Szpital + wykupiłam abonamentod 12 kwietnia, na
razie miesiąc
9 kwietnia 2010
Hej kochane, przepraszam, że tak długo bylam nieobecna, ale wyjaśnił się mój problem - okazało się, że różni lekarze nie wpadli przez rok na pomysł zrobienia mi USG, w końcu w rocznicę mojej choroby, u chirurga izby przyjęć szpitala bielańskiego podjęto decyzję - zrobić badanie.
I tak oto wracam do was po pobycie w szpitalu przed zabiegiem endoskopowego (gardłem) usunięcia kamieni z przewodu żółciowego. Zostały mi jeszcze kamienie w pęcherzyku żółciowym, one aktualnie nie bolą, ale mogą zejść do przewodu i zacznie się to samo co było. Dlatego trzeba usunąć PRAWDOPODOBNIE marski woreczek (cóż za bezpieczne sformułowanie). Czeka mnie zatem jeszcze laparoskopia.
Od nerwów, zmian diety, głodówek i obżarstwa zaczynam teraz aż z 80 kg. Ale mówię trudno, żyję dalej, mam zamiar szybko dotrzec do 78 ;0
Obowiązuje mnie teraz specyficza dieta np. nie mogę jeść pełnoziarnistego pieczywa ;) Dlatego muszę dodać ruch do odchudzania - idę dziś po open karnet na siłkę - BĘDĘ ĆWICZYĆ!
Śniadanie: 2/3 camemberta na ciepło, łyżeczka borówki, maly kawałeczek bagietki