ogórki po diabelsku
( 2009-07-21 13:05:03 )
...Dziś postanowiłam zemścic się na teściowej, która ostatnio dotkliwie nadużywa mojej cierpliwości. Dostanie skrzynkę ogórków po diabelsku, może jej to nieco "wyparzy " buzię i zacznie najpierw myśleć, a potem gadać. A że moja tolerancja na głupie gadanie jest wyjątkowo ostatnio słaba, to zemsta będzie słodko-paląca :-)Rano stawiłam się w przychodni, by dać sobie upuścić krwi zgodnie z harmonogramem ginekologa. Zastanawia mnie, kto to wszystko wymyślił, żeby kobietę w ciąży co miesiąc kłuć, zabierać cenną krew i ciągle badać, jakby ciąża była stanem patologicznym organizmu. Od tego można się dopiero pochorować...Lekarzy interesują tylko wyniki badań na papierku, ignorują fakt samopoczucia kobiety, kondycji psychicznej, diety... Najwyżej zalecą witaminy w pigułach na odczepne. Bezsens...Za półtora tygodnia mój brat się żeni. Muszę kupić jakiegoś ciucha. Nie może być byle co, bo towarzystwo ma być wyjątkowo wrażliwe pod tym względem. Perspektywa wydania góry pieniędzy na szmatkę, którą ubiorę raz (bo taka z miejscem na brzuch to raczej uniwersalnym strojem nie jest) nie nastraja optymistycznie. W ogóle jakiś zgryźliwy dzień mi się trafił... Wybaczcie...Dzieci też się dostroiły do mnie. Nieznośne strasznie...Jutro będzie lepiej...Myślę nerwowo, czym by sobie humor poprawić.... Ogórki z miodem? Dla mnie z miodem, dla teściowej z chili :-) Już mi lepiej, jak sobie wyobrażę jej minę :-D...