Vitalia.pl  dieta, odchudzanie, fitness Vitalia - dieta, odchudzanie, fitness

Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

od zawsze byłam pulchnym dzieckiem... z czasem "wyrosłam" z bycia kluseczką ale nigdy nie należałam do chudzin:) problem pojawił się w zeszłym roku. we wrześniu wyszłam zamąż..oczywiście do tego wydarzenia schudłam 12 kg i było wszystko cudnie!obiecałam sobie że tym razem tego nie zaprzepaszczę... obiecanki cacanki! przytyłam i to jak! wiec...czas wziąć się za siebie a nie mieć pretensje do całego świata:) tym razem się uda!!

ikebano

kobieta, 28 lat, Wyspy Szczęśliwe

176 cm, 80.00 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

..pierwsze źródło informacji...

20 maja 2010 , Komentarze (11)

pstryk!

naciskam guzik pilota..

w telewizorze rozbrzmiewa miły głos młodej spikerki...

 

-co dzisiaj w naszych informacjach?

tak tak! polityka, pogoda, moda.każdego dnia to samo-pomyślałam

-oraz informacja dnia: 3,5 kg mniej w tydzień!

 

pstryk!

chyba wybiorę się na spacer tak pięknie świeci dziś słonko!

 

 


Dodaj komentarz

...na łeb na szyję...

17 maja 2010 , Komentarze (3)

przewracam kolejną kartkę gazety..

leniwie przeciągam stopy w futrzanych kapciuszkach..

upijam łyk herbatki...

nagle znalazłam się prawie pod sufitem..

coś huknęło, coś trzasnęło, zrobił się straszny rumor..

 

hahahaha!

 

o ja głupia...tak się wystraszyć..

zaglądam nieśmiało pod stól...

to moje kilogramy spadają z wielkim hałasem:)

 


Dodaj komentarz

...gość...

14 maja 2010 , Komentarze (1)

siedzę kolejny dzień przy herbacie...

zwątpienie i rozczarowanie krzątają się po kuchni..

co jakiś czas zerkają w moją stronę i zagadują..

pilnują żeby przypadkiem nie przyszła mi ochota na spotkanie z radoscią..

dopiero teraz to widzę..widzę , że jestem ich więźniem...

 

puk!puk!puk!

ciekawe kto to?

codziennie o tej porze ktoś puka do drzwi...

ale nigdy nie otwieram..

 

puk!puk!puk!

ktoś nie chce dać za wygraną...

 

im dłużej myślę o moich "współlokatorach" i im dłużej trwa natarczywe pukanie...

nie wytrzymałam!

pobiegłam do drzwi...

 

z uśmiechem i nieopisaną radością stoi...szczęście!

-nareszcie moja Droga! od tak dawna próbuję się do Ciebie dostać..

 

i nagle okazało się się że sciany mojej kuchni mają słoneczny kolor a powietrze pachnie malinami...

 

 


Dodaj komentarz

...raz, dwa,trzy! szukam!...

5 maja 2010 , Komentarze (5)

skończyłam odliczać więc rzuciłam się w wir poszukiwań...

za grządką marchewki- nie ma...

pod krzakiem bzu-też nie ma...

zaraz, zaraz...

odwróciłam wzrok w stronę kałuży przy której stoi stara konewka...

haha! to optymizm nie potrafił usiedzieć w miejscu..

chociaż cały zabłocony ale się odnalazł...

szukam dalej...

nagle z wielkim hukiem przewróciła sie cała sterta łopat i grabii...

ach ta nadzieja! za nic nie potrafi schować się skutecznie...

to co, że zahaczyła o widły i troszkę się "podziobała"-naprawimy!

ale co to? pewność siebie biegnie się zaklepać:)

oj! zahaczyła o kubeł ze smołą..ale się nie poddaje, biegnie dalej..

ups! zahaczając o leżące grabie wylądowała z nosem w piachu..

kiedy my śmialiśmy się do rozpuku pewność siebie zebrała całe swoje siły i dobiegła do starego dębu żeby się zaklepać...

wtedy z kuchennego okna wychyliła sie miłość i zawołała nas wszystkich na podwieczorek, który przygotowała wraz z życiem...

więc razem z optymizmem,nadzieją i pewnością siebie posłuchałam miłości i poszłam się pokrzepić, i zasmakować wspaniałości życia

 


Dodaj komentarz

..kontakt nawiązany....

4 maja 2010 , Komentarze (3)

شطثץىضخمزשקظא٣يقﮙﭻﯓﯕﮈﺅﺞ

 

moja głowa "mówi" do mnie w obcym języku.

nic nie rozumiem z tego bełkotu...

ale to przecież MOJA głowa więc musi być jakiś sposób...

 

oczywiście że jest!!!

 

wyciągam z zakamarów zakurzony słownik...

kartka po kartce wertuję zapomnianą księgę...

słownik samej siebie...

 

jeju!

już zapomniała że język mojego JA jest całkiem prosty...

 

więc usiądźmy i pogadajmy...

stare dobre pogaduchy...

czy tak nie jest prościej i lepiej?

 

 


Dodaj komentarz

...kiełkowanie...

25 marca 2010 , Komentarze (6)

razem ze słoneczkiem wyszła też nadzieja...

wolno kiełkuje i rozwija pączki...

w duszy zagościła wiosna...

wystawiam twarz do słoneczka i łapię każdy ciepły promień...

chociaż w głowie wciąż się kręci od myśli, planów i postanowień...

a w ustach brakuje słodyczy...

 


Dodaj komentarz

...mocy przybywaj...

23 marca 2010 , Komentarze (2)

uzbrojona w pelerynę Supermena staję na lini startu...

wciągam głęboko powietrze..

spinam wszystkie mięśnie...

jestem gotowa...

jak przebiśnieg wynurzam się spod "tłuszowej pierzynki"..

rozkładam kolorowe skrzydła jak motyl i lecę...

przecież to czego tak bardzo pragnę jest na wyciągnięcie ręki..

 

 


Dodaj komentarz

...cudo/6/...

9 stycznia 2010 , Komentarze (3)

magiczny kwadracik...

leży na podłodze i swoim "szklanym okiem" bacznie mnie obserwuje...

stanąć na nim?a może cieszć się błogą nieświadomością?

 

hop!

 

wskoczyłam na niego...

nie mam odwagi zerknąć w dół...

co pokaże "szklane oko"??

 

cyferki migają z prędkością światła....

stop!

nieśmiało opuszczam wzrok by zobaczyć wynik...

 

lepiej mi było żyć w nieświadomości:)

ale właśnie ta świadomość daje siły do działania:)

 


Dodaj komentarz

...rybak/1/...

4 stycznia 2010 , Komentarze (2)

stoję na brzegu rzeki...

zarzucam swoją wędkę i łowię...

na zdobycz nie muszę długo czekać...

łowię same wspaniałości i szczęście..

 

przyciągam na wędce to co dla mnie najlepsze..

 

słońce pięknie zachodzi za koronami drzew...

 

a ja delektuję się świeżym powiewem powietrza...

 

i wspaniałymi łowami...

 

następnym razem złowię złotą rybkę..

 

w sumie to jej nie potrzebuję:)

 


Dodaj komentarz

..już czas...

28 grudnia 2009 , Komentarze (4)

wirujące liście spokojnie zaczynają opadać...

głębie mojego życia uspokajają się, a tafla wody zaczyna odbijać spokojny świat...

 

pył nareszcie opadł i mogę podziwiać piękne widoki, które jeszcze niedawno były niewidoczne dla moich oczu...

 

nieśmiało zaczynam wynurzać się ze swojej norki..

wystawiłam nos i czuję...

czuję że już wszystko będzie dobrze!

 

źródełko mojej wiary i mocy zaczyna się powiększać..

 

już niedługo to źródełko zamieni się w prawdziwy wodospad!


Dodaj komentarz