Wyniki wyszukiwania dla: Palenie

nie tak miało być......
( 2010-05-30 15:52:22 )
...Kolejny tydzień walki z kilogramami. Mogę już uzupełnić rubryczkę moje porażki w odchudzaniu...Waga kręci się w drugą stronę zamiast minus jeden kg mamy wynik plus jeden coś tam.. Wartość dodatnia spadku wagi :-) osiąga się tak:-dieta Vita, a po między posiłkami w przedziale tygodnia: 1 pączek, 1/2kg szarlotki, paczka rodzynek, dwa lodu Magnum, 50 g czekolady gorzkiej 90% więcej  grzechów nie pamiętam....Mam takie ataki zachciewajki.. to nie jest głód fizyczny tylko taka przemożna chęć zrobienia sobie wbrew... tu chyba nie dietetyk a psycholog jest potrzebny..:-) Dużo pracuje teraz pisze parę programów i siedzę po nocach, i jak nie idzie to po prostu złoszczę się, a że nie palę to zajadam tą złość ... na szczęście nie ma chipsów i coca coliNo cóż nie wszyscy są PREFEKTEM....pzdrwb...
02-06-2010 - ... uda się czy się nie uda? - nieważne, spróbować warto!
( 2010-06-02 21:17:18 )
...A tak postanowiłam sobie, że rzucę palenie.Małymi kroczkami, powolutku, nic nie mówiąc mojemu organizmowi. Żeby szoku nie dostał i nie zaczął ostro protestować.Jak K. przedostatnio podejmował próby wyszarpnięcia się ze szponów nałogu, kupił sobie plasterki pewnej firmy na N.Nie napiszę jakiej - nie będę im robić kryptoreklamy ;PPonieważ wysiłki zakończyły się fiaskiem, a w pudełku zostało kilka. Od poniedziałku codziennie naklejam jeden na swe ciało, dzięki czemu w ciągu dnia zapalam do 5 papierosów - głównie z nudy w pracy, a nie prawdziwej potrzeby ciała.W porównaniu do ilości, którą wcześniej 'normalnie' wypalałam w ciągu dnia, a było to ok. 15 papierosów, to uważam, że i tak jest nieźle.Co prawda do pełnego sukcesu przede mną jeszcze długa droga, a i na pewno okaże się kręta i wyboista. Jak (prawie) wszystkie w Polsce :PNajgorsze jednak są rytuały, które towarzyszą paleniu.Poranna kawka i papieros.Pyszny obiad i pełniutki brzuszek, to i papieros.Wyjście do klubu z papierosem. Zimne piwko i papierosCzekanie na tramwaj/autobus na przystanku - wiadomo papieros.Po prawie dziesięciu latach trudno jest zmienić swoje rytuały, które do tej pory tak starannie kultywowałam.Na razie udało mi się wyeliminować pary: "zimne piwko i papieros" oraz "czekanie na przystanku i papieros".Na towarzyszy 'poranną kawkę' i 'pyszny obiadek' też przyjdzie pora.Obawiam się.Autentycznie mam stracha, że jak rzucę palenie, to poprawi mi się smak, co przełoży się na większą ilość smakołyków codziennie, co nieuchronnie doprowadzi do ogromnego i niekontrolowanego wzrostu wagi.Dzisiaj z pewną obawą weszłam na wagę.Ufff...Nic się nie zmieniło.Ani na plus ani na minus.Constans 85 kg. Inne zalety rzucenia palenia?Oszczędność - dużo kasy idzie sobie z dymkiem.Hmmm... im więcej masz tym więcej wydajesz...Wątpię jednak, żebym nie znalazła sposobu na wydanie tych dodatkowych pln-ów ;)Ładniejsza cera, zęby, paznokcie i włosy.I może jeszcze odmłodnieję?A w nocnym sklepie będą mnie pytać o dowód, jak będę kupować %?Niemożliwe, za dobrze mnie tam znają ;)Ale pomarzyć dobra rzecz...Ale! Jeśli chodzi o dietę, to jem ładnie 5 małych, zbilansowanych posiłków, w tym 2 przekąski.Nadal nie potrafię zmusić się do ćwiczeń 'dywanowych'.Nawet już sobie nie obiecuję, że 'popołudniu poćwiczę' ani nie mam złudzeń.Leń ze mnie okropny.Na dodatek wiecznie zdziwiony, że sama dieta nie zmienia mnie w super laskę ;) Inna rzecz, że mam teraz też sporo na głowie.Tia, każda wymówka jest dobra - ważne, żeby była nowa :PZa miesiąc zmieniamy mieszkanie, chcemy wynająć coś bliżej pracy mojego K.Żeby nie musiał tak długo dojeżdżać.Jutro jadę do mojej mamuni - muszę Kitę zostawić tam na przechowanie.Nie wiadomo czy w tym nowym mieszkaniu będę mogła ją trzymać.Nie każdy właściciel na to pozwala, niestety.Ale jego własność, to ma prawo ustalać własne zasady.Przekonałam mamę, że to rozwiązanie tymczasowe.Ale sądzę, że kiedy Kita zasmakuje prawdziwej wolności, mieszkając w domku na wsi, to nie zechce tego zamienić na jakieś marne 30 m2 ;)Mantra na najbliższy czas: Musi się udać, musi się udać, po prostu musi...I mam tu na myśli absolutnie wszystko.Znalezienie mieszkania, rzucenie palenia i... rzecz jasna odchudzanie.Które ostatnio bardzo, ale to bardzo zaniedbałam.pozdrawiam, mada ...
i jeszcze raz ;D
( 2010-06-10 13:36:22 )
...zaglądanie do tego pamiętnika jest u mnie zdecydowanie ciekawym zjawiskiem. zwykle jakoś mnie nachodzi w okresie przed wakacyjnym. ciekawie jest również poobserwować swoje stare pomiary i wykresy. mimo, że od zeszłego roku utyłam i schudłam, to w sumie wychodzę na zero ;P tylko takie huśtawki wagowe to raczej nie są zbyt dobre dla mojego organizmu:Ppostanowiłam, że jutro ważenie i mierzenie, a za rok znów będę mogła sprawdzić jak to było kiedyś ;Dostatni wpis z zeszłego roku: "robię a6w i rzucam palenie" - mogę powiedzieć że a6w nigdy nie skończyłam, choć w między czasie robiłam kilka podejść, i nadal palę ;P ale stagnacja!...
Jest super
( 2010-07-15 21:13:10 )
...Jest fajnie, waga spada teraz to nawet bez STRASZNYCH wyrzeczeń :) A tak naprawdę to się odzwyczaiłam jeść pewne produkty tj. jasny chleb, ziemniaki, słodycze ( oczywiście też nie wszystkie ), dużo piję i to też pewnie dzięki temu nie czuję głodu. Mam zamiar się zapisać na zajęcia na basenie.....będę śliczna :)))) AHA RZUCAM PALENIE- koniec z tym świństwem!!!...
W końcu solidna motywacja...
( 2010-08-14 13:06:55 )
...Mam na imię Maria. Ważę 75 kg, a jeszcze kilka dni temu było 79. Od kilku dni jestem na bardzo mi odpowiadającej diecie. Jest to jedyna dieta, która przypadła mi do gustu, z tych wszystkich, o których do tej pory słyszałam. Do jej podjęcia skłonił mnie w perspektywie ślub mojego syna, w czerwcu przyszłego roku. Chcę koniecznie osiągnąć wagę 70 kg, bo wiem jak wyglądałam 10 lat temu, kiedy taką wagę miałam. Więcej schudnąć bym nie chciała. Z mniejszą wagą moja twarz robi się strasznie wychudzona, pociągła i wygląda to niekoniecznie ładnie. Wiem, że już przy wadze 70 kg będę się czuła świetnie. Tak właśnie się czułam, kiedy taką wagę miałam. Jestem dobrej myśli i wiem, że dam radę bo widzę, że zbytnio wysilać się nie muszę odkąd zaczęłam stosować swoją dietę.10 lat temu przeszłam chorobę nowotworową podczas której z 86 kg schudłam do 69 kg. Niestety proces leczenia, podawane mi sterydy spowodowały w ciągu roku wzrost kg do 76. Po zakończeniu leczenia waga wciąż rosła i urosła znowu do 86 kg. Tak było do stycznia 2010 r. Najwięcej i najszybciej przybyło mi kiedy rzuciłam palenie. W ciągu dwóch miesięcy przytyłam 6 kg. Pojechałam do sanatorium i tam znowu zaczęłam palić. Papieros jest bardzo towarzyski. Tak więc po dwóch miesiącach niepalenia znowu palę, do dzisiaj. Nie pomogło mi to jednak w zrzuceniu kilogramów, ale przynajmniej zatrzymał się przyrost wagi. Nigdy nie stosowałam jakichś specjalnie ułożonych diet, ale okresowo katowałam się rygorystycznymi ograniczeniami w pożywieniu, co dawało tylko chwilowe efekty. Potrafiłam jednak niemal całkowicie odstawić słodycze (poza specjalnymi okazjami) i już to skutkowało utratą kilku kilogramów. Nie wiem właściwie ile kilogramów ubyło mi dzięki odstawieniu słodyczy, bo od grudnia 2009 wspomagam się również pewnym specyfikiem (zupełnie naturalnym), który zaczęłam stosować przede wszystkim by zapobiec przerzutom, a ma on nie tyle właściwości odchudzające, co regulujące metabolizm. W każdym razie od stycznia do teraz zgubiłam 9 kg. Nie jest to jakaś rewelacja, ale zawsze coś. Teraz, pierwszy raz w życiu stosuję specjalną dietę, która już przynosi efekty, a nie zmusza mnie do wyrzeczeń i jest dla mnie nie tylko bezpieczna, ale też wskazana ze względu na liczne schorzenia obecne i przebyte, o których napisałam wyżej. Zaczęłam tę dietę ważąc 77 kg. Teraz, raptem po kilku dniach, ważę 75, przy czym ubywa mi nie tylko waga, kurczę się również w centymetrach :) i czuję się świetnie. O dalszych sukcesach będę informowała na bieżąco. Liczę też na wsparcie emocjonalne ze strony Vitalijek...tak wspaniale pomagacie innym...:)...
Dzień 3
( 2010-09-19 09:27:21 )
... I kolejny piękny dzień przede mną.  Skończyłam czytać serie "Roswell " - świetne ;-) Mma do tego sentyment , bo  kiedyś oszalałam na punkcie serialu , który powstał na podstawie tych książek , więc bardzo przyjemnie mi się wczoraj czytało  Dzieś zaczynam "błękitnokrwistych" - zobaczymy... W planach oczywiście tak jak wczoraj mam czytanie , pod kocykiem z gorącą herbatką. A w ogóle to tata zaczął palić w piecu i jest już cieplutko , przyjemnie... Sezon grzewczy ruuusza W szkole idzie mi jak narazie bardzo dobrze. Oby tak dalej.  A z dietą... idealnie wręcz. Nie chce zapeszać , ale idzie naprawde bardzo dobrze. Wręcz się nie mogę doczekać ważenia , a to dopiero za tydzień. Wcześniej nie chcę wchodzić , by nie stracić tej motywacji. No to teraz czas na mój jadłospis 1 śniadanie : kromka chleba pszennego z serkiem "twój smak" śmietankowym. 2 śniadanie : --- ( nie miałam czasu , w kościele byłam  )obiad : jajecznica z trzech jajpodwieczorek : fantasia z kulkami czekoladowymikolacja : serek wiejski z dodatkami...
Dzień 144 - znów rzucamy palenie
( 2010-10-28 04:14:00 )
...Tak jest! I mam zdecydowany zamiar nic przy tym nie przytyć! Wczoraj już nie paliliśmy, nalepiliśmy plastry Nicorette i trzymaliśmy się nieźle. Nie powiem, jeść się chciało, ale to pewnie tylko pierwszy okres taki. Zamiast jeść poszłam spać, co mi dobrze zrobiło, bo jeszcze jestem chora. Dziś już czuję się lepiej, tylko kaszel pozostał. Waga na wczorajszym poziomie, co pozwala mi uwierzyć, że to nie było chwilowe wahnięcie i naprawdę mam za sobą już 17.5 kilogramów! Ahahahaha! Buziaki, kochane, jesteśmy cudowne, wspaniałe i już niedługo szczuplutkie!...
Fajki !!!
( 2010-11-05 19:10:51 )
...ahh te papieroski, kawka ... szkoda zdrowia. Nie paliłam, spieprzyłam znowu pale. Źle się czuje nałóg zżera mi płuca i portfel. Mam tego dość trzeba i się z tym uporać. Tylko tym razem dla SIEBIE, a nie dla kogoś. Lastnight...
Zmiana stylu życia
( 2010-11-15 23:29:52 )
...Witam Już Jest po północy więc można powiedzieć że zaczynam zmianę stylu życia od DZIŚ!!! Czy uda mi się wytrwać w tym czas pokaże. Plan jest prosty:1) Rzucić palenie.2) Znaleść pracę.3) Zacząć uprawiać jakiś sport.4) Jeść więcej, niż dotychczas, owoców i warzy bogatych w witaminy.5) Ograniczyć jedzenie smażonych, tłustych potraw.6) Jeść pożywne śniadania, lekkie smaczne obiady i wykluczyć jedzenie kolacji.7) Nie faszerować się chemią (chodzi tu o tabletki odchudzające).8) Wykluczyć całkowicie fast food'y.9) Wytrwać w tym jak najdłużej by osiągnąć cel....