juz po okresie urlopowo leniwym co prawda nie objadalam sie a wrecz przeciwnie w ogole apetytu nie mialam ale niestety i przy tym nie bylo konkretnego ruchu cwiczacego tylko same chodzenie ewentualnie cos tam dzwiganie
jednak mimo tego zdecydowalam sobie dzisiaj zapodac diete oczyszczajaca na sniadanie dwa male jabluszka plus herbatka zielona i woda, trzymam za siebie kciuki zeby dotrwac do nocy i zasnac, a rano sie obudzic i moc kontynuowac diete bez chleba i ziemniakow
naczytalam sie na roznych forach ze taka dieta oczyszczajaca swietnie wplywa dla organizmu tylko jedyna rzecz ktorej nie potrafie sobie odmowic to sa papieroski ale i dzis postaram sie je ograniczyc:/
w ogole ostatnio poza odchudzaniem w mojej glowie kolataja sie rozne mysli mam rozpier...niezly zawsze wydawalo mi sie ze naleze do osob konkretnych pewnych siebie wiedzacych czego oczekuja od zycia....a tutaj pojawil sie czlowiek ktory od zawsze dzialal na mnie jak magnes i nawet nic nie umialam mu powiedziec- jakby ktos mi buzie zakneblowal i powiedzial: MILCZ!!!
musze sie czyms zajac to i dieta pojdzie mi latwiej i nie bede o nim myslec bo poki co to czuwam na telefonie i czekam az cos napisze:(
gosh jak lubilam moje spokojne zycie...
milego dnia vitalijki i juz nie zasmucam