Informacje podstawowe
| Płeć |
Kobieta |
| Wiek |
40 lat |
| Miejscowość |
Toruń |
| Wzrost |
158 cm |
| Masa ciała |
110.00 kg |
| Cel |
84.00 kg |
| BMI |
44.06 |
| Stan cywilny |
Zamężna |
| Wykształcenie |
Niepełne wyższe |
| Aktywność zawodowa |
Praca biurowa |
| Dzieci |
W planach |
Opis
Gdybym mogła cofnąć czas nigdy bym się nie odchudzała.Zawsze byłam kuleczką,ale proporcjonalnie zbudowaną i zgrabną,choć ważyłam ok 65 kg.Jadłam co chciałam, lubiłam ruch i byłam sobą-ot dziewczyną z poczuciem humoru.I postanowiłam się odchudzać,wpadłam w pułapkę o nazwie jo-jo. Teraz myślę, że fajnie by było ważyć te 65kg...czasu nie cofnę. Może inni wyciągną z tego wniosek...?Jeśli nie musicie...nie odchudzajcie się.
Teraz wyznaczyłam sobie cel 70kg, ale będę się bardzo cieszyć jeśli waga nie będzie większa od 79kg.To i tak szczyt moich marzeń.
Sukcesy i porażki w odchudzaniu
Dla mnie kiedyś najskuteczniejsza była Dieta Cambridge, którą stosowałam od 21.02.2007r. przez 21 dni. Odpowiadała mi, bo nie musiałam stać nad garnkami, a to właśnie nad nimi puszczają mi hamulce.Tak-jestem z tych co nie jedzą wcale, ale jak posmakują to nie mogą przestać, i jeszcze z tych co zajadają smutki.Niestety na temat diet wiem prawie wszystko i mogę odchudzać innych, ale sobie jakoś nie umiem pomóc. Kiedy mam dobry nastrój przestrzeganie diety to żaden problem, ale kiedy piętrzą się kłopoty, to...sami pewnie wiecie jak to jest...niestety. Muszę jeszcze tu dodać ciekawostkę - nie przepadam za słodyczami i to nie one są moim problemem. Ot-przez cały dzień prawie nic nie jem, a zaczynam gdy wracam do domu i nie mogę przestać nim zasnę. Liczę na Was...
Dietę zakończyłam z 10 kg na minus.Dalej jednak nie wiedziałam jak sobie poradzić i inne próby nic nie dawały. Chudłam 3-4 kilogram, które ciągle wracały. Od 06.08.2007r byłam na diecie Vitali i zaczynałam od wagi 103 kg. Po kilku miesiącach schudłam nawet do 92 kg. . Na początku 2008r. przestałam trzymać się diety i stopniowo kilogramy wracały. Pod koniec czerwca 2009r. dobiłam do 117 kg. Myślę, że sięgnęłam swojego dna. Od 24 czerwca 2009 roku stosuję Metodę Montignaca. Od 28.04.2010r. mam w żołądku balon dzięki, któremu mam nauczyć się prawidłowo jeść. Jest to jedna z metod leczenia otyłości. To taki swoisty strażnik. Waga wyjściowa 115kg. Mogę przez pół roku z balonem schudnąć między 20 kg a 30 kg. Po pół roku balon zostaje usunięty. Decyzja nleży do mnie bo mogę wrócić do złych nawyków i przytyć nawet z okładem. Mam nadzieję, że tak nie będzie i dołożę wszelkich starań by tak się nie stało. Dano mi szansę i nie chcę jej zmarnować.