Vitalia.pl  dieta, odchudzanie, fitness Vitalia - dieta, odchudzanie, fitness

Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Jestem niepoprawną optymistką z wielkimi dołami :/. w czasie ciąży nie przytyłam dużo a nawet mozna powiedziec ze schudłam :) ale za to siedzenie w domu z dzieckiem przyprawia mnie o kg. postanowiłam walczyć z kg i zawziąć się na nie. mój cel to 60 kg do sierpnia 2010 ( jak będzie 65 to też dobrze) Jade na pierwsze wakacje z synkiem i chcę pochasać z nim po plazy w kostiumie kąpielowym :))))

mayday666

kobieta, 28 lat, Wrocław

172 cm, 80.00 kg więcej o mnie


Postanowienie noworoczne: 58

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

dzionek zbilansowanej dietkiiiiiiiii ...yyyy chyba
:D

7 lutego 2012 , Skomentuj

Zaplanowałam posiłki wczoraj:

Ś- sałata lodowa z ogórkiem i sosikiem z kefiru i czosnku i parówka

II Ś- jabłko

O- Zupa krem z brokułów i makaron z sosem czosnkowym

K- jajko i serek wiejski

Już w sumie po śniadaniu wiec narazie sie trzymam :D Za aktywnosc fizyczna dzisiaj będę uważała cały dzień jeżdzenia na miotle, odkurzaczu i mopie a jak Mój kawaler pojdzie poopludniu spac to 15 min orbitreka , 15 min skakanki i 200 brzuszków. Może się wyrobie :D

Postanowiłam również zejsć z 7 filiżanek kawy na 3 dziennie albo 2.


Dodaj komentarz

Wracam...:( z nową pogodą ducha :) i 16 kg do
przodu ;(

6 lutego 2012 , Komentarze (3)

No zapuściłam się :D od dzisiaj nowe postanowienia, ale wiem ze bez tego pamiętnika nie dam sobie rady... Ostatnio jak byłam na diecie to bardzo mi pomogło jak dodawaliscie mi otuchy i wsparcia...A ja Was opuściłam i odeszłam sobie tyć  przepraszam. Wracam z podkulonym ogonem i wstydem wymalowanym na mej twarzy.

Dziś pierwszy dzień mojej diety ( dzień bezjedzeniowy prawie ): wody wypiłam 3 litry, 3 kawy, na śniadanie zjadłam jajko a na obiad zjadłam ryż z sosem słodko kwaśnym .  Z ćwiczeń to 100 brzuszków, i 20 minut tańczenia z 20 kg maluchem na rękach lub na plecach :D zakwasy murowane jak na pierwszy dzień :D

jutro bardziej zbilansowanie i przemyślanie:D ale to jutro :D

 

Dziekuje Wam bardzo za to ze jesteście! 

 


Dodaj komentarz

Dziękuje Wam...

10 czerwca 2010 , Komentarze (3)

za wszystki komentarze...suma sumarum kupuje gatki wyszczuplające i bedzie git. :)

Wracam do wagi moze nawet do ślubu mi sie uda dobic do 66 zobaczymy ... eeeee chyba sie nie uda bo to dzisiaj już czwartek hahhahahha ale zawsze można pomarzyc:)

Dzisiaj: kawa, woda, sałatka a na wieczór pizza bo przychodza znajomi dlatego sie troche musze oczyscić przed :) i ćwiczonka pozdrawiam


Dodaj komentarz

czy jest naprawde tak żle jak mi mówia??? foty

9 czerwca 2010 , Komentarze (6)

Wklejam foty sukienki w której ide na wesele... znaczy chcę iść a wszyscy krytykują moje brzuszysko... i teraz nie wiem prosze o opinię.

Dzisiaj dzień oczyszczjący , wieczorkiem do fryzjera.

Obciełam sobie stopy i głowę. włosy nie umyte, buty nie wyjsciowe. :)


Dodaj komentarz

miałam pisać codziennie...

8 czerwca 2010 , Skomentuj

ale jest taka ładna pogoda ze siedze cały czas na dworze a jak nie to gotuje albo cos dla syna albo dla meza i teścia...wolną chwile mam wieczorkiem ale nie zawsze moge napisać... Dzisiejszy dzień ... jedzenie nieregolarne... pomidor z cebulą kawa z mlekiem , kawałek chleba, truskawiki, pomidorowa na wodzie z makaronem i chrupki od syna podjadane więc jest kiepsko...dzisiaj usłyszałam cos z czym nie mogę sie pogodzić ... w sobote wyczekiwany slub mojich przyjacół a ja co zadowolona kupiłam soie kieckę i wedłóg mnie wyglądałam zaje@iście ale wszyscy mi mówią że tak sukienka łądna i elegancka ale za bardzo obciścnięta na brzuchu i wyglada nieelegancko . wogóle super ... nie mam w czym innym pojść bedzie nie elegancko i nie estetycznie trudno... jutro rano foty bo zostawiłam sukienkę u rodziców w domu... pozdro wielkie

Dodaj komentarz

weekend weekendowo

7 czerwca 2010 , Komentarze (1)

Moje postanowienie o nowej diecie jest aktuane i ciągle sie staram aczkolwiek w weekend było odrobinę weekendowo. Były lody :P dzisiaj weszłam na wagę i dzisiaj zmieniam na pasku bo coś się stało- albo waga sie zepsuła albo 2 mieisące objadania sie dały znać -waze akt 68,9 kg czyli przytyłam 2 kg... dlatego teraz skończyło się weekendowo moje...

ś: jajko , ogórek

II śniadanie: truskawki

O: brokuły z feta

K: truskawki

ćwiczena: rower 20 min , orbitrek 10 min, spacer 3 h, brzuszki 300


Dodaj komentarz

Jak obiecałam... i fotki też są...

3 czerwca 2010 , Komentarze (6)

Tak też robię :) Mój wpis na dzisiaj hihihiihi

Jedzonko:

ś- ser biały, kawa z mlekiem

II ś- jabłko

O- gotowana piers z kurczaka- cukinia duszona

K- sałatka grecka

Zaczynam ćwiczenia i tak: Brzuszki-300, skakanka -300 orbitrek 5 min, spacer 2h

A teraz fotki: ja waga około 82 kg

Ja waga około 67 kg


Dodaj komentarz

już od miesiąca sie opycham...

2 czerwca 2010 , Komentarze (2)

Całe moje odchudzanie to jakaś farsa. Niby chcę być na diecie a codziennie zajadam się nowościami. Ale nic nie tyje ale tez nie chudne :(. Pojawiły mi sie za to problemy od tzw dupy strony dlatego postanowiłam od nowa zaczac jesc lekkostrawne potrawy. za dwa tygodnie ślub miałam wazyc 65 kg a tu dupa napewno nie schudne. Kupiłam sobie sukienkę co dziwne rozmiar 42- mój maż mówi ze wyglądam sexiiiii. Jak trzymałam sie małych celów i śledziłam Wasze diety to szło mi o wiele lepiej. Potrzebuje motywacji bo tak niewiele mi zostało. Dlatego mój cel : 65 kg do slubu ( moze mi sie uda); ćwiczenia regularne, 0 chleba, 0 słodyczy, i uwaga co dla mnie trudne 0 piwska. I to jest recepta na sukces. I jescze małe postanowienie : codziennie wpis i relacja oraz czytanie Was. buziaki No to znowu wracam...

Dodaj komentarz

jutro sobota...

7 maja 2010 , Komentarze (1)

awięc pomimo mojej byłej skutecznej diety od jutra zaczynam z siorą bo ma (ona drugi etap a ja pierwszy) dietę proteinową. Mam mieszne uczucie czy się w to pakować bo to do końca zycia i sie zastanawiam- brzmi jak wyrok...ale jestem przyduszona na swojej diecie nie schudne tak jak na dukanie. awiec jutro proteinki mniam mnaim.

śniadanie jajo

II śniadnie: sałatka z tunczyka

Obiad: gotoane mięso w dużej ilości

 


Dodaj komentarz

poddałam się - ale jestem

6 maja 2010 , Komentarze (2)

Nie daje rady-poprostu jak myse o odchudzaniu to mi sie zbiera na wymioty- miałam załamanie cały czas sobie powtarzam ze od jutra od jutra i tu dupa zbita. I koniec uzalania Jestem nie od jutra a od dzisiaj - i od poczatku jak zawsze zresztą ale tym azem bedzie dobrze. Moja siora jest na diecie dukana od 2 tygodni ma dużo do zjechania ale wierze w nia. schudła już 5 kg w sobote zaczyna znowu proteiny dlatego zeby ja wspierac tez sie porwe na to :) mój celllll schudnać jeszcze 8 kg -przeciez to niedużo hihihihih pozdrawiam

Dodaj komentarz