|
|
dieto...
dieto! gdzie jesteś? ;)
|
|
21 września 2009
,
2 komentarzy |
|
dawno nie pisałem nic...
ale dieta trwa... ;) kilogramy spadają... jak będę miał "8" z przodu to się odezwę...
|
|
16 września 2009
,
1 komentarzy |
|
DAY 11
wczoraj zjadłem najwięcej od dnia rozpoczęcia diety... 1990 kcal według moich obliczeń... miałem wczoraj jakiś zły dzień... byłem już tak wkur***ny, że powiedziałem sobie: "pierdziele to! idę na piwko i Kebab!" i właściwie zatrzymałem się w drzwiach!
wkurzony, żeby nic nie "zepsuć" poszedłem spać! i... zaspałem! Pracuje od 9:00 a obudziłem się o 8:55 :D
pobiłem rekort świata w przygotowaniu sobie dietetycznego żarcia na cąły dzień, ogarnąłęm się i byłem w pracy przed 10! :)
|
|
10 września 2009
,
4 komentarzy |
DAY 10
dziś jest 09.09.09! fajna data! :) uświadomiłem sobie to dziś rano stojąc w kolejce na poczcie... patrze na zegarek "09:02" "no ładnie" pomyślałem :D i poczekałem, co chwila zerkając na zegarek aż do godziny 09:09 :) nie jestem absolutnie zabobonny, więc teraz, w południe mam w nosie tą całą numerologię :) mam za to dylemat! ile kalorii mają morela, brzoskwinia i nektarynka? wszystkie tabele podają inaczej... wczoraj wchłonąłem 1800 kcal! znów mniej niż 2000! suuukcessss
|
|
9 września 2009
,
5 komentarzy |
trzeba się MOTYWOWAĆ CODZIENNIE PO PRZEBUDZENIU!
|
|
8 września 2009
,
1 komentarzy |
|
a6w
miałem zamiar codziennie robić ćwiczenia na brzuch- a6w, ale... jakoś nie mogę się zmotywować! męczą mnie one bardziej niż bieganie, pływanie i dieta razem wzięte!
w trzy pierwsze dni diety zrobiłem PIERWSZY DZIEŃ ĆWICZEŃ ;)
jak tu się zmotywować?...
|
|
8 września 2009
,
5 komentarzy |
DAY 9
dziś zwlokłem się z wyrka o szóstej i poszedłem pobiegać i... KIEPSKO BYŁO... ledwo 25 minut pobiegałem i musiałem wrócić spacerkiem do domu. łydki i stawy skokowe odmawiają współpracy. bałem się że tak może być- ostatnio malo się ruszałem, a zeszły tydzień to jak zawodowy sportowiec, tyle ruchu... no więc robię sobie dwa dni luzu! dop w piątek po pracy pojadę na basen. a i jeszcze ciekawa rzecz!! wczoraj coś mi się popierdzieliło w obliczeniach i około 22 godziny spostrzegłem ze przez cały dzień zjadłem tylko 1250 kalorii!! jak to się stało? i.. czemu nie byłem głodny?  a przecież byłem tez na basenie, tak więc tylko tyle kalorii + wysiłek i jakby nie ten zapis to bym się nie zorientował że tylko tyle zjadłem... jejku! jeszcze zostanę jakąś Męską anorektyczką!
|
|
8 września 2009
,
6 komentarzy |
!!! :D
ta NAJLEPSZA wiadomość to to, ze tak jak sobie obiecałem stanąłem dziś od razu po obudzeniu na wadze i pokazała równo 93 kg!  w tydzień diety udało mi się zrzucić 2 kg! i to bez katowania siebie- ot po prostu przestrzegałem diety i się ruszałem tak jak zaplanowałem :) oczywiście spadek wagi nie jest też związany z jakimś odwodnieniem bo dziennie wypijam ok 2.5 litra samej wody! a soki, a owoce, a yerba... Jestem MEGA SZCZĘŚLIWY!!! oby mi zapał się nie wyczerpał! więc... od razu po pracy na basenik
|
|
7 września 2009
,
5 komentarzy |
BARDZO udany Weekend!
jakże bardzo obawiałem się tego weekendu... a tu... SAME SUKCESY!  oto one: jeszcze w piątek udałem się pobiegać i bez żadnego forsowania biegałem łącznie 90 minut! 7 min biegu+ 2 minuty truchtu i tak DZIESIĘĆ POWTÓRZEŃ! :) jestem z tego naprawdę zadowolony! do tego zamknąłem sie w 1900 kaloriach w sobotę co prawda nic się nie ruszałem, ale udało mi się zamknąć w 1700 kcal i to bez specjalnego wysiłku... tak jakoś po prostu wyszło  w niedzielę pobiegałem 30 min a do tego nie przekroczyłem 1900 kcal! a NAJLEPSZE... ale to już w następnym poście bo widzę że szef idzie więc trzeba udawać że się pracuje
|
|
7 września 2009
,
Skomentuj |
|
a może mniej niż 2000 kalorii?
od kilku minut poważnie się zastanawiam nad tym czy nie zmniejszyć ilości spożywanych kalorii... a jakbym tak nie 2000 a np. 1700? albo i 1500 postarał się zachować?
jak na razie te 2000 nie nastręcza mi jakichś niebotycznych problemów, więc... MOŻE WARTO SPRÓBOWAĆ! bo mniej niż 1500 to na pewno nie dam rady! Jestem facetem! 182 cm wzrostu, 95 kg. do tego codzienne bieganie lub basen (lub nawet jedno i drugie!) więc mniej niż 1500 kcal to byłoby dla mnie katorgą ponad siły... 1700 to realnie od jutra mógłbym! będzie to wymagało rozsądniejszego zaplanowania posiłków... ale... powinno się udać!!
|
|
4 września 2009
,
8 komentarzy |
|