Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

pracująca matka, kucharka, sprzątaczka i zabiegane nieszczęście- na nic nie mam czasu od jakiegoś czasu i znowu tyję rozpacz Chcę schudnąć dlatego,że chcę - bo tak lepiej, zdrowiej i ładniej

edim77

kobieta, 34 lat, Sokołów Podlaski

160 cm, 63.00 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: zmniejszyć obwód ud i łydek koniecznie

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

ZWARIOWAĆ MOŻNA

20 kwietnia 2010 , Skomentuj

No właśnie! wczoraj kochany mąż chciał być dobry i kupił mi absolutnie ukochaną chałwę i co? No co? Stwierdził,że wystarczy tego odchudzania- miło nie? Oczywiście zjadłam i to na wieczór przed samym snem. Wczoraj były same słodkości bo dokończyłam sernik mamusiny z niedzieli i tak powiem szczerze,że nie mogę opanować apetytu na słodycze.
Stanęłam rano na wadze i co? pól kg mniej
Osobiście znam taką dziewczynę co schudła na samej czekoladzie i kawie do rozmiarów szkieletora ale to nie metoda.
DZIŚ SPRÓBUJĘ SIĘ OPANOWAĆ

TEŻ O INNYCH WARIACJACH:
Maleństwo obudziło się po 5tej rano i "gugało" radośnie- a mogło pospać przecież
potem zwlókł się mąż- nie powiem ten zwykle nie sprawia kłopotu.... no oprócz tego, że potwornie hałasuje i budzi dzieci
w następstwie hałasu wstał średni nasz potomek i wyjąc,że mu zimno zajął miejsce w moim łóżku, skamlał, skołczał itp aż zasnął z powrotem
o 6tej pobudka córci czas do szkoły się szykować, wywlokłam się z łóżka-( maleństwo do leżaczka znudzone już godzinnym guganiem zaczęło jęczeć) zrobiłam kanapki i słyszę szlochy najstarszej córci -bo prania nie zrobiłam
                         -bo jej nie rozumiem i nie ma co na siebie włożyć
Na koniec jeszcze"stary" wrzeszczał żeby się spieszyła bo ją zostawi i będzie szła na piechotę

Więc pytam kiedy z rana skończy się ta wojna?
ale dumna z siebie odpowiadam- przynajmniej ja dziś nie krzyczałamhura nie wyprowadzili mnie z równowagi
Świeci słoneczko KOCHAM MOJĄ KRZYCZĄCO-JĘCZĄCĄ RODZINKĘ
na reszcie spokój idę zjeść zdrowe śniadanko
Dodaj komentarz

niedziela to koszmar

19 kwietnia 2010 , Komentarze (1)

co mnie podkusiło żeby jechać z dziećmi do mojej mamy byłoby ok ale babcia wyciągnęła  ciasto a ja łasuch się skusiłam zjadłam tego okropną furę a do tego było to coś z serem a ja nie mogę- przecież Ignaś jest uczulony
Pewnie jakoś to będzie ale po co przedłużać sobie dietę o następny tydzień.
Oj głupol ze mnie!
Dodaj komentarz

W końcu

18 kwietnia 2010 , Skomentuj

W końcu zabieram się do pisania. Moja dieta to 1500kal i ostatni posiłek o 17tej. Nie powiem efekty już są, bo od drugiego tyg. marca do teraz ulotniło się prawie 9kg- to dobrze.
Ale od Świąt jakoś bardzo powolutku prawie wcale nic nie spada co jest? Zła jestem. Wiadomo, że łatwiej przytyć niż to zgubić- ale przy mojej zawziętości do tego rodzaju rzeczyto powinnam chociaż 2kg schudnąć
Nic to- już kwiecień i ogródeczek mi się zaczyna i trawnik i kosiareczka a w końcu i dłuższe spacery z dzieciakami.
A na zapchanie żołądka najlepsze owoce na świecie- ARBUZY i spadnie trochę sadełkamiejmy nadzieję
Dodaj komentarz