Vitalia.pl  dieta, odchudzanie, fitness Vitalia - dieta, odchudzanie, fitness

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

pracująca matka, kucharka, sprzątaczka i zabiegane nieszczęście- na nic nie mam czasu od jakiegoś czasu i znowu tyję rozpacz Chcę schudnąć dlatego,że chcę - bo tak lepiej, zdrowiej i ładniej

edim77

kobieta, 34 lat, Sokołów Podlaski

160 cm, 63.00 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: zmniejszyć obwód ud i łydek koniecznie

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

nie mam motywacji

8 maja 2011 , Skomentuj

już, już się wydaje że dam radę znowu zapanować nad tym obżarstwem i...  K L A P A
JEDNA WIELKA KLAPA
dziś wyglądam jak słonica- brzuch, uda, tyłek
nie mam kiedy ćwiczyć- o... np. dopiero teraz mam czas i co?!!
23godz to nie pora na brzuszki, stepperki i inne takie bo już nie mam wcale  energii
o rany
a muszę chociaż 5kg zrzucić do 5czerwca jest to oczywiście osiągalne ale codziennie sobie powtarzam że jutro zacznę- totalny brak motywacjii

Dodaj komentarz

dół

28 kwietnia 2011 , Komentarze (1)

to znowu ja
rozpłakałam się dziś, bo znowu tyję
zabiegana, zapracowana-żrę kolacje bo w dzień nie mam kiedy i jak normalnie i rozsądnie zjeść
może jak znowu zacznę pisać mierzyć i ważyć to jakoś się opanuję i .......
normalnie mi źle
zaczynałam od ok 70kg dołączyłam tutaj jak miałam 61 a dziś 62- załamałam się ble oblech ze mnie
a w sierpniu było już tak pięknie 53kg a ja chcę tylko na stałe 55 ale żeby to było na stałe

Dodaj komentarz

nie jest dobrze

14 września 2010 , Komentarze (1)

no właśnie tak , nie jest dobrze, bo znowu zajadam stresy i tyję niby trochę cwiczę ale to za mało- jakoś z tym czasem u mnie słabo
PO PROSTU NIE JEST DOBRZE ale mam nadzieję że da się to opanowac- J A K O Ś!!!!!!

Dodaj komentarz

to znowu ja

7 września 2010 , Komentarze (1)

Wakacje minęły nie wiem kiedy.
Córcia poszła znowu do szkoły, synkowie w domu- maluchy, a ja zaczynam znowu ćwiczyć bo stepper zarósł kurzem. Wcale a wcale czasu nie miałam i 3kg do góry niby niewiele ale zawsze łatwiej przytyc trudniej zrzucić-więc znowu steperek i MŻ i do dzieła
TAK- WITAJCIE PO WAKACJACH

Dodaj komentarz

oj dawno nie pisałam

30 czerwca 2010 , Skomentuj

I źle robiłam bo jak się ma pamietnik to powinno się pisać.No właśnie przybrałam chyba znowu więc sukces osiagnięty zmienił sie znowu w dążenie do celu. Nie mam kiedy teraz ćwiczyc mały ciągle mnie absorbuje a teraz jeszcze dodatkowo zmienia godziny spania i już całkiem nie mogę się dostosować. No nic trzeba brać się znowu jakoś do roboty i rzeźbienia własnego ciała oby nie zaprzepaścić całej mojej dotychczasowej pracy

Dodaj komentarz

:)

15 czerwca 2010 , Komentarze (1)

no i wiedziałam, że nigdy nie mogę zrezygnować z diety a przynajmniej z ograniczeń. Kolacja wykluczona i słodycze a będzie ok.Na razie 2kg do góry- ale może to woda albo coś innego-jakoś spadnie bo nie dopuszczę do powrotu wagi.
Stres mnie trochę opuścił trzeba żyć dalej jak mówi mój 4letni syn "takie życie mamo no co"

Dodaj komentarz

:)

14 czerwca 2010 , Komentarze (2)

no i dawno znowu nie pisałam
nie miałam czasu ćwiczyć, pisać itp. ale na żarcie wczoraj miałam czas
co oczywiście jest głupotą- zjadłam prawie kilogram szarlotki i jeszcze do tego co mi się nawinęło pod rękę- zresztą prawie co tydzień mam jakieś napady głodu ale to chyba z niewyspania po pracy całonocnej
Na szczęście dziś już trochę lepiej i fizycznie i psychicznie.
Deszcz sobie pada , my siedzimy w domu i jakoś czas mija

Dodaj komentarz

tak smutno

9 czerwca 2010 , Komentarze (2)

bo jednak synek moich sąsiadów zmarł
przeżywa to moja córcia bo to jej kolega, przeżywamy to i my
przykre, smutne, niesprawiedliwe ale takie niestety podłe jest życie.

Dodaj komentarz

niesprawiedliwe

3 czerwca 2010 , Komentarze (2)

Zapłakałam dziś nad niesprawiedliwym losem. Mam 12letniego sąsiada który jest chory chyba na nowotwór, chyba bo tego nikt nie wie. Nawet gdy kiedyś grillowaliśmy z jego rodzicami i tak jakoś sie trzymaliśmy razem nigdy nie padła diagnoza.Suma sumarum chłopczyk leży dziś pod respiratorem w domu. Ja  nie moge się z tym pogodzić komu i co on był winien,że taki los i męczarnie go spotykają, za czyje grzechy on pokutujeDziś nie było prądu przez te burze i niestety straż pożarna musiała przyjechać z agregatem to jeszcze bardziej mną zatrzęsło
NIESPRAWIEDLIWE TO CHOLERA
dziś na tyle bo o sobie nie jestem w stanie pisać bo jakież ja mam problemyżadnych w porównaniu z tym

Dodaj komentarz

hej,hej

31 maja 2010 , Komentarze (1)

to znowu ja!!!
Wędlinki zrobione: boczek, kiełbasa(chuda- wszystko co tłuste sie dało odciąć poszło dla psa)
i szyneczki także chudziutkie-śmierdzę wędzonką jak cholera bo i ja się uwędziłam przy okazji.
Niestety nie bardzo miałam czas ćwiczyć i źle mi z tym ale jutro juz na pewno będę
nie umiem nawet ocenić czy dużo dziś zjadłam
w każdym razie jutro dietkowo bo jakoś nie umiem ustabilizować wagi i mam wahania w tygodniu nawet do 2 kg tzn poniedziałek 57-58kg a w piątek 55kg i co z tym zrobić
NIE ZMIENIAM PASKA BO WAGA JEST NIESTABILNA

Dodaj komentarz