a więc w maratonie trwam, codziennie niemalże, największym wyzwaniem jest bieganie, ale idzie mi coraz lepiej.
Jednak w porównaniu inną dziewczyną która, robi maraton (TanCerca) no to nie mam się czym chwalić więc ciiisza ;-)
zapiszę sobie tylko moje jakże wielkie osiągnięcia
minęły 4 dni, dziś jest piąty a ja mam ... ekhem:
brzuszki: 90
bieganie: 35 min
skłony w bok: 60
skłony w przód: 50
ósemki:80
podnoszenie nóg: 78
kręcenie biodrami: 80
no i jeszcze pompki: 30
no nic imponującego, ale wole to niż nic bo wiem że z każdym dniem jest choc odrobinka więcej. a co tam, rozkręcę się :D
a więc pozostało: 29 910 brzuszków
1965 minut biegania,
1940 skłonów w bok
950 skłonów w przód
1920 ósemek
4922 podnoszenia nóg
920 kręcenie bioderkami
no i jeszcze 970 pompek
Dodaj komentarz
A więc, wiadomo już komu zawdzięczam mój zapał do maratonu.
Od jakiegoś czasu staram się biegać, nie jest to wyczyn bo maks 15 minut, póki co kondycja nie pozwala mi na więcej, ale ale będzie lepiej bo mam plan, który marzy mi się zrealizować do 4 czerwca:
I BRZUSZKI - 30 000
II BIEGANIE (MIN) - 2 000
III SKŁONY W BOK - 2000
IV SKŁONY W PRZÓD - 1000
V KRĘCENIE ÓSEMEK BIODRAMI - 2000
VI UNOSZENIE NÓG Z POZYCJI LEŻĄCEJ - 5 000
VII KRĘCENIE BIODRAMI - 1 000
Mam nadzieję, że jest to szczęśliwa siódemka :)
Powodzenia dla Was vitalijki !
Dodaj komentarz