And this is my pray without ceasing, negative realising.
( 2010-05-20 09:09:52 )
...Powstałam. Moja psychika woła o pomstę do nieba. Moja samoocena sięgnęła dna. Wydaje mi się, że wszystkie rzeczy, których dawniej nie rozumiałam sprowadzają się do tego, że jestem gruba i obleśna. 2 lata temu wydawało mi się, że chłopak, z którym się ostro ogarnęłam, leciał na mnie i, że mu się podobało. Teraz mam wrażenie, że zrobił to tylko dlatego, że może inne go nie chciały a i tak myślał sobie z jakim kaszalotem się ogarnia. Ludzie kpili ze mnie od dawna, a ja głupia tego nie zauważałam. Jebana pewność siebie, oj tak. wydawało mi się, że jestem atrakcyjna. Nie piękna, ale atrakcyjna. Tylko dlaczego nikt nie chciał być ze mną na stałe? Właśnie dlatego. Brakowało mi męskiego dotyku, więc nadrabiałam na imprezach, później się za to wstydząc. Nie wtedy. Dopiero teraz. Nie mogę tak dłużej, ale potrzebowałam impulsu, który da mi siłę, jak 1,5 roku temu w zimę. Teraz to mam. Zaczęłam wczoraj kopenhaską i jest idealnie. Z 65 kg, dziś rano pozostało już 63. Wiem, że to kwestia wody i pustego żołądka ale i tak jest progres. Dzisiaj drugi dzień, na razie wypiłam kawę i zapaliłam 2 razy. Palenie jest najprzyjemniejsze wtedy, kiedy ma się poczucie, iż zastępuje jedzenie. Kocham to. Dziś mam lunch befsztyk, sałatę i owoc. Zrobię sobie sałatkę z pomarańczą. Kolacja plasterek szynki i jogurt naturalny, więc nie ma co kombinować. Kwestię alkoholu załatwiam acodinem, ale tylko w piątek. W inne dni mogę wytrzymać bez piwa, nawet w pubie nie muszę pić. Ale po beforze, na pierwszej pomaturalnej imprezie nie mogę być trzeźwa. Obiecałam sobie też, że dopóki nie schudnę nie będę cała u. Wiem swoje, że chudym dziewczynom wolno więcej. Kiedy chuda laska się upije może robić co chce a i tak nikt nie powie nic złego. Kiedy Gruba zrobi coś takiego, od razu jest o matko co ten grubas wyprawia. Wiem, bo sama tak postrzegam grubasy, które się upijają i myślą, że są elo. xoxo...