KOMUNIKAT:
Po Swiatecznych zamachach terrorystycznych na me cialo sie okazalo, ze przytylam ok 2kg!
Bylo mi tak wstyd ze nawet teraz sie czerwienie.Odkrylam ten fakt dwa dni temu i postanowilam
podjac radykalna walke.

Jutro mam zobaczyc na wadze
58,8. Od dwoch dni zaczynam dzien miseczka platkow i reszte dnia jestem na wodzie. Platki tylko po to aby na silowni nie pasc. Bo na silce od dwoch dni spalam po
400 kalorii . Dzis rano waga pokazala
59,5. Mysle ze mam znikoma szanse jutro zobaczyc
58,8. Ale
na razie jestem w polowie niezywa, sfrustrowana glodem i pelna niepewnosci jutra.
Jutro mam podjac
ostatni krok mojej diety - NIE CHCE WIECEJ ZAWODZIC SAMA SIEBIE.
Ponizej przedstawiam:
LISTA WINOWAJCOW:1.Przyjaciele Austryjacy
2.Przyszla tesciowa
3.Miguel
4.Eloy
5.Dwie barmanki lezbijki
6.Ja
A oto bron ktorej uzyli (kolejnosc zgodna z winowajcami):1.Polmisek 8 rodzajow sera i mnostwo wina a na deser gigantyczne Tiramisu
2.Tortilla,jakies warzywa ociekajace olejem,salatki pelne majonezu
3.Dwa piwa pszeniczne
4.Wloski lod-maly ale za to mega smietanowy . Zabieranie mnie do baru na mecze i pozwalanie na tapas
5.Serwowanie mi tapas, ktore lubie i dodatkowe na koszt firmy.
6. Moja slaba wolaDo jutra.....