Zjadłam dzisiaj: - tost dukana ( placki dukanowe, jajko, ogórek konserwowy) - makrele wędzoną z jajkiem i cebulką - jabłko ( nie można,ale tyle czasu bez owoców dla mnie jest nienormalne)
Muszę jeszcze zjeść coś żeby dobić do tych 60g białka, najgorsze ejst to,że mi sie nie chce już nic jeść ;/
A no i biegał-maszerowałam godzinkę :D jajko - 7,5 g białka x 3 = 22,5 g 3 łyżki otrębów - 6 g makrela wędzona - 20 g co daje 48,5 g bialka
chyba zjem 1/3 sera chudego białego to będzie 16,5 g co da 65 g białka :D
Odpuściłam sobie przez święta i oczywiście ciągnęłam to aż do przedwczoraj. Ale wzięłam się znowu w garść i dzisiaj drugi dzień diety. Na razie zjadłam: - tost z plackow dukana z jajkiem i ogorkiem konserwowym - herbata - cola zero - woda
Do tego zaczęłam biegać, dzisiaj bedzie 5 dzień i nawet mimo deszczo leciałam więc to już jest coś ;) Trwa godzinę lecz połowa czasu to marsz bo kondycja nie najlepsza.Ale i tak jestem z siebie dumna bo wypocę się,zmęcze a nie siedzę przed kompem jak np. teraz:)
Zjadłam wczoraj: - jajko na półmiękko - kabanosa drobiowego z musztardą i ogórkami konserwowymi - serek wiejski lekki ze szczypiorkiem i koperkiem - pierś z kuczaka w przyprawie do kurczaka i odrobina musztardy Pićku: 0,7 coli zero, zielona herbata, 0,7 wody niegazowanej
A dzisiaj: - kabanos drobiowy z musztardą i cebulką i to na razie tyle,bo nie jestem głodna