glodzono i maltretowano, moze po pobycie w takim przybytku rozkoszy stalabym choc troche podobna do chlopczycy?
* chcialabym nosic dopasowane jeansy i miec mala pupke, a nie takie wielkie bumbum(ang), jak teraz.ale nie chce tez nosic jeansow skinny, rurek, choc dziecko mnie namawia
*chce nosic legginsy, bo sa przeciez takie modne, a nie powiem ak teraz w nich wygladam...:(ostatnio nosilam takie w szkole podstawowej (wtedy to sie nazywalo getry z lycra, pamietacie?:))
* nosilam, nosze i bede nosic kiecki, sa superkobece, mam nadzieje jednak na mniejszy rozmiar
* chce za rok zadac szyku na plazy, w tym roku nie poszaleje na Ibizie, kupilkam nawet pareo, coby mi sie wokol tylka paletalo, aby nie straszyc innych turystow, tudziez tubylcow ogromnymi udami
* i chce zrobic exowi na zlosc, a obecnemu radosc
* chce miec rozmiar 36 (8), chcoc w najlepszym razie dojde do 38 (10)
* chce byc jedrna, zdrowa, ladna seksowna, kobieca , szczupla a najlepiej to chuda!!!!!!!!!!
Zadowolone? wiekszosc z Was pisala, o samoakceptacji, o zdrowiu, o moznosci ubioru sie w lepsze mniejsze szmatki, o podziwie w oczach innych, ...czyli tak samo jak ja...
Jedna osoba napisala mi ze ciekawe czy nie myslalabym, o schudnieciu, gdybym miala powyzej 100kg jak ona.pewnie ze myslalabym!skad ten sarkazm?ja mialam 70kg, niska jestem wiec swoje zrobilo...
Dziekuje Wam jeszcze raz z calego serca za odzew i za chwile poswiecona, zostawieniu sladu w moim pamietniku...Jak wiecie nie bedzie mnie przez jakis czas i juz tesknie kruszynki...:(
U mnie dzis III wojna swiatowa, gruzowisko, balagan, kartonowisko, zgrzytanie zebami-przeprowadzka..ale znalazlam czas na pogotowanie Dukanowe...wolowina, kalafior (dla moich panow z serem i okrasa), zrobilam Dukanowy majonez z parafinki (dla mnie ekstra, nie wiem skad w ludziach tyle nieufnosci do parafiny?), dodalam go do jajek i wedzonej makrelki, wyszla mi pastella makrella, pychotka, mam w lodowce jeszcze postny bigos jajca na twardo, wiec w czasie przeprowadzki dietkowo tez bedzie...mowilam ze jestem konsekwentna, choc nie do konca...mialam sie nie przyznawac...ale w sumie komu jak nie Wam?zgrzeszylam...
Przyznaje sie do grzechu, zjadlam wczoraj 3pralinki czekoladowe (w pracy kierowniczka mi zostawila), mialam dola, przeprowadzkowy bol glowy i dalam ciala nieladnie powiedziawszy...poltora miesiaca bez slodyczy i 3 cukiereczki i nie bede klamala ze mi nie smakowaly...SMAKOWALY MI!SZCZEGOLNIE TA ORZECHOWA W MLECZNEJ CZEKOLADZIE.Ale trudno, z mostu skakac nie bede, kilka gram do przodu, wypije ziolka i wypuszcze czekoladki w swiat...
Nie, nie musicie mnie umoralniajaco kopac w tylek, sama to zrobilam, ot podskok i pieta dotknela prawego posladka, taka autokara (nie mylic z autokarem:)), mozna to podpisac pod cwiczenia fizyczne. jak kto woli-podskok-kopniecie-odskok.
Przepraszam za epopeje narodowa, ale musialam sie wypisac...Zrobilam to mniejsza czionka, na oszczednosc wpisu ale i tak wyszlo dlugie jak trasa WZ...
I po raz ostatni raz powtarzam tym-ktorym sie to nie podoba, nie zmienie stylu, i nie bede pisala mniejsza czcionka, lubie taki tyle!to moj pamietnik (na wlasnosc Vitalkowy chyba)i lubie byc mega wielka literalnie!ktos mi napisal ze nie ma sily przewijac tekstu, niech nie przewija, czy ja kogos zmuszam do czytania?nie ma jeszcze uchwaly ze trzeba mnie czytac, chyba ze o czyms nie wiem,? i ze np.marszalek Schetyna wydal taki prikaz?prosze za czcionke mnie nie krytykowac, ja nie krytykuje jak ktos pisze malenkimi literkami, scisniete i takie tam.czytam,szanuje, u mnie slowo pisane, swiete...przeciez wiecie jaka ze mnie molica...ksiazkow
Zmykam do dzialan przeprowadzkowo-dywersyjnych, bo dwa domowe weze sycza, moze to sa zmijce?nie martwcie sie, jeszcze przed odlaczeniem od sieci, zglosze sie do Was.Caluje Wszystkie i kazda z osobna:)jestesmy piekne, i nie pozwolmy nikomu twierdzic ze jest inaczej...
Caluje Was mocno
Wasza Z(K)
Piatek 30.07, maly dopis:)korzystajac z tego iz jeszcze wywozimy graty ze starego domu, lapnelam komputer i sie dopisuje, w dwoch slowach.klucze do nowego domu odebrane, umowa podpisana, wiekszosc barachla przewieziona vanem w wielu tuuuurach(masakra).nowy dom fajniutki, ale sprzatania i czyszczenia jeszcze wiecej niz tutaj, ech, aj to chyba kalorei bede tracic tylko pry miotle, ktora z urzadzenia latajacego (premieszczajacego)zamienie jednak n jej funkcje tradycyjne, sprzatajace...:)
w starym domu jeszce do przewoiezienia produkty spozywcze ,playstation dzieciecia, reczniki, posciel, pomniejsze gratki...ja juz nie mam sily panienki:(ja tu zostane, tu jest internet i fajni sasiedzi...a tam co mnie czeka?hm..obok mieszka maly Angolo, chyba rowiesnik mojego syna, i fajnie beda mogli urzedowac rzem, mam nadzieje?pokupilam w Teskaczu pelno zapachow plug (do kontaktu)bo w nowym domu musi mi pachniec...mowilam Wam ze jestem przeczulona na zapachy?Kurcze to u mnie ma postac lagodnej fobii, tylko musi wszystko ladnie pachniec dookola, brzydkie odorki, precz mam odruch zwrotny...aaa, ale glupoty Wam tu pisze....:)ale piszcie do mnie jeszcze do jutra bede miala neta, bo jutro przyjedziemy tu jeszcze sprzatac, wiec lapne laptpa pod kiecke i podlacze sie do vitalki..Choc mopje dziecie tez uzaleznione od swoich netowych wariactw, wiec jutro bede sie z nim dzielic.Dietkowo w porzadku, zjedzone kurczaczki w kawalku, rybka wedzona, pastella makrella, bigos dietetyczny...a na wieczor, jak najdzie mnie ochota, mam lososia z black peper corn, czyli losos z rusztu z grubym pieprzykiem, a co tam bede sie pieprzyc na nowym domu (bez skojarzen swintuszki vitaliuszki:))teskno mi za Wami, ale jak tylko na nowym podlacze sie do neta odrazu, przywitam sie z Wami...nie zegnam sie jeszcze, moze potem podjade, albo jutro z tym laptopem ukrytym w kiecuszce.caluskam Was mocno.badzcie dzielne dietkowo, cwiczcie za mnie i wspierajcie mnie duchowo:)Pierrek tkwi przy mnie i kaze mi pic wode, a ja pije jak glupiutka (laze z tymi flachami wszedzie, do czego mnie ten Pierrre zmusza:( baju baju bedziesz w raju, baj:)Dukan
Dziekuje za wszystkie komentarze
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||