Wyniki wyszukiwania dla: Czerwona

kurczak na parze [foto] i moja niedziela :)
( 2010-05-30 13:12:52 )
...Witajcie:*   Dziś nastrój już lepszy, nie czuje sie napuchnięta a to zmienia postać rzeczy:))   Menu:Ś(10.00): miseczka mleka 1,5% z musli i łyżką otębów = ok.300kcal IIŚ(12.30): kawka z mlekiem 1,5% = 50kcal O(14.30): moj eksperyment kulinarny się dziś powiódł na 6  oto moje dzieło: 200g piersi z kurczaka zamarynowałam w pieprzu cyenne, troszke soli, posmarowalam musztardą z obu stron, dałam parę oliwek i odstaiłam na 3h do lodówki. Gotowałam na parze 20 minut. Pyyszne wyszło, soczyste, mięsiste, kruche - suuper! Do tego mizeria z 1,5 dużego ogórka z solą, pieprzem na jogurcie. Obiadek sycący, pyszny i co najważniejsze małokaloryczne-całość mniej niz 350kcal! Na pewno powtórze, polecam:) PodW: bedzie jabłuszko, a jakżeby inaczej!:) = 75 kcal   RAZEM na dziś: tylko 775kcal! a jakże pysznie:)   Jak to miło miec wolną sobotę i niedziele, można podjeść dobre rzeczy, a nie kombinować 'na zimno' w pracy:)   AAAaaaa...muszę się 'pochwalic' : miałam dziś iść na pizzę, ale grzecznie odmówiłam:)  Zargumentowałam to tym, że pizza co 2 tyg dla mnie za często, raz na miesiąc-ok, ale częściej-nie, nie:) Aż się cieszę, że potrafię odmawiać. Bo po co mi te wyrzuty sumienia, zamartwianie o wagę? Pomalutku, spookojnie, a będzie dooobrze:D czego sobie i Wam życzę:)   Teraz piję czerwoną herbatkę, zaraz mykam na spacerrrooo, bye :*   ...
Mój dzień
( 2010-05-30 14:52:12 )
...Mój dzień : -wstaję o 5:50 (nie jem śniadań)-wracam ze szkoły koło godziny 16 ( w szkole jem tylko jabłko/ gruszka)-w domu jem obiad ( nie liczę przy tym kalorii )-później piję herbatę czerwoną ( co najmniej 3 dziennie )-kolacje jem o 19 ( płatki fitella) i jest to mój ostatni posiłek w dniuwykonuję a6w , zaczęłam znowu bo raz jakoś nie dałam rady, za mało czasu ( dzień 5 )robię dziennie koło 100 brzuszkówwykonuję także nożyce, 20 razy na jedną nóżkę codzienny masaż brzucha Zażywam codziennie:  -wapno-witamina B-belissa...
Dieta Dukana, Dzien drugi
( 2010-07-05 08:11:54 )
...Dzien drugiWidac efecty, ale jeszcze nie zdradze Dzisiejszy dzien wyglada tak :(Pol godzinki przed kazdym posilkiem szklaneczka wody niegazowanej)Sniadanko : (169)Serek homogenizowany (169 kcl ) herbatka czerwonaObiadek : (262)Kurczak w musztardzie i ziolach (zrobiony w piekarniku przepyszny) 160 kclCzerwona herbatka Serek wiejski ze szypiorkiem 102kclDeserek : (169)serek homogenizowany 169 kclPodwieczorek : (156)Activia trustkawkowa pitna (156 kcl)Kolacja: (313)2 plasterki szynki gotowanej (50kcl)twarozek chudy ze szczypiorkiem (113 kcl)buleczka dukana (ok 150kcl)Kalori :  1069  +90min spacerku (spalone kalorie 512.8 )+zakupy+ solarium Zadowolona i dumna :D...
waga stoi w miejscu
( 2010-07-11 10:37:33 )
...mialam problem, ogolnie zawsze mialam problemy z przemiana materii, a dokladniej z wyproznianiem. Ogolnie to bylam w toalecie w sobote, potem dlugo, dlugo nic i wreszcie zdesperowana, pelna i opuchnieta, od razu kilogram ciezsza, kupilam syropek i wreszcie szczesliwie w czwartek cos sie ruszylo. Od soboty do czwartku, no masakra, juz sie czulam taka ciezka i opuchnieta. Syropek dziala cuda, jest delikatny i skuteczny, no niezawodny. Nazywa sie LACTULOSUM, jest bez recepty i niedrogi (ok 9zł), jedna lyzka wieczorem i rano jest super, nie powoduje rozwolnienia, ani zadnych innych problemow. W dodatku jest slodziutki. Juz bylam powaznie zdesperowana, tydzien diety, no prawie wzorowej i kg w gore, dzis juz spokojnie wrocilam do normy Ostatnio mialam wene do kupowania herbatek, traktuje je jak slodycze wiec dbam o to zeby byly pyszne. Zazwyczaj pije malinowa, truskawkowa lub owoce lesne. Ostatnio zaopatrzylam sie w: * czerwona na to moje trawienie, * meliske na PMS, * zielona moczopedna na czas @, bo wtedy maksymalnie zatrzymuje mi sie woda i puchne tak ze musze nosic ubrania o rozmiar wieksze* miete bo uwielbiam, dzielnie skubie moja ogrodkowa ale biedna nie nadaza za mna * biala mandarynkowa bo kolezanka poczestowala i smakuje ciekawie...
Chciałam wyglądać ładnie, a wyszło jak zwykle :)
( 2010-07-14 17:17:57 )
...Otóż postanowiłam być sexy i przywdziałam moją sexy czerwoną sukienkę, o której pisałam ostatnio, że to ją nabyłam w second hand (btw. dziś przybyłam z nowymi łupami ;p). Sukienka, makijaż lekki i uwodzicielskim uśmiech na twarzy Wyszłam z Ukochanym do sklepu, a ekspedientka do mnie przerażona: "Boże, może potrzebuje Pani wody, albo położyć się na chwilę na zapleczu, bo wygląda pani, jakby miała zaraz umrzeć" No tak. Tak sie przejęłam tym, co powiedziała (zamiast podziwiać jak to się wystroiłam), że faktycznie zrobiło mi się słabo i już więcej przez resztę dnia nie wyszłam. To z takich życiowych przygód.Udało mi się w końcu spożyć 1200kcal w 4 posiłkach. Ostatnio rano trudno mi wcisnąć cokolwiek, więc za często zdarzało mi się jeść 2 posiłki dziennie. Co z tego, że łącznie 1200 skoro praktycznie wchłonięte od razu? Dlatego waga stała w miejscu. Teraz postanowiłam się bardziej pilnować. Nawet do pracy zaczęłam brać małe co nieco :)Idę poczytać, co tam u Was, chudzinki....
Załamanie i wzięcie się w garść!
( 2010-07-30 23:39:32 )
...Jak dawno mnie tu nie było!Cóż, studia, prawo jazdy, no i inne takie. Teraz mamy wakacje, więc i wola walki jest silniejsza - zwłaszcza, jak się widzi na plaży te wszystkie zgrabne laski bez cienia cellulitu!W sesji mój rachunek żywienia jest prosty: albo jem wszystko, albo nie jem nic (dosłownie "nic"). Ta sesja była pomieszaniem z poplątaniem: przed dwoma egzaminami sięgałam po absolutnie wszystko, na co mi przyszła ochota, przed dwoma ostatnimi (współczesna i pozytywizm, brrrr!) z nerwów nie jadłam niemal nic. W porywach ważyłam nawet do 78 kilo! Trzeba było coś z tym zrobić. Kiedy skończył się okres "świętowania" (tzn.: pozwalania sobie na wszystkie czipsy, słodycze itd.), postanowiłam lekko, ale uparcie wziąć się za siebie. Efekt: Po miesiącu bez jakiejś wyraźnej diety waga spadła o około 9 kilogramów! Jak? To proste! Lato obfituje w moje ukochane truskawki, arbuzy, melony, borówki amerykańskie, ogórki i pomidory - i to właśnie nimi zastąpiłam większość słodyczy (choć nie wykluczyłam tych ostatnich). Całkiem sporych rozmiarów "polski" obiad mojej mamy ograniczyłam średnio o połowę, jeśli chodzi o ziemniaki/ryż i mięso, zastępując to wielkimi ilościami sałatek. Do tego zielona i czerwona herbata pite niemal litrami (na taką pogodę świetnie gaszą pragnienie!) i 2-3 razy w tygodniu rolki z bratanicą (która jest świetnie wysportowana, więc nadawała tempo).Jak widać po moim pasku - można chudnąć lekko, łatwo i przyjemnie :) Ostatnio znowu na zbyt wiele sobie pozwalałam, więc chyba nieco zaostrzę własne zasady :) Powodzenia! :)...
a tak pare słów z dnia dzisiejszego
( 2010-08-19 13:10:18 )
...          I pewnie jutro będzie w górę, bo kolejne ważenie mnie czeka. Niby pilnuję godzin, ale jakoś te posiłki nie takie jak powinny być. A bo teraz przy tym pakowaniu to nie ma czasu na zakupy, ani na kupowanie dużej ilości jedzenia, bo w rzeczywistości trudno kupić 40g sera czy czegoś innego. Popijam dużo herbaty czerwonej i troche pomaga.           A dziś dostałam miły list od fundacji MADRE - www.madre.org. Wysłałam im soczewki kontaktowe, które już nie mi nie pasowały. Sprzedać ich nie było jak, a znalazłam na necie, że oni przyjmują takie dotacje. Fajnie się czyta taki list.  Dziś czeka nas kolacja ze znajomymi, podobno ma być królik.. taki po angielsku ;) hehe więc zobaczymy jak będzie smakował. No nic, lecę dalej się pakować. Pozdrawiam i pozytywnego odchudzania.      ...
Postanowienia
( 2010-08-20 22:21:33 )
...Postanawiam, że od jutra zaczynam moją dietę.Nie chcę jeść makaronów, ryżów itp. Jak pieczywo to ciemne z ziarnami.Dużo owoców i warzyw, do tego dojdzie czerwona herbatka i picie drożdży... Na zdrowie :)Zacznę używać również kosmetyki antycellulitowe (niestety nawet jak jestem szczupła to go mam ale jak napinam pośladki),bieganie, 8 min buns i abscoś się jeszcze znajdzie ;)...
JAK STRACIŁAM 13 kg???? Dieta ONZ ;)
( 2010-08-26 09:11:25 )
...Witam kochane! Dziękuję za Wasze obiektywne opinie na temat sukienek. Mi samej trudno się na jakąkolwiek zdecydować.Duża część z Was pyta się czy Dieta ONZ którą stosowałam(teraz mam tydzień przerwy ale od poniedziałku zaczynam znowu ) przynosi  pożądane efekty.Muszę przyznać,że w rzeczywistości traciłam na wadze te 3 kg w 9 dni (ważyłam się zawsze 1 dnia a potem 9 dnia).Przygodę z dietą zaczęłam pod koniec roku szkolnego.Moja przyjaciółka widząc mnie podłamana uwagami mamy podała mi na przerwie stos kartek.Powiedziała,że to taka mini lektura na wieczór.Na początku nie wierzyłam w żadne efekty(a tym bardziej w utratę 3 kg w 9 dni) kiedy JEDYNYM przejawem jakichkolwiek ćwiczeń fizycznych miał byc szybki marsz.No ale czytając stwierdziłam,ze może warto spróbować.Podpytałam jeszcze przyjaciółkę o co dokładnie chodzi- ona to stosowała przede mną. Schudła i postanowiła,że następny cykl rozpocznie ze mną(ona obrała cykl turbo,a ja standard- tylko go stosowałam).I tak po 9 dniach ! 3 kg mniej! bez większych ćwiczeń co mi się strasznie podoba,bo nie lubię się katować.Fakt ważąc 72 kg bieganie było lekką katorgą.Ale teraz kiedy większy nadbagaż stracony to w sumie czemu nie-zawsze to lżej Jeżeli któraś z Was jest zainteresowana Dieta ONZ to proszę się zgłosić. Prześlę w prywatnych wiadomościach dokładny plan. Jeśli są jakiekolwiek pytania(ktoś czegoś nie zrozumie tez pytać- ja na początku też nie wszystko rozumiałam,wiec przyjaciółka tłumaczyła )Na wstępie podam,że nie ma żadnych  większych przeciwskazan dotychących stanu zdrowia osoby stosującej dietę.( w planie nie ma żadnego dnia w którym zjadamy wyłącznie białko- zawsze jest jakiś węglowodan wpięty gdzieś .)Pozdrawiam             Monika.Ps.Walczymy dalej! Dla wszystkich którzy chcieli by pobrać Dietę ONZ witryna z wstawioną dietą ;) Powodzenia!https://sites.google.com/site/dietaonz/home ...
-9- przeziębienie, czyli jak zepsuć każdą dietę ..
( 2010-09-11 19:21:19 )
...W czwartek wieczorem potwornie rozbolało mnie gardło (bolało już w poprzednich dniach ale nie tak mocno) i głowa, zaczęłam kichać i smarkać. Z racji tego mama zwolniła mnie po 2 piątkowych lekcjach na których musiałam być (kartkówka i oddanie pracy na konkurs). Miałam coś posprzątać ale łeb mnie bolał niesamowicie przy każdym ruchu więc głównie leżałam (przed telewizorem, grr!). Oczywiście zawalone ćwiczenia, z resztą już od kilku dni bo padałam na twarz po powrocie ze szkoły. Znów zaczęłam wchłaniać słodycze, pieczywo i ziemniaki. Źle, niedobrze. Ale w poniedziałek (o ile wyjdę z domu) zaopatrzę się w czerwoną herbatę i wypożyczę książkę "Karolina XL", Marty Fox (mieszka w Katowicach a akcja większości jej powieści dzieje się w mojej dzielnicy, yey!) - czytałam ja chyba rok temu ale nie myślałam wtedy o odchudzaniu a sądzę, że będzie tam parę wskazówek właśnie tego dotyczących. Ale jeśli jednak zostanę w poniedziałek w domu to załatwię te rzeczy przez któregoś z młodszych braci. Nie wiem czy wspominałam ale mam ich 2 więc raczej będzie dobrze. Powieki mi się zamykają więc więcej napiszę jutro. Miłych snów o odchudzaniu ;D...