wróciłam z majowych wypadów
( 2011-05-04 09:02:45 )
...wczoraj zgrzeszyłam siostry moje vitalijkowe ponieważ w przydrożnym barze zjadłam kotleta devolay z cudnym ciągnącym serem, pyszne pieczone ziemniaczki i suróweczke ze śmietaną wieczorem wypilam piwo orkiszowe z miodem !!!!!!!!!!!!!!!!!pna szczęście dzisiaj wróciłam na właściwe tory czyli było już 40 na orbim co spowodowało że przy prędkości średnio 6,5 km/h spaliłam 300 Kcal! do tego było jeszcze 100 półbrzuszków. W planach jeszcze taka powtórka wieczorem i myślę że będzie ok. w sobotę mam zamiar wejść na wagę i zmierzyć w cm ile mi ubyło. Może wstawie jakieś foty? Nie wiem czy chcecie zobaczyć moją figurkę....Co dzisiaj w menu:rano : 2 cieńkie parówki, ketchup, 1 kromka wasy2 śniadanie: 2 kromki wasy z dżemem malinowym, jogurt do picia twist 0%obiadek: warzywka z kurczaczkiem i ryżempodwieczorek: galaretka, banan, pomarańczakolacja: to co zostało po obiadku ;p po ćwiczeniach do TV - kiwi polecam szczególnie dla tych co mają problemy z wypróżnianiem sie szczerze mówiąc mam gdzieś ile to Kcal;) może któraś z was mi to policzy??NIE MOŻNA NIGDY SIĘ PODDAWAĆ!KAŻDA PORAŻKA MOTYWUJE MNIE ABY OSIĄGNĄĆ SWÓJ CEL!...