Wyniki wyszukiwania dla: Dziewczyny

BIEGANIE NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z CHUDNIĘCIEM!!!!
( 2010-08-04 14:57:14 )
...Od tak znalazłam na necie artykuł o tym że bieganie nie służy odchudzaniu... Czy to prawda nie wiem bo wolę jeździć na rowerku. Więcej na tej stronie: http://wiadomosci.onet.pl/2204533,69,item.html u mnie nici z postanowienia, dziękuję za kopniaki we wcześniejszym wpisie ale jakoś jeszcze się nie przełamałam :/:/:/:/ nie wiem czemu może przez to że @@@@ sie zbliża nie mam ochoty na ćwiczenia i dietkę, bo przez to wszystko to nawet zaczęłam więcej jeść :/:/:/ a to nie dobrze... a moje postanowienie musze osiągnąć...HELP ME GIRL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!...
Zepsuta waga??? ;)
( 2010-09-07 09:33:10 )
...Waga wygląda na zepsutą... Naprawdę. Nie jem w ogóle słodyczy, nie piję w ogóle alkoholu, nie robię żadnych ustępstw w diecie i od tygodnia waga stoi, jak zaczarowana, w miejscu. To oczywiście nie znaczy, że zamierzam się poddać. O, nie! Może ew. kupię nową wagę . Dzisiaj spróbuję kupić kije do nordic walking. Wprawdzie  pogoda nie nastraja optymistycznie - mgła i wilgoć, ale wygląda na to, że muszę poprzeć dietę intensywnym ruchem. Na Święta chciałabym wyglądać jak w liceum. Wiem, że nie będzie to łatwe, ale pamiętam, że po pierwszej ciąży, kiedy przytyłam 16kg i po drugiej 21kg, schudłam do swojej wagi w ciągu 5-6 miesięcy. Dlaczego teraz miałoby być inaczej? Chociażby z powodu wieku. Kiedy rodziłam młodszą córkę, miałam 23 lata, a teraz mam 33. Kiedyś schudnięcie 5 kg nie stanowiło problemu, a teraz muszę ciężko pracować, żeby schudnąć choć 1kg. Za to teraz mam znacznie większą motywację :) Na forum Vitalii spotkałam wiele fantastycznych dziewczyn - wszystkie walczą ze słabościami - raz osiągają sukces, raz powija im się noga, ale zawsze wstają, otrzepują się i znów ruszają na wojnę. Wszystkie bardzo mi pomagacie! Dzięki. Trzymam kciuki za nas wszystkie. Do boju!...
10.10.2010
( 2010-10-10 09:56:13 )
...taka sobie ładnie komponująca się data Dawno nie pisałam, choć wiele się działo...Byłam z synem na zabiegu przepukliny pachwinowej... już wszystko jest ok.Gorzej z refluksem i jego stresem z tego powodu Zapisałam go na rozmowę z psychologiem, jego decyzja, bo widzę, że moje działania są za słabe... a poza tym czasami lżej się wygadać obcemu. Wiem, co go trapi... ale racjonalne argumenty się od niego "odbijają".To mnie męczy i wyczerpuje, a muszę być silna i pogodna.Każda matka wie, ile nas kosztują kłopoty dzieci.Mąż więcej poza domem, niż w domu... taka praca.Wieczorem padam na lico... nie mam czasu i chęci na komputer, na telewizor... i nie czytam, co w moim przypadku jest niepokojące.Z dietą też nie najlepiej... jestem z tych zajadających stres... i ciągnie mnie coraz bardziej do słodyczy.Z kijami nie chodzę... wolę być w domu jak synio jest...na steper nadal spoglądam tylko... Ech, życie... ogólnie czuję się do doopy mimo pięknej jesiennej słonecznej pogody....
Witajcie
( 2010-11-19 18:22:15 )
...Kiedyś byłam szczupła i dumna z tego że każda grubsza dziewczyna ode mnie podziwia moje ciało.Ale pokochałam słodycze i fast foody(cierpię na brak silnej woli) - dawnej siebie w ogóle nie przypominam.Pod koniec stycznia kończę 18 lat a w lutym mam połowinki, chciałabym choć troszkę schudnąć do tamtego czasu, dlatego zaczynam od dziś walkę z kaloriami. Chcę wytrwać do końca i każda wasza rada będzie dla mnie bardzo wiele znaczyć. Pomóżcie mi, proszę....
Postanowienia ..."przedsylwestrowe" :D
( 2010-11-27 17:38:26 )
...Witam ! :)Jak sam temat wskazuje realizuje swoje plany schudnięcia przed Sylwestrem ( nie ukrywam że są inne powody dla ktorych chce schudnąć ale są za bardzo osobiste)Do 31.12.2010 chce ważyć moje wymarzone 57 kg. Czyli prawie 8 kg mniej niż teraz:)  niestety moja waga stoi w miejscu juz od jakiegoś czasu i nie potrafię jej skutecznie zbić :( Ma może ktoś jakieś propozycje? dodam ze nie mogą to być jakies hm "wymyślne diety" tupu  rano jedz serek Tosca albo sałatka z mozzarella z kurczakiem czy czyms innym bo niestety moja własna rodzicielka oznajmiła iż ona do mojego odchudzania się dokładać nie będzie :) czekam na propozycje :)...
jednak nie 57....
( 2010-11-27 18:43:33 )
...Jak to trafnie ujął mój kolega "będę wtedy bezdupiasta"^^ więc redukuję swoje postanowienia do 59 :D...
hmmmmmmmm
( 2010-11-27 19:43:24 )
...OD JUTRA TYLKO BIAŁKA no i od cholery wody....ja udowodnię sobie (i paru innym osobą które pożałują swoich wyborów), DOJDE DO CELU!!!!!!...
:D:D
( 2010-11-30 15:25:36 )
...Tam Tam Tam!!!!! W końcu 64.2 ^^^^zaciesz :) powiem co zrobiłam : jadłam wszystko w sumie same słodycze ale po południu zrobiłam 500 brzuszków O.o :D i przez dwie godziny tańczyłam :) i niech mi ktoś tu powie że ćwiczenia nie przynoszą efektów :)Ale mnie za to wkurzyły dwie osoby.... Mój ex chłopak i przyjaciel i taki palant z IIIb....dwa dni pod rząd leżałam w śniegu....pfff Tym z "b" się nie przejmuję ale padalcowi nie daruje :D:D:D:D...