Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Zbliża się piękny okres ciepełka, wyjazdów nad wodę, na basen, na plażę.... itd. Trzeba wziąść się w garść, nie na żarty ;))))

Archiwum

Aleksandrettaaa

kobieta, 26 lat, Kraków

178 cm, 78.00 kg więcej o mnie



Wpisy

Ziółka

13 marca 2010 , Skomentuj

Witajcie,

Odkryłam pewną nowość dla mnie, niechcący natknęłam się w radiu na audycje z jakąś ziołoleczniczką  i mówila o różnych chorobach i ziołach które pomagają.

 Zdziwiła mnie mówiąc o odchudzaniu, że herbatki są w sumie na wszystko i na nic , powiedziała, iż najlepsze na utratę wagi jest mieszanka ziół:

 

 wąsy kukurydzy 50g + perz 50g.

 

Robimy taką mieszankę i 2 razy dziennie pijemy wywar .

Bierzemy 1 łyżkę stołową ziół , zalewamy szklanką letniej wody i doprowadzamy do wrzenia, gotujemy 5 min i gotowe ;))

 

Będę to testować od dzisiaj i zobaczymy czy przy diecie wysokoproteinowej da jakieś lepsze rezultaty :) Bo na razie waga ani drgnie :(((( a naprawdę stosuje się do zaleceń.

Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Piątek

12 marca 2010 , Skomentuj

Witajcie :))

Nie lubie piątku ;)) ze względu na pracę, cały dzień jeżdżę po Krakowie i kuszą mnie straszliwie McDonaldy, które się czają na każdym kroku ;P. Znowu miałam taką straszną ochotę na fast food, dawniej zaglądałam tam często, nawet jak nie byłam głodna tylko, bo miałam ochotę. W inne dni mam inne miejscowości i dzięki, ale w żadnej nie ma McD ;))

Szczerze mówiąc wytrzymałam ten pociąg :) i kupiłam sobie szynkę z indyka, taką małą konserwe i zrobiło mi się lepiej, a zaraz po wejściu do domu podgrzałam sobie piersi z kurczaka ( dobrze, że już były gotowe :)) i teraz już jest dobrze :)))

Pozdrawiam :**

Dodaj komentarz

Dieta trwa.....

11 marca 2010 , Komentarze (3)

Już 3 tygodnie bez węglowodanów, a zawsze uwielbiałam bułeczki, makarony i takie tam..

Ale szczerze, prawie wogóle mnie do tego nie ciągnie :)))

Pierwszy raz mam doczynienia z dietą na której mogę jeść do woli, oczywiście tylko proteiny, przyzwyczaiłam się. Cały czas jestem w 2 fazie, czyli warzywa i białko. Mój organizm na nic nie narzeka i najważniejsze, że nie jestem osłabiona, w innych dietach bardzo szybko się męczyłam z głodu....

Mam nadzieję, że uda mi się osiągnąć cel na tej dietce.

Pozdrowionka

 

Dodaj komentarz