Dzisiaj mi nic waga od wczoraj nie poszła
.Jakiś zastój.Zjadłam:
-chudy twaróg z jogurtem i wkrojonym gotowanym jajkiem
-rosołek z ćwiartki kurczaka z otrębami
-z tejże ćwiartki kurczaka sos (na jogurcie i części rosołku)
-trochę serka wiejskiego
-twaróg z jogurtem, tuńczykiem i mlekiem
-ok. 1,5 szklanki mleka
Jutro już wkraczam w drugą fazę naprzemienną, nie mogę się doczekać.Już sobie planuję co zjem.No i wybrałam rytm 1/1.
Zmęczona jestem trochę tą uderzeniówką.Zniosłam sobie ze strychu ciuchy w rozmiarach 36 i 38 i tak sobie na nie od czasu do czasu patrzę w chwilach zwątpienia.Ten zastój trochę podciął mi skrzydła.
W planie było dzisiaj cardio. 50 minut na rowerze.Było ciężkawo, rzeczywiście odrobinę osłabiona jestem, ale dałam radę.
Jeszcze apropo zaparć.Nie mam.Chodzę do toalety tak samo jak przed dietą.