Vitalia.pl  dieta, odchudzanie, fitness Vitalia - dieta, odchudzanie, fitness

Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Lubię smak Porto w Porto..., kocham powiew wiatru na łajbie tuż przed nurkowaniem... uwielbiam fotografować ludzi... a moje największe marzenie ostatnio się spełniło... zostałam Mamą:)

PaniKredka

kobieta, 28 lat, Warszawa

163 cm, 85.80 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

CIĘŻKO MI!!!!!

12 grudnia 2011 , Komentarze (2)

Ah... jest mi mega ciężko... dzisiaj 6 dzień Dukana 1 fazy białkowej... a do 10 jeszcze daleko!!! Waga niby spadła, ale uparta jest jak cholera i cieżko jej się ruszyć... korzystam z książki z przepisami Dukana... piekę dukanowy chlebek... nie chcę by tym razem moja dieta ograniczała się tylko do serka wiejskiego... tego znowu bym nie zniosła!!! Ale chyba mam nieźle rozwalony żołądek, bo jestem ciagle głodna!!! No nic muszę się zaprzeć i tyle!!!

Trzymajcie dalej kciuki!


Dodaj komentarz

TRAGEDIA!!!!!!!!!!!!! DUKAN START!!!!!!!!!!!!!!!!

7 grudnia 2011 , Komentarze (5)

Wstyd się tu pojawiać... ale muszę, bo pamiętam jak poprzednim razem Vitalia mnie mobilizowała do walki z nadwagą... to, że ktoś czytał mój pamiętnik i trzymał za mnie kciuki.... ahhh

 

Nie jest dobrze, od ostatniego mojego wpisu kiedy to zapierałam sie, ze biorę się za siebie minęło kilka dobrych tygodni... i na wadze znów wiecej... dzisiaj bezlitosna maszyna pokazała 88,1 kg... o zgrozo... tyle nie ważyłam nawet na koniec ciąży!!! W moje jeansy mieści się mój Mąż i wygląda lepiej niż JA!!!!!

Jestem gruba jak hipopotam, nie mam się w co ubrać... nie mam ochoty na żadne spotkania towarzyskie... a przy życiu trzyma mnie tylko mój SYNEK!!!

 

Młody skończył już 6 miesięcy a ja nadal sie nie ogarnęłam. Przede wszystkim sama ze sobą nie mogę sobie poradzic. Brak mi mojej silnej woli, która każdego dnia okazuje sie słabą wolą.

 

Od dzis startuje... na nowo z DUKANEM!!! Muszę... bo inaczej zupełnie polegnę!!!

Trzymajcie kciuki!!!

 

 

 

 

 


Dodaj komentarz

WSTYD!!!!

21 sierpnia 2011 , Komentarze (4)

Aż głupio mi się tu pojawiać i umieszczać ten wpis... ale nadal nie wzięłam się za siebie!!! Nie schudłam ani grama... bo cholera jak tu schudnąć jak żreć się chce... no jak??????????????????????? Jest mi wstyd... tyle w temacie!

Dodaj komentarz

Wracam GRUBSZA, ale szczęśliwa...

1 sierpnia 2011 , Komentarze (6)

Kochane Vitalijki,

 

wracam grubsza, ale szczęśliwa... trochę czasu minęło od mojego ostatniego wpisu... życie przeorganizowało mi sie na maksa... bo 2 miesiace temu zostałam wreszcie Mamą... jestem szczęśliwa bo mam cudownego Synka... , mniej szczęśliwa zaś bo w ciaży przytyłam 22 kilogramy a na chwilę obecną do zrucenia mam 20:( dołujące jak cholera, bo myślałam, ze już jak raz a porządnie sie za siebie wzięłam to nie będzie powtórki z rozrywki... nic nie jest jednak pewne... także jestem znów...

Dziś pierwszy dzień diety Dukana... wiem, wiem ile kontrowersji ona wzbudza, ale dla mnie jest ona jedną z najskutecznijeszych i najbardziej usystematyzowanych diet, więc biorę sie za siebie... pomożecie z motywacją???

 

Ściskam mocno,

 

PK


Dodaj komentarz

Mam gdzieś, to ile ważę...

18 października 2010 , Komentarze (18)

JESTEM W CIĄŻY!!!

Tyle na obecną chwilę... co by nie zapeszać do pierwszej wizyty u lekarza.


Dodaj komentarz

Wracam grubsza!!!

7 października 2010 , Komentarze (10)

Witam Kochane Vitalijki,

 

ostatnio trochę zaniedbałam... nie tylko pisanie w pamiętniku, ale i dietę... i jak się okazuje... wracam na nowo, z 4 dodatkowymi kilogramami... (a było już tak pięknie!!!) i mam nadzieję Waszm wsparciem na nowo...

 

Obecna waga to 64 kilo... nigdy nie dobrnęłam do upragnionych 58... ale było już 60!!! Kilka smutków i problemów... i znów pocieszenie odnalazłam w jedzeniu!!! Ale budzę się... budzę i przepraszam Dukana!!! Za wszystkie występki... za wszystkie zjedzone Marsy... za bułeczki z masełkiem, które najlepiej smakują wieczorem... i za lenistwo... które do tej pory nie pozwoliło mi wrócić na rowerki!!!

 

No i obiecuję POPRAWĘ!!! Pomożecie??? Wesprzecie???

 

P.S. wyniki hormonalne nie wyszły tak najgorzej... także zalecenie na najbliższy czas to przede wszystkim odstawić fajki, co akurat jest na dobrej drodze!!!  i więcej luzu!!! Nad tym będę pracować!!!!

 

Buziaki

 


Dodaj komentarz

Potrzebuję motywacji, potrzebuję wsparcia!!!

24 września 2010 , Komentarze (5)

Witam Dziewczynki,

... trochę mnie nie było... wiele się tez w tym czasie wydarzyło... w większosci rzeczy niezbyt dobre... także humoru na wpisy i ogólnie weny twórczej brak...

 

Po pierwsze: WAGA!!! niestety ostatnio się rozbestwiłam... i waga poszła o dobre 2 kilogramy do góry!!! Potrzebuję wsparcia by wreszcie sie ogarnąć!!! Przestać podjadac słodycze... wrócić do ćwiczeń i ogólnie wziąć się za siebie...

Przez ten wzrost wagi... moje samopoczucie i ogólny nerw duszy i organizmu ciągle sie tylko potęgują!!! DO ROBOTY BABO!!! DO ROBOTY!!!

Po drugie: mijają 2 tygodnie od usunięcia tych cholernych zębów mądrości... 2 dolne ósemki usunięte... przez pierwsze 4 dni byłam po prostu straszyłam wyglądem..., półtora tygodnia na ketonalu, teraz wszystko wraca już do normy...

Po trzecie: nie wiem czy pisałam... wstepna diagnoza ginekologiczno-endokrynologiczna: problem z hormonami... jestem na etapie wstepnych badań... prawdopodbnie będzie jakieś leczenie, więc to co mam robić to przede wszystkim dobrze się nastawić i wierzyć, że kiedyś będą 2 kreseczki.

 

Jak widzicie... wiele się dzieje, ale w sumie nic dobrego...

 


Dodaj komentarz

Będę łysa... włosy lecą garściami

3 września 2010 , Komentarze (7)

Waga idzie w dół... wreszcie... powoli zaczynam panować nad swoim wielkim głodem...  dzisiaj 61,3, spadek niewielki, ale zawsze to jest coś!!! dla odmiany natomiast nie mogę zupełnie zapanować nad ciągle wypadajacymi włosami... (to pewnie częściowo efekt diety i znieczulenia podczas operacji) oraz cerą (mam jakieś uczulenie na słonce, hormowny fiksują albo jeszcze co innego???) MASAKRA!!!

Ze środków zaradczych to używam szamponu KLORANE przeciwko wypadaniu włosów, tabletki MERZ SPECIAL biorę z kolei i na włosy i na cerę... póki co efektów brak. Może powinnam zastosowac jakieś babcine mikstury???

Macie jakieś rady dziewczyny...?

 


Dodaj komentarz

Horoskop- wierzyć czy nie???

2 września 2010 , Komentarze (4)

no żesz kurcze blade... zobaczcie jaki mam horoskop na wrzesień... chyba muszę wziąć męża w obroty...

 

Bliźnięta 21.05-21.06

Bliźnięta

Karta OPIEKA. Prawdopodobnie dla wielu zodiakalnych Bliźniąt złocisty wrzesień powinien być dobrym czasem. Możliwy rozwój uczuć, być może dostrzeżecie swojego partnera lub partnerkę, znajdziecie w nich wiele ciepła i czułości i rozwieją się wszelkie strachy i obawy. Niewykluczone pojawienie się potomstwa, niektóre zodiakalne Bliźnięta zostaną rodzicami. Istnieje tez ewentualność poczęcia, doczekania się upragnionej ciąży. To dobry czas na wszelkiego rodzaju sprawy dotyczące leczenia, rekonwalescencji, spraw socjalnych, załatwianie renty, wyjazdów do sanatorium lub długo oczekiwany zabieg lub operacje w szpitalu. Zatem wygląda na to, że dotychczasowe trudności w wyżej wymienionych dziedzinach zostaną odsunięte na plan dalszy i doczekacie się upragnionych, dobrych wiadomości. Pachnący jesiennymi kwiatami wrzesień powinien przynieść Wam więcej dobrego, niż się spodziewacie. RADA ANIOŁA: Czasem trzeba posmakować zła, by zrozumieć dobro. Taki jest nasz świat, pełen tajemnic i ambiwalencji. Jeśli ktoś sieje złe uczynki, z czasem będzie musiał za nie zapłacić. Jeśli zrozumie, dlaczego tak się dzieje, powinien zostać uwolniony od złej przeszłości.

Dodaj komentarz

Ruszyło się...

2 września 2010 , Komentarze (6)

Nie tylko całe miasto, ale wreszcie i moja waga... wczoraj trochę przykręciłam kurek z żarciem, opanowałam głodomora i już dzisija na wadze 61,7... kurcze inaczej się wstaje z taką wagą!!! Mam nadzieję, że jeszcze dziś trochę się pohamuje i jutro będzie znów mniej!!!

Oczywiście energii i zapału do prac domowych mimo wszystko nie udało mi się odzyskać!!! Sterta ubrań do prasowania rośnie z każdym dniem! A żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce...

W sumie nie wiem skąd się wziął we mnie aż taki leń... w tym roku miałam bite 3 tygodnie wakacji (rzadko się to zdarza)... a ja normalnie nie mogę się ogarnąć!!! Coś strasznego!!! I w pracy mam lenia i w domu mam lenia... jestem jeden wielki leniwiec!!!

 

Macie jakiś pomysł na ożywienie???

 


Dodaj komentarz