Wyniki wyszukiwania dla: Proteinowa

Witajcie wszyscy na diecie!
( 2010-03-03 09:52:25 )
...WitamTo już mój drugi tydzień na diecie Protal. Moja wola powoli słanie, więc postanowiłam się przyłączyć do silnych motywatorów, jakimi jesteścy Wy moi drodzy. Czytając o waszych osiągnięciach, aż chce się dalej kontynuować dietę. Obecnie mam chwilę słabości, gdyż baaardzo chce mi się zjeść coś słodkiego- tym bardziej, że mam dużo stresów a na stresy zawsze jem- najgorsze co może być!! zatapianie smóków w jedzeniu! Ale jedzenie sprawia mi tyle przyjemności, że nie ma się co dziwić, że polepsza humorZapewne wiecie, że Protal nakazuje jeść tyko chudę mięso, ryby i chudy nabiał. Pierwszy tydzień poszedł nawet nawet. Pierwsze 3 dni- czułam się okropnie- zmęczona, głodna, ciągle czułam ścisk w żołądku i byłam strasznie przymulona! Do wczoraj było ok. Do chwili gdy robiłam obiad dla rodziców i zrobiłam deser! Myślałam, że nie wytrzymam tak mnie skręcało.Ta ociekająca gorąca polewa czekoladowa z malinami!!!!  Ale się opanowałam. Przez ten zesżły tydzień odgrodziłam się od gotowania dla rodziny, mysłałam, że teraz będzie mi łatwiej. A jednak. Do obowiązków czas wrócić i mam straszny z tym problem. Tyle zapachów, makaronów, sosów, polew.... Tak więc postanowiałam do Was dołączyć, żeby pomóc sobie w motywacji.Pozdrawiam Was gorąco...
Dukan
( 2010-03-06 09:29:21 )
...Moja przygoda z Dukanem trwa juz tydzień (5 dni czystych protein i 2gi dzień proteiny + warzywa) Nie jestem zwolenniczką tego typu diet, nie wierze w działanie diet cud, no bo czym jest Protall?? jedz ile chcesz i chudnij. - taka dietka cud.Zdecydowałam sie na nią, bo wróciłam do domu na 2 tygodnie i miałam 2 wyjscia: albo dołączyc do mamy stosującej diete Dukana albo zdecydowac sie na gotowanie rodzinki co by zaowocowało w 100% wzrostem wagi. Po tygodniu stosowania:Minusy:- nie schudłam (2 dni przed zastosowaniem diety ważyłam mniej niż teraz...)- wieczorami mam strasznie wybulony brzuch... nie wiem czy te otreby i proteiny tak działają czy co ale jak jem same proteiny to nie ma takiego fajnego uczucia lekkości jak przy zwykłym odchudzaniu połączonym z liczeniem kcal)- nie mam siły cwiczyc. (3 dzień po zejściu ze steppera totalny brak energii i ból głowy, kiepskie samopoczucie)-dietka dośc kosztowna- koniecznośc picia, nie zalecenie ale koniecznośc-mało produktów, które są wygodne żeby je zabrac na uczelnie... - tyle sie słyszy o spektakularnych wynikach tej diety, że sie człowiek nastawia na lepsze rezultaty... Plusy:- nie przytyłam!- jestem najedzona- jak tatuś przyrządza domowe kebaby albo jak 2 razy przywiózł pizze albo jak było pieczywo czosnkowe to sie nie skusiłam bo byłam najedzona- jedzenie jest pyszne! (uwielbiam sałatki z serka wiejskiego cebulki, korniszona i czasem tuńczyka i wszystkie rodzaje ryb)Ogólnie to decyzje o zastosowaniu tej diety oceniam pozytywnie, bo nie przytyłam a to było moim głównym celem. Poznałam tą dietke i kiedyś w przyszłości jak będzie potrzeba zrzucenia większej ilości kg to pewnie do niej wróce. Nic nie zastąpi stosowania zasad zdrowego odżywiania i dobrze skomponowanej diety ok 1200 kcal, no ale w warunkach domowych występuje u mnie zbyt niski wskaźnik samodyscypliny.......
1 dzień proteinowej. Jadłospis i kcal
( 2010-03-09 20:54:50 )
...Pierś kurczaka gotowana na parze:................................................................................................................................. ...
2010.03.10 Środa 2 dzień proteinowej
( 2010-03-11 10:50:11 )
...Jajka sadzone na wodzie i occie jabłkowym:2 dzień był straszny czułam się głodna i wieczorem okropnie rozbolała mnie głowa, ale za to poranek miałam całkiem miły :) bo byłam u fryzjera :) zdjęcia wstawię później , bo teraz już muszę wychodzić do pracy.................................................................................................................................. ...
2010.03.11 Czwartek 3 dzień proteinowej jadłospis
( 2010-03-13 13:59:12 )
...Panga na parze:Śledź w zalewie octowo- korzennej Bismarck................................................................................................................................. ...
2010.03.12 Piątek 4 dzień proteinowej jadłospis
( 2010-03-13 14:01:51 )
...Wiem, nie popisałam się  znów wypadną mi włosy PS: wzbogaciłam pamiętniczek o kilka zdjęć moich dań, poczynając od 6 marca KLIKNIJ ................................................................................................................................. ...
Przeżycia po imieninach, tabelka z soboty 5 dnia proteinowej Dukana
( 2010-03-14 09:30:29 )
...No i po imieninach cioci :), było bardzo grzecznie , a tak się bałam, że polegnę. Powiem Wam , że już dawno nie byłam z siebie taka dumna :) Co tam 4 dni białkowych w tygodniu , gdzie jedynie trzeba uważać , żeby z lodówki nie wyciągnąć czekolady , lub z szuflady batonika. Wyczyn to dopiero to gdy przede mną przez 7 godzin stał półmisek z ciastem , ale takim dobrym , że wszyscy z chęcią się częstowali , a mi leciała tylko ślinka i pochłaniałam je wzrokiem. Co tak sałatki, co tam wędlinka , ale to ciasto, mmmm :) No , a ja ani kawałeczka , a ni okruszka nie spróbowałam :) Podjadłam tylko kilka produktów białkowych , bo w końcu nie zamierzałam się głodzić , a jako że jestem na proteinowej , to mogłam tylko sobie na takie pozwolić. Najlepsze to to , że osuszyłam sama całą butelkę wody niegazowanej 1,5L, co lepsze po 5ciu godzinach i wypiciu litra wody , przypomniałam sobie , że w ogóle nie byłam w toalecie ;D Rany , gdzie to się mieściło? ;D Już dawno uświadomiłam sobie, że głupio mi patrzeć jak inni jedzą, nie wiem to chore i bardzo mi przeszkadza. Tak sobie myślę , że człowiek jest tak zajebisty, a jednak jedyną jego najbardziej słabą stroną jest jedzenie. Każdy człowiek musi jeść by żyć , ponad to lubi to robić nawet gdy już jest najedzony , jednakże to nadal jego słabość. Ja mam tak , że jak widzę jak ktoś je i sobie o tym przypomnę , to aż robi mi się głupio, że patrzę na kogoś w jego chwili słabości. Wiem to dziwne, ale tak mnie to wkurza, bo ja nie chce na to patrzeć w ten sposób. Zazwyczaj odwracam wzrok i staram się szybko zacząć o czymś innym myśleć. Jejciu , co ja bym dała żeby wyleczyć się z tak chorego myślenia. Ciekawe, czy nie jestem sama i ktoś jeszcze ma taki problem. Może powinnam iść do psychiatry? ;Da oto tabelka , starałam się rzetelnie poznajdować wartości kaloryczne , bo niestety nie miałam ich na puszce tuńczyka, oraz nie posiadałam opakowania po śledziach. a udko , to  mam nadzieje że chociaż jest zbliżone kalorycznie do tego co podałam, bo w sieci nie było napisane czy jest pieczone czy surowe, ale kto na dobrą sprawę jadłby surowe? No sama nie wiem , najwyżej to parę kalorii w tę czy w drugą stronę ;) a zarys ogólny jest :)PS: Wracając jeszcze do tych imienin , to w pewnym momencie gdy targowałam się ze sobą , czy pozwolić sobie chapnąć co nie co więcej , przyszła dziewczyna mojego brata ciotecznego. Była ubrana w leginsy przypominające dżinsy i wyglądała w nich po prostu zajebiście! Od razu nabrałam motywacji, może to lata moje koślawce schudną chociaż o parę centymetrów, żeby choć troszkę zbliżyły się to jej zgrabnych nóżek :) Tak w ogóle to bardzo bym chciała żeby ta dieta była ostatnią przed wakacjami i żeby waga nie wróciła, ale znając siebie, obawiam się że czym prędzej czy później skuszę się na piwko , a potem na coś jeszcze i jeszcze i jeszcze i w końcu się zapomnę i znowu będę musiała się odchudzać :/................................................................................................................................. ...
2010.03.14 Niedziela 6 dzień proteinowej Dukana
( 2010-03-15 11:28:07 )
...Tak sobie dziś policzyłam, kiedy kończy mi się 2 faza równomierny rytm odchudzania i wypada akurat doskonale bo w jeden dzień przed uroczystością urodzinową w mojej rodzinie. Także w trzeciej fazie utrwalenia wagi będę mogła pozwolić sobie na 2 odświętne dania w ciągu tygodnia :) cieszy mnie to bo zbliżają się też święta wielkanocne, będę wtedy w 12astym dniu trzeciej fazy, także znów będą przypadać mi dwa odświętne posiłki , bo zacznie się nowy tydzień , tylko hmmmm, kiepsko że to wypadnie akurat dwa dni pod rząd, a nie z dwudniową przerwą :/ No więc postanawiam pozwolić sobie 24 marca na jakieś przyzwoite danie , potem , będę jadła  grzecznie białeczka w warzywkami , odpuszczając sobie drugie odświętne danie.  Wiem , ze to wszystko co pisze jest mało zrozumiałe , dlatego stworzyłam tabelkę , która pozwoli jaśniej zrozumieć mój plan działania :) Wydaje mi się być w porządku, jednakże , jeśli ktoś z was wychwyci Waszym zdaniem błąd proszę więc o komentarz :) Z góry dziękuję , choć i tak wątpię , że ktoś to przeczyta ;D a tak na koniec dodam , że mój małżonek zgodził się abym mu ułożyła dietę :) bardzo się cieszę :) Mam w niej uwzględnić pomidorówkę i ogórkową :) Mam zamiar wyliczyć mu wszystkie kalorie i ogólnie ułożyć ją tak, aby mu smakowało i nie ciążyło. Będzie to raczej dieta długo terminowa, bo nie chciał się zgodzić na diety typu pr. Dukana, czyli takiej w której mocno musiał by się ograniczać. Waży 110kg i ma 182cm wzrostu ................................................................................................................................. ...
2010.03.15 Poniedziałek jadłospis
( 2010-03-17 10:21:11 )
...Nie jestem pewna do tego kurczaka wędzonego , bo nie znalazłam informacji ile kcal, ma kurczak wędzony bez skóry. Może podawali bez skóry , ale chyba nie ................................................................................................................................. ...
2010.03.16 Wtorek jadłospis
( 2010-03-17 10:28:56 )
...Nie wiedziałam jaka to kiełbasa, z listy wybrałam taką o nazwie zwyczajna , choć na dobrą sprawę szukałam o nawie wiejska , nie wiem czemu ;] ale ta co jadłam , nie była tłusta więc chyba jest ok.Co do wina to ja piłam takie domowej roboty , więc mogło być słodsze niż to co podałam w tabeli.Heh.... Jak trudno mi odmawiać na takich małych spotkaniach rodzinnych. Rodzice , hmmmm... czuli się zobowiązani aby mnie czymś poczęstować , po prostu wiem , że troszkę mnie żałowali , że tak sobie siedzę i nic ani nie wypiję ani nie zjem, rozumiem ich... No więc wyszło jak wyszło , ale nie jestem zła , na tyle co mogłam wszamać , to to jest prawie nic :) W porze obiadu dopiero zaszalałam :D Dawno takiej dużej porcji nie zjadłam :D Nie powinnam się cieszyć , bo pod koniec jedzenia czułam , że jestem już nasycona , ale jednak dokończyłam , bo było takie dobre i nie chciałam żeby się zmarnowało. Następnym razem muszę uważać na ilość przygotowywanego posiłku.................................................................................................................................. ...