Vitalia.pl  dieta, odchudzanie, fitness Vitalia - dieta, odchudzanie, fitness

kubinka

kobieta, 25 lat, Legnica

164 cm, 67.00 kg więcej o mnie


Postanowienie noworoczne: 60

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

śnieg!!!!!!!!

9 lutego 2012 , Komentarze (8)

pięknie pruszy za oknem :) bajeczny widok ;) zobaczymy jak bajeczne będą warunki na drodze... stop! dość marudzenia! mamy zimę! ;)

menu:
- bułka z twarogiem i dżemem truskawkowym <3 ( zapomniałam, jakie to pyszne zestawienie), duuuża kawa z mlekiem
- banan, jogurt, herbatka
- 3 rogale, plusz
- miseczka zupy krem z porów, garść ciecierzycy

ruch:
20min hanteki
40min orbi 

planuję zrobić przerwę w ćwiczeniach na pewno w niedzielę, ale do tego też może sobotę. NIe czuję się jakaś przemęczona, nie mam zakwasów, czuję że uda są twarde i mocne! Chcę aby organizm się delikatnie zregenerował ;)

miłego dzionka :)))

Dodaj komentarz

na szybko! w spr. pimpka tzn. brzucha

8 lutego 2012 , Komentarze (3)

dzisiaj troszkę lepiej ale mimo wszystko chcę się położyć szybciej...
zjadłam:
- bułka z serem, kawa z mlekiem
- jabłko, herbata zielona, banan
- 2 rogaliki, kawa, plusz
- 5 paluszków rybnych z sosem czosnkowym na bazie jogurtu greckiego, warzywa na patelnię, szklanka coli

ruch:
20min hanlte
40min orbi 

mam jakiś taki brzuch nadęty,odstający ale twardy, taki pimpek ;p(wcześniej był miękki i taki jakby to ująć "rozlany", chodzę codziennie do toalety, nie robię brzuszków ... o co chodzi?????

kisssssssss


Dodaj komentarz

wysysacz energii

7 lutego 2012 , Komentarze (7)

matko!  coś wysysało ze mnie energię! cały dzień! chodziłam nieprzytomna! jak tyko gdzieś siadłam zaraz leciała mi głowa... oglądając wiadomości zasnęłam na siedząco ;o energio wracaj!
do ćwiczeń zmusiłam się a przyznam, że byłam skłonna odpuścić ( ale gdzieś w głowie zaświtało mi, że może poprzez ćwiczenia się ocknę, rozbudzę jakkolwiek to nazwać) 
wskoczyłam na orbiego na 40 min zmęczona, śpiąca !!!!!!!!
wzięłam prysznic i teraz leżę uzupełniając pamiętnik... kurcze nie czuję się przeziębiona, codziennie piję multiwitaminę, do przesilenia wiosennego jeszcze daleko...
zobaczymy jak jutro będzie?!
moje menu:
- musi, kawa z mlekiem
- banan, jogurt czekoladowy, herbata z cytryną
- gruszka, 3 kostki czekolady, jakaś ziołowa herbatka
- domowa tortila z pieczonym kurczakiem, piekinką, fetą, ogórkiem konserwowym, ketchupem, szklanka coli

teraz tak patrze i widzę, że nawet dopalacze były heheh w sensie: kawa, cola, czekolada... ale nic nie pomogły

zmykam spać bo oczy same lecą, jutro nadrobię i poczytam co u Was ;)
a tymczasem...


Dodaj komentarz

mróz, rogale i orbi - powtórka z rozrywki :))))

6 lutego 2012 , Komentarze (8)

nie chce mi się nic nic nic nic! :) witaj poniedziałku parszywy ! :) niech ten tydzień zleci szybciutko i na dodatek bez żadnych wpadek, bez podjadania heheh 

moje menu na dzisiaj:
- 2 kromki razowca z szynką, 3 rogale. kawa
- jogurt, banan
- miseczka zupy krem z porów
- 2 łyżki sałatki greckiej

1h orbiego 
niestety nie mam ani wagi, ani cm. Jestem ciekawa czy nastąpiły jakies zmiany czy to w wadze czy to w centymetrach. Muszę przyznać, że ostatnio zauważyłam, że spodnie na pupie nie są już tak opięta uuuuha :))))


nic kochane 3majcie się cieplutko w te mrozisko !! kiiissss kissss

Dodaj komentarz

pachnie rogalami :)

5 lutego 2012 , Komentarze (4)

mmm o takimi:
Rogaliki drożdżowe z marmoladą

dziś K. poprosił mnie, bym upiekła coś słodkiego, a że w lodówce były drożdże to postawiłam na rogaliki :) z dżemem wiśniowym ;)

dziś piękna pogoda, prawdziwa zima, bo jest i mróz i wreszcie śnieg !!!!!! :) w związku z tym poszliśmy na godzinny spacerek :) pod butami niesamowite skrzypienie śniegu :) na twarzach różowe policzki i nosy :) warto oj warto! tym bardziej, że szybkie tempo pomagało w spalaniu wcześniej zjedzonego obiadku :) a no właśnie na obiad było:
- kurak, surówka z pekinki, ryż
a na śniadanie jajo na miękko, w sumie to 2 jaja i kromka razowca + kawa :)
pochłonęłam też 3 rogale mmmmmmmm
na dzisiaj zamykam już paszczę!! koniec basta! :)

z racji że moje dolegliwości małpowe @ minęły to wskakuję na orbiego 1,5h 

niestety już koniec weekendu i jutro już poniedziałek buuu, nic trzeba wykorzystać ostatki niedzieli :)

trzymajcie się cieplutko muuuuuua

Dodaj komentarz

@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@

3 lutego 2012 , Komentarze (4)

i przyszedł głupi małpiszon i to 4 dni za wcześnie! teraz zamiast wiecznego głodu i ssania mam ścisk brzucha i meeega ból jajników, ach ten żywot! Plusem bólu jest niechęć na jedzenie ;p dziwne nastroje też minęły, tyko szkoda że zanim zniknęły zdążyłam pokłócić się z K ;/ fuck! mam nadzieję, że się dogadamy, bo jak na tą chwile każdy siedzi w innym pokoju ;/
co do dzisiejszego amku to:
- jogurt, kawa
- musli
- plaster pieczeni, ogórek konserwowy, kromka razowca

do tego tona tabletek przeciwbólowych o litry wody...


leżę już wykąpana pod kocykiem i spoglądam na orbiego mętnym wzrokiem, jednocześnie z nadzieją że w poniedziałek podejmiemy współpracę :)

miłego weekendu!

Dodaj komentarz

wolne! dziwnego nastroju ciąg dalszy ;/

2 lutego 2012 , Komentarze (9)

dziś cały dzionek wolne ;) K. znowu wyjechał.. całe szczęście tylko na 1 dzień ;) a ja zostałam z moim beznadziejnym nastrojem + katarem i bólem głowy;/ pewnie mnei gdzieś przewiało, a człowiek tak uważa :P
wczoraj nie pisałam, bo po pierwsze byłam padnięta a po drugie wpadło kilka grzeszków :P wczoraj mojemu K. podpisano wreszcie ważne papiery w pracy, co było przyczyną malutkiego świętowania ;) wypiliśmy po kieliszku winka i do tego uwaga uwaga zrobiliśmy panna cottę :) o tą:

nasze odczucia są mieszane,,, coś innego, ale nie powala na kolana :)
aaa nie muszę dodawać że wczoraj nie było orbiego ( dzisiaj nadrobię, godz minimum ;p)

dzisiaj w planie sprzątanie, pranie, wymiana pościeli i małe spożywcze zakupy :)
już nałożyłam olejek rycynowy na włosy, więc mam nadzieję, że żaden z sąsiadów abo listonosz nie zmuszą mnie do otworzenia  drzwi ich wystraszenia :P

życzę Wam miłego dzionka ;*


Dodaj komentarz

ło ale zima ;o a ja maruda!

31 stycznia 2012 , Komentarze (3)

troszkę mnie zamroziło i moje wpisy ;p
 zjadam dzisiaj :
- grahamka z szynką, serem, sałatą, ogórkiem, jogurt z musli, kawa
- jogurt, 2 mandarynki
- łyżka ryżu, plaster pieczonej szynki, kapusta modra, szklanka soku
- 2 wafelki familijne

kurcze jestem przed @ i mam dziwne nastroje, takie mieszane, raz mi wesoło a za chwilę łapie meeega doła i rycze ;/ aż mi samej źle z tymi wahaniami a co dopiero ma odczuwać otoczenie ;/ poza tym nie mam nastroju na ćwiczenia, czuję się senna i marudna ych ( jak widać Wy też to musicie czytać ;p) serio już dawno nie miałam takiej huśtawki nastrojów ;/ a Wy też tak macie?

nic muszę wskoczyć na orbiego choć na 20min

ae teraz idę Was poczytać :*
Dodaj komentarz

ło ale zima ;o a ja maruda!

31 stycznia 2012 , Komentarze (1)

troszkę mnie zamroziło i moje wpisy ;p
 zjadam dzisiaj :
- grahamka z szynką, serem, sałatą, ogórkiem, jogurt z musli, kawa
- jogurt, 2 mandarynki
- łyżka ryżu, plaster pieczonej szynki, kapusta modra, szklanka soku
- 2 wafelki familijne

kurcze jestem przed @ i mam dziwne nastroje, takie mieszane, raz mi wesoło a za chwilę łapie meeega doła i rycze ;/ aż mi samej źle z tymi wahaniami a co dopiero ma odczuwać otoczenie ;/ poza tym nie mam nastroju na ćwiczenia, czuję się senna i marudna ych ( jak widać Wy też to musicie czytać ;p) serio już dawno nie miałam takiej huśtawki nastrojów ;/ a Wy też tak macie?

nic muszę wskoczyć na orbiego choć na 20min

ae teraz idę Was poczytać :*

Dodaj komentarz

o zgrozooooooooo kebabie !!!!!!

26 stycznia 2012 , Komentarze (9)

tak tak kochane, tak jak w tytule zjadłam dzisiaj kebaba tzn bardziej go pożarłam z premedytacją ;/ hyh czuję się teraz jak słonica w końcówce ciąży :P no nic ;) trzeba działać dalej :) 
moje menu:
- musli, kawa z mlekiem
- bułka razowa z serem , 1 łyżki sałatki jarzynowej, szklanka soku marchwiowego
- kebeb + piwo :P
jak widzicie niewiele zjadłam pomijając kebaba ( a teraz napisze coś strasznego uwaga! było pycha ! :P)

zrobiłam zupę klopsową da K., chcę zrobić fasolę w sosie pomidorowym da siebie ( ale to jutro ;p), pomalowałam pazury na kolor fuksji :)))

minęły 2,5 godzinki od ostatniego posiłku, jestem zmęczona a do tego to przeziębienie ale nie poddaje się wskakuję na orbiego na 1h 

buziole kochane

Dodaj komentarz