
Hej vitalijki :)
Wpadam na chwilke poniewaz jest u mnie moja mamusia i jutro jade z nia do Niemiec do mojego mezusia :)
Dietka jak na razie idealnie,choc troszke mnie chorubsko wzielo i kaszel mam jak stary gruzlik :(
Mam nadzieje,ze w srode po tygodniu waga bedzie laskawa :)
Trzymajcie kciuki,odezwe sie niebawem,milego tygodnia wam zycze,pa :)
28.09 sroda jestem juz w Niemczech,podroz minela mi szybko,czytalam ksiazke :)
Dietka idealnie,waga spada ostro w dol,juz jest dwucyfrowa a mianowicie
98.2 kg :)
no wiec tydzien i prawie 3kg w dol :) juuuupppiii :)
Buziaki,pa!

Hejka :)
Trzeci dzien dalam rade i jest troche lepiej :)
Strasznie sie ciesze,wiecie :)
Pije duzo,herbatki,ziola,wode,jem duzo mniej,zero chleba,ziemniakow,cukru,slodyczy,itd...
Dzis bylam w fajnym sklepie i kupilam sobie plaszczyk i sweterek.ZABOJCZE :)
Juz dawno nie bylam tak zadowolona z zakupow,do tego tesciowa zostala z dziecmi,wiec z kuzynka meza bylam i bylo super,ploteczkowo,zakupowo :)
Jejku jak mi sie humorek poprawil,koniecznie musze w niedalekiej przyszlosci pokazac sie wam w tych ciuszkach,ale to za pare kilo mniej oki?
Dietka rozpoczeta w srode,wiec wazenie bedzie co srode,nawet fajniej tak w srodku tygodnia :) Prosze mi tu kciuki trzymac za spadeczek :)
Buziaki wam sle,zycze milego weekendu i znikam,moze do was pozagladam,naciesze oko spadkami na waszych paseczkach,poogladam zdjecia jak schudlyscie i nabiore jeszcze wiecej checi i motywacjii do dzialania :)
NORMALNIE KOCHAM WAS I VITALIE :)
Ps.Czy ktoras z was zna przepisy na koktajle lekkostrawne i malo-kaloryczne ale smaczne?Jak tak to bradzo bym prosila :)

Nie moge wgrac zdjec :( Co sie dzieje,prubowalam dziesiatki razy i nic...A chcialam wam pokazac sie w plaszczyku :)
Witajcie vitalijki :)
Wczorajszy dzien byl prawie dietkowy,2 jogurty,2 jablka,2 jajka na twardo,2 kawy,ale i 3 kromki chlebka z pasta z makreli,ale ogolnie jestem zadowolona.
Niewazne ze nie jest idealnie,wazne,ze powoli wracam na dobra droge :)
Wczoraj w szkole doszlam do porozumienia z nauczycielka,bedziemy razem pracowac nad zachowaniem Hubiego.Teraz czekamy na testy psychologiczno-pedagogiczne,zobaczymy co im wyjdzie.
Nawet cieplo bylo,wiec popoludniu,jak dzieci zjadly obiadek poszlam z nimi na plac zabaw,poszalelismy troche :) Od jutra rozpoczyna sie kalendarzowa JESIEN ale podobno pogoda do poczatku pazdziernika ma byc ladna i kolo 20st :)
Dziekuje wam za komentarze w moim ostatnim wpisie,fajnie,ze jestescie :)
Znikam porobic porzadki,bede was odwiedzac z doskoku :) Milego czwartku :)Buziaczki,pa,pa!
PS.Czy ktoras z was czytala ktoras z ksiazek Cejrowskiego?Ja skonczylam "Rio Anakonda" teraz pochlaniam "Gringo wsrod dzikich plemion",strasznie mnie wciagnely,humor i sposob opowiadania Pana Cejrowskiego bardzo przypadl mi do gustu :)A co tu robic wieczorami,jak dzieci sie juz polozy spac,posprzata i nie ma z kim pogadac-najlepsza jest wtedy dobra ksiazka :)
Siedze i zastanawiam sie jak zaczac? Jak napisac wam,czemu zniknelam znow na tak dlugo,czemu zawalilam kolejna probe diety,czemu nie jestem konsekwentna w swoich dzialaniach....Oj ciezko udzielic odpowiedzi...Wogule jest mi ostatnio bardzo ciezko...
Postaram sie napisac wam teraz to wszystko co cisnie mi sie w glowie,ale pewnie bedzie tego sporo,wiec jak nie chcecie czytac,omincie ten tekst.
A wiec ostatni moj wpis byl w maju,gdy po raz kolejny rozpoczynalam diete,ale nic z tego nie wyszlo,bo jak moze pamietacie,ja zajadam stres,nerwy,zmeczenie tez,a tego u mnie ostatnio sporo.
Rodzina.....
Nadal jestem sama z dziecmi,maz dalej za granica,jego przyjazdy sa tak rzadkie i zwykle nie trwaja dluzej niz niepelny weekend :( A pomyslcie,ze jak przyjedzie w sobote rano,a wyjezdza w niedziele wieczorem to czasu niewiele,a trzeba mu zrobic pranie,prasowanie,zakupy,zeby zabral ze soba,cos ugotowac,no i na rozmowe,czy wspolnie spedzony czas niewiele zostaje minutek...W domu wsyzstko robie sama,dzieci,zakupy,sprzatanie,banki,oplaty,wegiel,piec,itd...Nie jest latwo,a do tego firma :(
Firma....
Pytacie jak tam moja firma,a wiec licho szczerze powiedziawszy nie mam zlecen,sporadycznie mi wpada jakas mala robotka,ale nie wyrabiam z tego nawet na ZUS,nie mowiac o paliwie,naprawach samochodu,oplacie OC itd..Dobrze,ze pieniadze na sprzet pochodzily z UNII a nie z mojej kieszeni,bo chyba bym juz calkiem zdolowana byla.A tak mam przynajmniej autko i latwiej mi zalatwiac rozne sprawy :)
Autko....
Mialam drobny wypadek...Samochod przedemna gwaltownie zachamowal,chcac uniknac zderzenia,mocno nacisnelam hamulec,chyba zbyt mocno,odbilo autko na lewo (szczescie,ze nic nie jechalo z naprzeciwka),potem w prawo,a na koniec przelecialam przez row i wyladowalam w polu.Troche stresu,300zl za naprawe(i to po znajomosci) no ale w gruncie rzeczy nic sie nie stalo,na szczescie :)
Szkola....
Oj dziewczyny powiem wam,ze juz mam jej dosc,mimo,ze to dopiero 20dni emu sie zaczela :( Najbardziej daje mi popalic Hubi,szczerze powiedziawszy przestaje sobie z nim radzic....Juz nie reaguje nerwami,podniesionym glosem,teraz juz tylko placze.Wiem,ze powiecie,zeby udac sie do specjalisty,tak wizyte u psychologa i pedagoga ma juz zaplanowane,ale oni naprawde nie pomagaja,ich doradzanie jest jakby wyjete z rzeczywistosci,przeciez moj syn to nie jedynak,ma rodzenstwo,wiec ciezko mi zastosowc rady ktore proponuja,a niektore,jak spokojna muzyka wogule na niego nie dzialaja.Takich wizyt mialam juz z nim kilka,wiec wiem co mowie.Teraz chodzi do 1klasy i zaczol sie problem,bo nie umie usiedziec,nie umie sie skupic,przeszkadza.Pani usilnie prubuje mnie namowic na nauczanie indywidualne,ale ja sie nie chce zgodzic.Jest mi coraz ciezej...Patryk poszedl juz do 1 gimnazjum,ma wiecej przedmiotow,tez jest dzieckiem z juz stwierdzona nadpobudliwoscia psycho-ruchowa z brakiem koncentracjii,wiec i jemu musze duzo czasu poswiecac,dobrze,ze Agata jest spokojna i potrzebuje mniej uwagi,jest bardziej obowiazkowa,choc i ja czasem(jak kazde dziecko)trzeba przypilnowac,zachecic,pomoc,wytlumaczyc.Gabisia jest rownie spokojna,choc ciutenke rozpieszczona,rowniez przez moje dzieci :) Jest bardzo ciekawa wszystkiego,duzo mowi,naprawde wyraznie,jest dosc drobna,teraz na bilansie 2latka wazyla 13kg.Dziewczyny NA SZCZESCIE odziedziczyly po rodzinie meza przemiane materii,zreszta chlopaki rowniez.Gabisia z nocnikiem jest za pan-brat,gorzej z podkladka na ubikacje,no a smoczka sie pozbyc nie moge,ciezko ja przekonac.
Dieta......
Ha,ha,ha,kiedy mam zaczac sie smiac?Oczywiscie smiac z samej siebie...Diety nie ma,to co jest ostatnio to obzarstwo i wieczne,dziwne uczucie glodu...Waga jest tragiczna,przekroczyla,juz tragiczny polap trzycyfrowy :( Siasc i plakac??? Zaczac dzialac ??? Prubuje,ale po 1-2-3 dniach nie daje rady,wiem,ze gdybym przetrzymala pierwszy tydzien to juz potem mi pojdzie latwiej,ale nie daje rady....
Pomozecie mi?Wiem,ze ciagle zagladacie do mnie,widze wasze wpisiki,kochane moje przyjaciolki,milo,ze ciagle o mnie pamietacie :)Oj wyzalilam sie wam troche,juz mi ciut lzej na sercu.Wiadomo,ze dobrze jest sie tak wygadac,prawda?
Piszcie,pomozcie mi wrucic na vitalie,do dietkowania i zdrowego stylu zycia,prosze was bardzo :*
A teraz znikam posprzatac dom,powiesic pranie,no i czeka mnie znow wizyta w szkole,bo Pani Huberta znow wczoraj dzwonila,zeby przyjechac porozmawiac
:(((
Milego dzionka wam zycze,pa !
Witam was promiennie,postanowilam,ze bede znajdowac czas na vitalie :) Ale o ile wpis to chwilka,to brak mi czasu,by na biezaco wam odpisywac,wiec robie to na ile dam rady,wybaczcie.
Dietka oki,waga w dol,waze sie codziennie i zapisuje,po jakims czasie pokaze wam spis,jak waga spadala w kazdym dniu,albo i nie spadala :)
Sniadanko juz zjedzone-musli z mlekiem,trzymam sie z dala od nutelli i innych slodkosci,zaraz ide sobie zrobic kawke :) Troszke juz posprzatalam,pranie puscilam,ogrodek sie prosi o plewienie,a prasowanie az wola do mnie :)
Naprawde jestescie super przyjaciolkami,zwlaszcza te z was,ktore mnie nie opuscily mimo moich nieobecnosci dlugich,dziekuje wam za to serdecznie :) Z wami jest naprawde duzo prosciej diete pociagnac,zawsze jak opuszczam vitalie to waga leci w gore....Musze tu zostac na stale,ze tak powiem dozywotnio,hi,hi,hi :)
Buziaki i milego,slonecznego dnia wam zycze :)
PA!
Witam was w ten sliczny,sloneczny dzien :)
Dziewczyny jestescie super,dzieki za slowa otuchy i wsparcia :)
Dzieki za wiare w to,ze mi sie uda :)
Musze wam powiedziec,ze wczorajszy dzien byl dietkowy,postanowilam,ze bede probowac,musze,bo waga pokazala wczoraj rano 95.5kg :( Ale tym razem,dam rade :)
1 DZIEN DIETKI-2 jogurty z ziarnami zboz Danona,6pierogow z miesem,bez tluszczu,jablko,2plasterki wedlinki,2kawyze slodzikiem i mlekiem,2herbaty ze slodzikiem,4szkl wody.
2 DZIEN DIETKI-2jajka na twardo,jogurt naturalny ze zbozem,maly truskawkowy-gratka,3ziemiaczki+3malutkie piersi obtoczone w sezamie+2lyzki kapustki czerwonej(zdjecie dodam),jablko,musli z mlekiem,2kawy,2 herbaty i woda.
Ale tym razem nie przesadzam z celem,wystarczy mi 85kg i bede sie czuc dobrze ze soba,wiem o tym,bo do tej wagi schodzilam juz pare razy,ale do tej pory nie udalo mi sie zejsc ponizej 83kg.
Co do firmy,to teraz czekam na telefon,podpisanie umowy i wyplacenie pieniazkow,wtedy wszystko sie ruszy pelna para :) A nazwa firmy to tak jak podpowiadacie,bedzie cos z CLEAN moze???
CLEAN-MAR, PUC-MAR,na razie mysle i wsluchuje sie jak to bedzie brzmialo,a moze macie jeszcze jakies propozycje?
Znikam,bo dzis w planach duzo prania i sprzatania :)
Cos nie moge zdjecia wkleic,a chcialam wam pokazac,jak moja perelka szybko rosnie:)
Buziaczki slonka,trzymajcie kciuki za moja dietke,pa!


Maly lobuziak :)
Wieczor-godz.19.30,ciezko mi,ale sie staram trzymac,zjadlam to musli o 18stej,ale znow burczy mi w brzuchu :( Ide sobie zrobic goracy prysznic,balsam nalozyc,moze jakas maseczka na twarz,moze poczuje sie lepiej?Wiecie mam problem maly,na twarzy mam wypryski,kilka,nigdy nie mialam problemow z cera,moze to cos z hormonami,a moze organizm cos wyrzuca,jak myslicie?W kazdym razie nie wygladam za dobrze :(

Witam was slonka moje kochane.Jak widzicie pojawiam sie srednio raz w miesiacu...wybaczcie....
Chcialabym sie wam pochwalic,ze od czwartku jestem naprawde zadowolona z siebie osoba,udalo mi sie przejsc komisje i dostane pieniazki z dotacjii urzedu pracy na otwarcie wlasnej firmy z pieniazkow Unii Europejskiej.Jest to projekt Kapital Ludzki.
Jestem z siebie zadowolona poniewaz ze 150 osob chetnych na kurs dostalo sie 30 a z tych osob tylko 20 dostanie dotacje i ja jestem wsrod nich :) szczesciara jestem nie?
Teraz czekam tylko na podpisanie umowy i pieniazki na koncie i rozpoczynam dzialalnosc.
Jak wam juz pisalam bedzie to firma sprzatajaca,pranie dywanow i tapicerki samochodowej,mam szczegolowo zaplanowane zakupy sprzetu i samochodu,bedzie to na 99% Citroen Berlingo.
No i potem to juz nie wiem jak znajde czas by do was skrobnac,podziwiam te z was co pracuja,zajmuja sie dzieckiem i znajduja czas na pisanie,jak wy to robicie?Ja wracajac z kursu musialam wysprzatac dom,zrobic pranie,zakupy,obiad na dzien nastepny i jeszcze sie pouczyc :( Chodzilam spac srednio o pierwszej w nocy,wstawalam o 5.30,bylo ciezko.
Jak pojde do pracy tez nie bedzie latwo...ale najwazniejsze zaczac i dac z siebie wszystko by rozkrecic dzialanosc :)
Kochane dalej nie mam pomyslu na nazwe firmy,chce by sie kojarzyla z czystoscia,sprzataniem,a zarazem byla krutka,bardzo was prosze jak macie jakies pomysly to naprawde bede wdzieczna,podsuwajcie cokolwiek wam wpadnie do glowy,moze akurat,z gory wam dziekuje :)
Maz moj dalej pracuje w Niemczech i zadko kiedy przyjezdza,a jak zjedzie to na 2 gora 3 dni,strasznie mi go brakuje i ciezko mi jest bo wiekszosc jego obowiazkow musialam przejac.Wiecie co ??? Kasa,kasa wiadomo,ze jest mega potrzebna jak sie ma kredyt na dom,ale ja juz nie chce zeby wyjezdzal...No ale nie moge mu tego powiedziec...i jestem w totalnej kropce...
Dzis robilam dzieciom ognisko bo im sie zamarzyly kielbaski z nad ogniska pieczone na patyczkach,fajnie bylo :) Mam tez malenki ogrodek,dzis pielilam,choc cos cienko warzywka mi w tym roku wschodza.
Gabisia ma juz DWA LATKA nie mialam wam nawet kiedy napisac,ze 04maja miala urodzinki :) To juz duza dziewczynka,mala rozrabiara,wygadana ze hej,lobuzica i spiewa tak fajnie,ze mozna by bylo ja pokazac w telewizjii.Spiewa stojac na stole,w reku trzymajac swiecznik jako mikrofon,a po skonczonym koncercie pieknie sie uklonic potrafi i sama sobie brawo bije :))) Jest rozbrajajaca po prostu :) Biega za wujkami,jej tez brakuje taty :( Teraz jest na etapie grania w pilke,a piaskownica to jej ulubione miejsce :)
HA,ha,ha,powiecie,tak,pisze o wszystkim,ale nie o diecie...no wlasnie pisac nie ma o czym,bo po co sie dolowac,diety nie ma i nie bedzie chyba,za duzo mam stresow i nerwow ostatnio,a ja mam niestety ten problem,ze zajadam je wszstkim co mi wpadnie w rece.Zle mi z tym,ze znow tyje,ale nie moge sobie poradzic ze soba,z dieta,z tym wszystkim...
Uwierzcie mi,ze sie staram,ale coraz czesciej siadam wieczorem i usypiajac Gabisie mysle,ze to wszystko mialo byc inaczej,ze to nie tak jak powinno byc....
Kochane wybaczcie,ze tak wam zasmucilam,ale chyba potrzeba mi takiego wyzalenia sie,wyrzucenia z siebie tego wszystkiego,choc tak naprawde jakbym wam zaczela pisac co mnie neka i dreczy to bym pisala chyba cala noc.I choc staram sie wszystko widziec w optymistycznych barwach to nie zawsze daje rade.Buziaczki wam sle :* Pozdrawiam wszystkie z was kochane vitalijki ktore jeszcze nie zapomnialy o mnie i skrobna do mnie kilka slow :)
Ach vitalia...nie potrafie bez niej zyc,no a przede wszystkim bez was przyjaciolki,pa,pa!
Ps.Te roze sa dla was ode mnie :)
Witajcie moje przyjacioleczki :)
Kochane u mnie tak wiele sie dzieje,ze nie mam kiedy pisac :)
Ale tym razem same pozytywy :)
Dostalam sie na kurs Mala Przedsiebiorczosc ze 150 kandydatow wybrali 30 i ja wsrod nich :)
Od 11.04 uczeszczam na zajecia,musze dojezdzac,wiec wstaje 5.30 by sie wyrobic,wracam to trzeba sie domem zajac,dziecmi i obiad na nastepny dzien ugotowac i tak jakos mi leci szybko ten czas.
Z zajec jestem bardzo zadowolona,chociaz po 7 godzin trwaja to wiedza moja odnosnie zalozenia i prowadzenia firmy jest juz wieksza :) W piatek czeka mnie egzamin,a potem musze zlozyc wniosek z cala masa dokumentow i czekac na termin komisjii ktora przyznaje dotacje.
Mysle powoli jak moja firma sie ma nazywac,moze wy macie jakies pomysly?\
Dzialanosc moja to sprzatanie,pranie dywanow i tapicerki samochodowej.
Trzymajcie kciuki by komisja udzielila mi dotacjii i bym mogla ruszyc pelna para :)
Od tygodnia jestem tez na diecie Dukana i znow czuje sie super,coraz wiecej energii :)
Dzis caly dzien od rana do 21 robilam generalne porzadki z oknami,jestem pelna werwy :)
Jedyne co mnie meczy to moj palec od nogi,walnelam sie w drewniana rame fotela z rozbiegu i boli mnie strasznie juz dlugo,chyba to jednak zlamanie a nie stluczenie jak myslalam,ale do chirurga nie ide bo jak mi wsadza noge w gips czy jakas szyne to jak na kurs bede chodzic,a nie moge tego zawalic,to moja zyciowa szansa,jedna na milion :)
Kochane bede starala sie cosik skrobnac do was,moze uda mi sie w poniedzialek,by pochwalic sie spadajaca waga?
Caluje was wasza Martusia :*
Witajcie sloneczka moje kochane :)
Oj jak ja sie za wami stesknilam :)
Nie wiem,jak wam wytlumaczyc tak dluga moja nieobecnosc tutaj na vitalii....
Nie trzymam dietki,znow przytylam,mam mase roboty w domu,maz wyjechal do pracy do Niemiec.....
Dziekuje wam za wszystkie wpisy,pytania kiedy wruce i co u mnie slychac :) kochane jestescie :) Dzieci zdrowe,ja tez,wiec jest oki :)
Wiecie zalatwiam sobie szkolenie z zakresu "malej przedsiebiorczosci" bede sie starala o dotacje z urzedu pracy na otwarcie wlasnej firmy.
Zmienilam tez fryzurke i kolor wloskow,chyba pierwszy z kursow mi w tym pomogl,nauczylam sie jak dostrzegac i uwydatniac swoje zalety,jak byc bardziej pewna siebie i stanowcza.Powiem wam,ze wyjscie z domu, "pojscie miedzy ludzi" dobrze mi zrobilo :) wiem czego chce i bede do tego dazyc :)
Syn ma w kwietniu egzamin szostoklasisty,swiadectwo i punkty zdobyte to dostep do gimnazjum,denerwuje sie,duzo bardziej niz on....
A 14.03 byla moja i meza rocznica slubu :) spytacie ktora?
13 :)))) hi hi hi,mam nadzeje,ze nie bedzie pechowa :)
Nie obiecuje slonka ze bede do was zagladac regularnie,ale sie postaram znacznie wiecej czasu przeznaczyc na vitalie,zwlaszcza teraz jak mam lepszy,szybszy internet :)
Buziaczki i milego wieczorka wam zycze,wkleje jeszcze moze kilka fotek i znikam do was pozagladac,pa!

Witajcie slonka :)
Dosc dlugo mnie nie bylo,ale wiele sie dzialo i to raczej nie najlepiej :(
Najpierw ja sie pochorowalam,oskrzela zawalone,zatoki zatkane totalnie :(
Nastepnie po kolei wszyscy mielismy grype zoladkowa,masakra :(
Najbardziej balam sie o Gabisie,bo najmlodsza,a ona wlasnie najlepiej z nas przeszla,bo pol dnia wczorajszego,nocka juz przespana cala i rano wstala cwierkajaca :) Ja nie wiem jak to jest,ja umieralam 3 dni i slaba jestem strasznie.....
W tym czasie dieta raz dobrze,raz podupadala,ale ogolnie nie obrzeralam sie,no a teraz 3 dni rotawirusa to wiadomo,prawie nic nie jadlam,kilka biszkoptow,2 kromki chleba z pasztetem i 2 talerze rosolku to wszystko co zjadlam w ciagu trzech dni.
Mysle ze teraz ze skurczonym zoladkiem latwiej mi bedzie,bo mam zamiar zobaczyc wrszcie ta 7 z przodu,no a jeszcze troche mi brakuje,na razie sie nie waze,ale wiem,ze waga jest w okolicach tej z paska,zwaze sie w poniedzialek :)
Kochane znikam bo troszke zaniedbalam porzadki domowe w czasie choroby....
Wkleje wam tylko zdjecia mojej perelki po kapieli z jabluszkiem :)
Ona ciagle je to moje dziecko ma apetyt nawet jak chore jest,nie odpusci za nic zarloczek maly,a wcale tego po niej nie widac :)
Buziaki dziewczyny zycze wam milego wieczoru,pa,pa!



Zasnie wszedzie :))))))