Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

motywacja ogromna trzy ciąże zrobiły swoje pora schudnąć

Aga3099

kobieta, 32 lat, Łódź

164 cm, 85.60 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: Aga:do lipca 80 kg osiągne!!!!

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Masa ciała

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

szczerość.................. wybaczcie ! Moja
powieść życia trwa dalej >...

24 maja 2012 , Komentarze (10)

Wiecie przykro się czyta jak ludzie kłócą się między sobą jak im ciężko z tym że nie potrafią się porozumieć mimo tego ile razem przeżyli , wiem o czym mówię sama przeżyłam ciężki chwile nawet chciałam się zabić wiem głupie to bo nikt nie jest wart tego by odbierać sobie przez niego życie , ale tak było , było ciężko nawet bardzo rozstaliśmy się , była inna kobieta myślałam że straciłam już wszystko co tak bardzo kochałam nie rozumiałam tego jak człowiek którego tak mocno pokochałam pierwszą miłością potrafi wyrządzić mi taką krzywdę ......Gdy wylądowałam w szpitalu był u mnie pytałam czy wraca nie umiał mi powiedzieć że nie ale ja widziałam to w jego oczach i widziałam łzy wiedziałam że tak naprawdę to on też nie wie sam czego chce , ale życie biegło dalej wyszłam ze szpitala , nie chciało mi się jeść , pić przy życiu trzymał mnie mój syn który mając wtedy niecałe 7 lat powtarzał mi " mamuś nie martw się damy sobie radę " fakt daliśmy ale było ciężko musiałam zrozumieć że póki ja nie odpuszczę i nie podniosę się nie osiągne nic przecież była ta druga . przyszły święta wigilie  spędziliśmy razem było miło  nawet bardzo ale święta mineły więc zabrałam małego i uciekłam do mojej siostry ciotecznej nie odbierałam telefonów od nikogo nawet od rodziców musiałam mieć czas na poukładanie sobie tego wszystkiego . Przyszedł sylwester wszyscy fajnie się bawili a ja zadzwoniłam do mojego męża złożyłam mu życzenia życząc szczęścia na nowej drodze życia to była sobota w niedziele mój mąż szukał mnie u nas w domu niestety mnie tam nie było , a w poniedziałek zadzwonił do mnie prosił o spotkanie o rozmowe chciał bym wróciła do domu , odpowiedziałam że jeśli mu zależy to przyjedzie do mnie i wiecie co ... przyjechał rozmawialiśmy bardzo długo ale nie potrafiłam przytulić się do niego wiedząc że mieszka z inną , zanim wrócił do domu i naszego życia mineło trochę czasu nerwy ,stres zrobiły swoje w ciągu trzech miesięcy schudłam 25 kg czułam się fatalnie jednak potrafiliśmy dogadać się i dać sobie szansę udało nam się to tylko dzięki temu że przestaliśmy słuchać rad innych a siebie na wzajem   ................Dziś potrafimy śmiać się razem z tego , ale nie było łatwo znów zaufać uwierzyć że więcej tego nie będzie , z biegiem czasu myślę że chyba dobrze że tak się stało bo oboje zrozumieliśmy co tracimy i że tak naprawdę nie potrafimy żyć bez siebie Mój mąż potrafi przyznać się i powiedzieć że to co zrobił to był największy bład i głupota jaką w życiu zrobił , czy wybaczyłam tak czy zapomniałam ciężko było ale dałam radę czy ufam tak bo wierzę w miłość. Między nami jest jeszcze lepiej niż było teraz gdy on wyjeżdza tęsknie za nim okrutnie ale nie ma dnia i godziny bym nie miała smsa lub telefonu od niego razem pijemy kawę choć na odległość i odliczamy dni kiedy się zobaczymy . Kocham i jestem kochana mam wspaniałą rodzinę i za to  dziękuje daliśmy sobie szansę i nie żałuję .........
Dodaj komentarz

Kobieta bez krągłości...

24 maja 2012 , Komentarze (4)

Kobieta bez krągłości... – ...jest jak jeansy bez kieszeni - nie wiadomo gdzie umieścić ręce
Dodaj komentarz

Prawda.?????

22 maja 2012 , Komentarze (5)

Nie ma ideałów na tym świecie – ...więc sam wyciągnij z tego wniosek
Dodaj komentarz

Coś ruszyło.....

22 maja 2012 , Komentarze (1)

Dziś dzień minął dośc sympatycznie no i zaczął też dość miło rano waga była łaskawa  i pokazała spadek z 88kg na 86.10 cieszę się strasznie w końcu coś się ruszyło . Po porannym ważeniu poskakałam sobie troszkę takie fajne ćwiczonka dziewczynki na forum wiedzą o czym mówię , fajnie można się pomęczyć i spalić troszkę kalorii no i troche oszczędności wprowadza bo ćwiczone w domu a że rano dzieciaków nie ma więc mogę szaleć , mam nadzieję że w końcu uda mi się osiągnąć mój założony na razie cel do lipca 80 kg! Zobaczymy ! Wiecie rozmawialiśmy dziś z moim słonkiem o naszej przeprowadzce i stwierdziliśmy że nie wcześniej nam się to uda jak we wrześniu ,bo powiem szczerze że załatwiania spraw jest przy tym mnóstwo wszystko do odłączenia czyli prąd ,gaz ,kablówka i inne trzeba zgłaszać na miesiąc przed wyprowadzką do tego dojdzie przeniesienie dzieciaków do innego przedszkola i gimnazjum no i porządne mieszkanie trzeba znależć i w miarę tanie cóż wybór jest nawet spory , ale ceny niektóre przerażają bo trzeba liczyć koszty wynajmu plus opłaty plus kaucja no i prowizja dla biura chyba że uda nam się znależć bezpośrednio od właściciela więc co załatwiać jest no i niestety nie wszyscy życzą sobie psa w sumie się nie dziwie nie każdy toleruje u siebie zwierzaki, no ale cóż na pewno coś znajdziemy . Z jednej strony nie mogę się już doczekac a z drugiej boję się jak to będzie na nowym miejscu  , chociaż sądze że oboje damy radę no i w końcu będziemy razem
Dodaj komentarz

Dzień Matki....

21 maja 2012 , Komentarze (4)

Jak wiecie Dzień Matki od 3 lat jest dla mnie z jednej strony  smutnym świętem bo ja już straciłam swoją mamę a z drugiej sama jestem mamą więc wiecie jak to jest , no ale mam też teściową !.. hmmm ale jak już też wiecie kontakt i relacje z nią nie układają się najlepiej . Dziś rozmawiałam z moim mężem i tak jakoś zeszło właśnie na temat dnia matki więc pytam się mojego słonka czy zamierza zadzwonić z życzeniami do swojej mamy , a on mówi że nie , więc pytam się go czy jest tego pewien i tym razem on mi się pyta : a ty jak uważasz co powinienem zrobić ? , powiem szczerze że miałam mieszane uczucia co mu odpowiedzieć ,ale doszłam do wniosku że powiem mu to co ja o ty myślę , on wie że ja nie będe dążyć do tego by się pogodzili i nie będe go namawiać , po prostu nie chce się wtrącać więc moja odpowiedź brzmiała że  decyzja należy do niego ale mimo wszystko mimo tej całej urazy i żalu jaki do niej czuje powinnien zadzwonić , w końcu to jego mama i jej święto a ona go urodziła i wychowała  prawda ? Przyznał mi rację choć sama nie wie czy dobrze mu doradziłam , bo wiem że gdyby zdarzył się CUD i pogodzili by się (choć szczerze wątpię)to ona znów zrobi wszystko by wpłynąć na nasze decyzje , wiem że nie ma szans i jakiegokolwiek  już wpływu na nas jednak nie mam ochoty znów na jej zagrywki a przy okazji mądrości wszech więdzącej i ociekającej zajebistośćią córci , wiem jestem złośliwa ale nie mam już serca do nich dwóch za dużo złego zrobiły a same wiecie co za dużo to i świnia nie chce!!!!!!!!!!!!!!! Jedno muszę przyznać że jak to mówi moje słonko "być chamem ale honorowym ", może ma i rację a ja  mam nadzieję tylko że nie  pożałuję swojej rady ?
Dodaj komentarz

Znów Ja.!

20 maja 2012 , Komentarze (9)

Na wstępie Bardzo dziękuje wam dziewczynki za wszystkie miłe komentarze , fajnie jest móc wygadać się i otrzymać wsparcie , jeszcze raz naprawdę BARDZO DZIĘKUJE!   Jak wiecie ostatnio mam sporo zmartwień i stresów a jednym z nich był brak @ , mimo zrobionego testu którego wynik był negatywny jak to my kobiety nie do końca mnie to uspokoiło bo przecież jakaś przyczyna musi być ? Na szczęście dziś skręca mnie z bólu i pojawiło się to co powinno super (powiedzmy gdyby nie ten ból)jednak ja niedowiarek  zadzwoniłam do mojej pani doktor i opowiedziałam wszystko co i jak a ona mi przypomniała że już mi mówiła o tym , przecięż miałam operację na żylaki i mój organizm będzie przez jakiś czas wariował i mogą być właśnie takie niespodzianki a że dodatkowo stosuję diete to wręcz nieuniknione i tyle , no cóż ja prosty człowiek ze sklerozą w tak ''' młodym wieku''' zapomniałam no i co zdarza się? A co stresu przeżyłam to już moje . Męża powiadomiłam kamień z serca spadł oboje stwierdziliśmy że może za parę lat jak Bóg da to będzie jak nie to trudno przecież mam już trójkę więc nie ma co narzekać , wiecie ja zawsze chciałam mieć dużą rodzinę ,może dlatego że sama jestem jedynaczką i teraz gdy moi rodzice nie żyją jestem sama   ,fajnie mieć brata lub siostrę chociaż jak patrze na moje słońce i jego siostrę to już mniej żałuje że nie mam rodzeństwa , ale cóż każdy ma inne wyobrażenia o tym jakim brat lub siostra powinien być a życie pisze swoje scenariusze, Ja staram się uczyć swoje dzieci wzajemnego szacunku do siebie , miłości nie wyróżniam ich każde kocham tak samo mocno i każde tak samo wspieram nawet gdy kupuję jakieś słodkości czy inne przysmaki to też takie same , mimo że śą jescze mali to już widać jak bardzo są za sobą dziewczynki gdy brata nie ma nie mogą się doczekac kiedy wróci siadają w oknie i czekają kiedy przyjdzie ze szkoły on mimo iż ma 13 lat i swój świat zawsze wchodząc do domu z nimi pierwszymi się wita ,wspaniały to widok aż serducho się raduje choć już nie raz słyszałam że moje dzieci sa złe niedobre i wogóle a syn wypaczy się(słowa siostry mojego M) bo od czasu do czasu idzie razem z tatą na mecz ulubionej drużyny której kibicuje , zresztą sam gra w jej akademii (on i osoba towarzysząca mają darmowe wstępy na mecze) to mimo wszystko uważam że jestem dobrą mamą i dobrze wychowuje swoje pociechy ucząc ich tego co w życiu najważniejsze że zawsze liczy się człowiek a nie jego status majątkowy, szacunek i poczucie własnej godności i tego by nikt nigdy nie wmówił wam że jesteście bezwartościowi , bo to nie prawda !                                                                                                                                                   P.s. wiecie jaki mamy nowy rytuał z moim kochaniem, ponieważ oboje zawsze piliśmy kawę razem teraz  niestety mamy z tym problem bo on tam ja tu ,moje słońce daje mi znać i oboje w tym samym czasie robimy sobie kawę i pijemy choć dzielą nas kilometry to chociaż tyle możemy, może to głupie i dziecinne ale nam na razie w tej naszej tęsknocie za sobą chociaż troszkę to pomaga, taka bliskość na odległość!
Dodaj komentarz

Przyszłość.....

20 maja 2012 , Komentarze (7)

Gdy myślę o tym co jeszcze przede mną przeraża mnie to ,wyjazd i przeprowadzka zbliżają się nieuchronnie a wszystko to nie jest tak proste jakby się wydawało ,wynajęcie mieszkania i koszty związane z tym , mówię o pierwszych kosztach takich jak kaucja , kaucja dla biura bo wynajem z opłatami wynosi prawie tak samo jak mieszkanie tu ale sam początek łatwy nie jest , ofert sporo ,jednak nie wszyscy godzą się na dzieci , psa . tak naprawdę to nawet nie wiem od czego zacząć pakowanie , poza tym że tu też jeszcze mnóstwo spraw do załatwienia no i jestem tu sama , niestety...... Zostało jeszcze trochę czasu ,ale on tak szybko ucieka że nawet człowiek się nie obejrzy a już go brakuje . Wiecie mnie łatwo jest wyjechać stąd moi rodzice nie żyją  i tak naprawdę to nic mnie tu nie trzyma , mój mąż powtarza że on też tu nikogo nie ma ale widzę jak ciężko mu że jego matka i siostra nadal się nie odzywają  , nigdy nie przyzna się do tego że boli go to , mówi że jego rodziną jestesmy my i to my jesteśmy najważniejsi ma rację wiem i kocham go za to , jednak mimo wszystko chciałabym żeby między nimi było dobrze , ale z drugiej strony ich wybór . M y niedługo zaczynamy życie gdzie indziej prawie 400 km stąd a one nawet o tym nie wiedzą , jednak ja jako matka nie rozumiem jak można mając dwoje dzieci jedno wyróżnić a drugie olać i pamiętać o nim tylko wtedy gdy potrzebowało się pomocy jakaś chora miłość, jeśli to można nazwać miłością.... Przestanę was już zanudzać (chociaż na dziś), przecież każda z was ma swoje problemy większe i mniejsze więc po co dodawac jeszcze moje ...............
Dodaj komentarz

Cała prawda...

19 maja 2012 , Komentarze (4)

Dzieciństwo – Moje tak właśnie wyglądało, z czego cholernie się cieszę
Dodaj komentarz

MIŁOŚĆ....

17 maja 2012 , Komentarze (4)

Nieważne, czy ta historia jest prawdą – Ważne, że otwiera oczy na prawdę
Dodaj komentarz

Na poprawę humoru.!!!!!

16 maja 2012 , Komentarze (6)

Ostatni deserek – i od jutra przechodzę na dietę!
Dodaj komentarz