Minęły trzy tygodnie a....
( 2010-07-04 14:42:58 )
... Witajcie Odchudzaczki !! No tak obiecałam częściej tu bywać ale jak zwykle to bywa, życie dzierga swoje koleje. Już prawie miesiąc mija od rozpoczęcia vitalijkowej diety....a rezultaty mizerniutkie oj mizerniutkie. Ale właściwie mogłam się tego spodziewać, wykupując dietę nie całkiem byłam do niej przekonana...niby byłam gotowa na wysiłek zgubienia paru kilogramów ale nie tak do końca. Zastanawiam się co dalej robić?! Za pierwszym razem mi się udało ,ponieważ ta klepeczka z napisem " odchudzanie" zaskoczyła w moim mózgu, na swoje miejsce i....były efekty, tym razem tak nie było. Chociaż mam jedno osiągnięcie....ograniczyłam słodycze do zera....nie jem ich już trzy tygodnie !!!!!!!!! Biedny rowerek też się ze mną męczy, ale mam jedno malusienkie usprawiedliwienie, moje serducho coś alergicznie działa na wysiłek, a wizyta u kardiologa dopiero w okolicach 15 lipca...więc się trochę oszczędzam, tak na wszelki wypadek dmucham mam nadzieję, że na zimne. To tyle jeżeli chodzi o moje osiągnięcia w dietkowaniu. Reszta toczy się starym rytmem.Nie pochwaliłam się jeszcze nową pasją ( która ma już kilka miesięcy ), naszego Stowarzyszenia....są to kręgle !!! Spotykamy się raz w miesiącu w "Plazie" i przez dwie godziny dajemy czadu.Łączymy wysiłek z dobrą zabawą, tych aktywnych zwolenników kręgli jest już spora grupa i zawsze z niecierpliwością czekamy na następne wyjście. To nasza grupa w "Plazie" na kręglach. Zdjęcia wyszły trochę przyciemnawe ,ale w pełni oddają nastrój. Starym zwyczajem życzę Wam ...dużo słoneczka tego na niebie i tego w Waszych serduszkach.Dziękuję za pamięć, odwiedzinki i mile komentarze. Trzymajcie się cieplutko, Urszula. ...