Vitalia.pl  dieta, odchudzanie, fitness Vitalia - dieta, odchudzanie, fitness

Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Mam na imię Magda,lat trzydzieści trzy ...i ciągle walczę z kilogramami ale jak widać z marnym skutkiem.Maz chudzielec wiec muszę walczyć sama i tym razem powiedziałam sobie,ze to już ostatni raz kiedy cokolwiek próbuje.Po moich sukcesach na vitalii i teraźniejszym totalnym ich zaprzepaszczeniu wiem jedno...diety są nie dla mnie,jedyne rozsądne wyjście to zmiana stylu odżywiania już na zawsze i do tego będę dążyć...

MeggiFFM

kobieta, 34 lat,

170 cm, 88.00 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Historia wagi

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Wrocilam.....

23 listopada 2011 , Komentarze (5)

nawet nie ma tragedii wagowej!Kilo na plusie,bo za duzo imprezowalam ale sie zgubi!!!Od jutra plan sylwestrowy wchodzi w zycie wiec musze sie zmobilizowac na maksa,ale z tym nie bedzie problemu.Naladowalam akumulatory w Irlandii....przydal sie ten wyjazd....

Dodaj komentarz

Yeah!!!Chudne!!!!

12 listopada 2011 , Komentarze (1)

Paseczek zmieniony...cel na kolejne dwa dni-przetrwac weekend!!!To dla mnie zawsze najwiekszy problem,ale jestem zmotywowana!!!Pokonamy weekend!!!!

Dodaj komentarz

Nawet jakos idzie....

11 listopada 2011 , Komentarze (3)

Cos sie w glowie zmienilo wiec wszystko idzie ok....chudne powoli,ale chudne wiec i tak sukces.Humor sie poprawil,nastawienie do zycia tez wiec jestem na dobrej drodze!Jutro wazenie wiec mam nadzieje,ze zmiany na pasku beda.....
W srode lece do Irlandii odwiedzic brata...pewnie bede troche imprezowac,ale wszystko w granicach,zeby nie odrabiac pozniej strat za dlugo.
 i
Milego weekendu!!!

Dodaj komentarz

Dawno mnie tu nie bylo...

30 października 2011 , Komentarze (2)

...a wlasciwie bylam,ale nie pisalam tylko zagladalam do moich znajomych.Pisac nie bylo o czym,bo troche nerwowy okres mam ostatnio(bo niby sama sobie wymyslam stresy...)a jak nerwowo to wiadomo lodowka moja.Jestem zajadaczka stresow...i jak juz zaczne to dopiero po paru dniach realizuje co wlasciwie pochlonelam.Oj ciezka sprawa ze mna i jak zwykle tkwie w zamnietym kole ale kiedys trzeba sie otrzasnac no i mysle,ze wlasnie przyszedl na to czas.
Tym razem bez obiecanek i wielkich postanowien....po prostu musze sie odnalezc....

Dodaj komentarz

Kiedy ja sie naucze odmawiac????

18 sierpnia 2011 , Komentarze (5)

Moje plany strasznie sie komplikuja,bo jak spotykam sie ze znajomymi to nie umiem powiedziec nie....zawsze skusze sie na wino lub cos do jedzenia i tak po calym dniu przykladnego odzywiania wieczorem rozpusta.ja chyba nie powinnam opuszczac mieszkania....ach ta moja slaba wola....

Dodaj komentarz

Po raz kolejny.....

15 sierpnia 2011 , Komentarze (4)

...juz nie moge powtarzac tego zwrotu,ale jeszcze raz sprobuje.Po raz kolejny wracam do Was,po raz kolejny chce zawalczyc o swoja figure i po raz kolejny jestem zmotywowana na maxa!.Po kolejny trzech miesiacach bilans jest taki,ze stoje w miejscu.Zdarzaja sie male odchylenia w jedna badz w druga strone,ale ogolnie trzymam swoja wage,co orzywiscie pocieszajace nie jest.Jedynie co sie u mnie zmienilo to nastawienie do samej siebie.Wcale zle sie nie czuje sama ze soba,nie mam mimo wszystko kompleksow i odnalazlam w koncu radosc zycia.....ja po prostu chce miec lepsza kondycje,chce ubierac to co chce a nie to co moge no i....to juz moja tajemnicza motywacja!!!!!That´s all!!!!!




Dodaj komentarz

Wszystko idzie zgodnie z planem.....

17 maja 2011 , Komentarze (2)

jedzenia przestaje mi brakowac i regularnie staram sie cwiczyc i jezdzic na rowerku,jak na mnie to i tak duzo.Nie moge tylko zrobic przerwy,bo wtedy wszystko zawalam....




Dodaj komentarz

Plan urlopowy

16 maja 2011 , Komentarze (1)

Przystapilam do realizacji planu urlopowego.Mam jakis miesiac, zeby doprowadzic sie do porzadku.Oczywiscie cudow nie zdzialam po miesiacach totalnej rozpusty,ale najwazniejsze,ze reguralnie uprawiam sport i zmienilam sposob odzywiania.Diet nie uskuteczniam,bo po nich to tylko jo-jo mnie dopada i na dodatek jak slysze slowo DIETA to trace ochote na cokolwiek.Wprowadzilam powoli zmiany i dostosowalam sie do mojego trybu zycia z jedzeniem i jak narazie to jest ok!!!Przez ostatni tydzien na minusie 2 kg,a najwazniejsze,ze nadal mam ochote na to co robie!
Pozdrawiam goraco wszystkie walczace...

Dodaj komentarz

Na wszystko jest sposob...

27 marca 2011 , Komentarze (2)

...po wyrzuceniu wszelkich rozpisek i dokladnych planow wszystko idzie niespodziewanie dobrze.Nawet lepiej niz sie spodziewalam!!!Najwazniejsze,ze znowu jestem szczesliwa!!!!
A to male wspomnienie z wyjazdu,ktory wiele zmienil.....

Klify w Irlandii mnie zachwycaja!!!





Zycze wszystkim pieknego nowego tygodnia!!!!





Dodaj komentarz

Wpadlam znowu we wlasne sidla....

3 marca 2011 , Skomentuj

na poczatku roku wydawalo mi sie,ze tak wiele rzeczy zrozumialam i ze nie bedzie juz porazek wynikajacych z mojego glupiego perfekcjonizmu,a na poczatku tego tygodnia znow musialam dac za wygrana bo moj perfekjonizm przysporzyl mi wiele stresu.Plan zawodowy,ktory sobie narzucilam po prostu byl nie do wykonania a ja przez to zaliczylam kolejny dol podczas ktorego postawilam wszystko pod znakiem zapytania i przestalam wierzyc w slusznosc podjetych decyzji,a przede wszystkim w siebie sama.Dzisiaj juz jest troche lepiej,chociaz nadal nie moge niektorych rzeczy poukladac w swojej glowie.Dlatego potrzebna mi przerwa i program naprawczy.....
W ramach programu zaczelam od wyrzucenia wszelkich planow,rozpisek itp.a w niedziele lece do Irlandii do brata i stanowczo nie biore ze soba zadnych ksiazek ani notatek.Przez ten caly czas szalenstwa wypelniania planow i rozliczania sie z wykonanych zadan calkowicie sie zaniedbalam wiec dni do niedzieli bede zajmowala sie soba.Poleze w wannie,zrobie paznokcie i ponadrabiam pogaduchy z kolezankami a z reszta niech narazie dzieje sie co chce!
Mam nadzieje,ze to ostatnie zdjecia z 9 z przodu










Dodaj komentarz