Zepsuta waga??? ;)
( 2010-09-07 09:33:10 )
...Waga wygląda
na zepsutą... Naprawdę. Nie jem w ogóle słodyczy, nie piję w ogóle alkoholu,
nie robię żadnych ustępstw w diecie i od tygodnia waga stoi, jak zaczarowana, w
miejscu. To oczywiście nie znaczy, że zamierzam się poddać. O, nie! Może ew.
kupię nową wagę . Dzisiaj spróbuję kupić kije do nordic
walking. Wprawdzie pogoda nie nastraja optymistycznie - mgła i wilgoć,
ale wygląda na to, że muszę poprzeć dietę intensywnym ruchem. Na Święta
chciałabym wyglądać jak w liceum. Wiem, że nie będzie to łatwe, ale pamiętam,
że po pierwszej ciąży, kiedy przytyłam 16kg i po drugiej 21kg, schudłam do swojej
wagi w ciągu 5-6 miesięcy. Dlaczego teraz miałoby być inaczej? Chociażby z
powodu wieku. Kiedy rodziłam młodszą córkę, miałam 23 lata, a teraz mam 33.
Kiedyś schudnięcie 5 kg
nie stanowiło problemu, a teraz muszę ciężko pracować, żeby schudnąć choć 1kg.
Za to teraz mam znacznie większą motywację :) Na forum Vitalii spotkałam wiele
fantastycznych dziewczyn - wszystkie walczą ze słabościami - raz osiągają
sukces, raz powija im się noga, ale zawsze wstają, otrzepują się i znów ruszają
na wojnę. Wszystkie bardzo mi pomagacie! Dzięki. Trzymam kciuki za nas
wszystkie. Do boju!...