Niezadowolenie
( 2011-08-19 07:26:00 )
...Pilnowałam się bardzo... I co...? Tylko 0,3kg w dół. @ się zbliża, czuję się opuchnięta- nienawidzę tego uczucia...Dlaczego mój mąż, który odchudza się razem ze mną, nie ma takich problemów??? ZAZDROŚĆ!!!A teraz z innej beczki...Ostatnio zauważyłam pewną rzecz... Mianowicie, przyłapałam się na tym, że z zazdrością patrzę na kobiety w ciąży, z jeszcze większą czytam w Waszych pamiętnikach, że Maleństwa są już na świecie. Zakochałam się w 4 miesięcznym synku koleżanki... Pora na własne??? To chyba nie byłby najlepszy czas, ale... 26 lat to chyba najwyższy czas...? Poza tym, to chyba nie jest tak, że PSTRYK i jesteś w ciąży... Tu się trzeba napracować Koleżanki zorientowane w temacie proszę o wypowiedzi... Przyznaję, że trochę ostatnio się naczytałam... Są pary, którym starania zajęły nawet 2 lata... To mnie akurat nie pocieszyło. Natomiast podobno najlepszym sposobem jest nie nastawiać się bardzo, że MUSZĘ... Psychika... Tak czy inaczej, czekam na Wasze wypowiedzi.Póki co, pozostaje mi dwoje kocich dzieci...