Wyniki wyszukiwania dla: Sylwetki

początek nowej ery :)
( 2010-07-09 21:54:11 )
...Jestem podekscytowana tym, że może niedługo zostawię w niepamięć moje zbędne 4 kilo. Muszę się zmotywować do ćwiczeń zmienić nawyki żywieniowe. Tak! Od tego zacznę. Mam nadzieję że mi się uda! Trzymajcie za mnie kciuki :) Wasza gruuszeczka...
Model 3D
( 2010-07-28 11:37:25 )
...Przez ostatnie trzy tygodnie nie byo moe dużego spadku na wadze, ale zaobserwowałam, że centymetry w obwodach maleją i to cieszy. Ciągle sobie wyrzucam lenistwo w zakresie ćwiczeń a chciałabym schudnąć następne pięć kilo przed wakacjami w domu. Fajnie by było pokazać, że jednak udało mi się pozbyć w części tego okropnego balastu i może zmotywować siostry do tego samego :)Dla lepszej wizualizacji mojego celu skorzystałam z modelu 3D i w ten sposób wiem skąd idę i dokąd zmierzam. Bardzo pomocne. Paski są fajne ale nie działają tak na wyobraźnię jak model....
Moje sylwetki
( 2010-09-08 14:42:44 )
...Taka mnie naszła refleksja odnośnie tej wizualizacji sylwetki. W moim przypadku przed i po schudnięciu wyglądają tak samo! Wiem ,że nie zaczynałam z nad wagi ale bez przesady, jak ktoś (ja?;) schudnie 9 kg to to widać! ...
hej
( 2010-12-16 16:36:39 )
...obiecuję: jak tylką znajdę tę wredną ładowarkę do aparatu, której szukam od miesiąca, natychmiast wstawię Wam zdjęcia!! całe mnóóstwo zdjęć dzisiaj załamanie kompletne z dietą- 2660 kcal jak nic chcę tylko dodać, że to przez pół kg (tak, pół kilo w 20 minut) nadziewanych pierników truskawkowych w czekoladzie na wigilię klasową.niestety, nie zdążyłam ich donieść na miejsce- zniknęły w żołądku.ja już się siebie kurczę boję.zamiast otworzyć, kogoś poczęstować i w ogóle, ja schowałam się w toalecie, w kabinie i po cichu je zżerałam to było aż 1500 kcal!!!!!za to na wigilii nie zjadłam ani kawałeczka ciasta, choć wszystko we mnie mówiło: 'zrób sobie dzień szaleństwa i tak już się skusiłaś, zrób sobie dzień całkowitej wolności' itp.ze względu na to, że przez ostatnie dni jadłam tak, jakbym w ogóle na diecie nie była, tylko żywiła się normalnie, postanawiam od jutra zacząć dietę 1000 kcal.znalazłam na nowo motywację- tym razem dość silną.Jak myślicie, czy da radę od 17.12.10 do 3.1.11 (ok 17 dni) schudnąć ze 3 kg i wyglądać na chudszą?motywacja jest, więc już dzisiaj nie zjem tych pysznych białych bułeczek w kuchni.z racji tego, że jutro zaczynam 1000 kcal, by nieco zmniejszyć żołądek, zważę się z samego rana (nie oczekuję spadku, wręcz przeciwnie) i co trzy dni będę się rano ważyć:17.12.10- najwięcej 52.5 kg20.12.10- najwięcej 51.5 kg23.12.10- najwięcej 51 kg26.12.10- najwięcej 50.5 kg29.12.10- około 50 kg1.1.11- najwięcej 49.5 kg4.1.11- około 49 kgcóż, jutro rano wyjdzie, od jakiej wagi zacznę.patrzę na Wasze zdjęcia- tych z moim BMI i tych o mojej wadze i wzroście mniej więcej.i mówię Wam- Wy, to chude patyki jesteście!to wszystko te pieprzone proporcje!!!!mi schodzi z ramion, kolan, biustu, a na tyłku, biodrach i udach nic się nie rusza!zaczęłam trochę ćwiczyć, ale nie mogę przesadzić, bo z doświadczenia wiem, że moja udka nie wyglądają apetycznie po paru seriach ćwiczeń ;///a, kupiłam dzisiaj NesVitę o smaku muffinka z rodzynkami ;)pierwszy raz takie cudo widzę ;)kolejna rzecz. W wigilię mam wielkie postanowienie nie zjeść więcej niż 600 kcal (tylko na wieczerzy, wcześniej nic nie zjem). Ponadto, nie zjem ani kawałka piernika (nie skończy się na kawałku, choćbym nie wiem jak to sobie przyrzekała) oraz opiję się tak wody i herbatek przed kolacją, że nie będę w stanie za dużo w siebie wcisnąć. plan- co 10 minut kubas wody lub herbaty (razem około 10).powód? prosty. Po świętach chcę być laska i nie narzekać w szkole, jak to ja przytyłam przez święta. Udało Wam się kiedyś wytrzymać z dietą przez Boże Narodzenie?w dodatku nigdzie się nie wybieram na Sylwestra, będę siedzieć w domu, ćwiczyć i nic nie jeść.A teraz znów z innej beczki. Pisałam jeden sprawdzian tylko (trója), miałam egzamin (czwórka), jutro jeszcze 3 sprawdziany z chemii i odpytywanie na geografii ;///oczywiście uczyłam się równiutko do drugiej w nocy, wstałam o 5.30, by znowu się uczyć, więc oczy podkrążone i jak zombie wyglądam. dzisiaj w planach powtórka z rozrywki. Parę godzin przed nocną nauką (w moim przypadku już teraz), piję czerwoną herbatę. Po jakichś trzech godzinach zaczyna działać teina, która, podobnie, jak kofeina, pobudza. Tylko dzięki temu nie zasnęłam nad chemią.Chciałabym jeszcze przeprosić Vitalijkę WOMAKIMA- wiesz za co, moja droga i nie rezygnuj proszę z komentowania i czytania mojego Pamiętnika..a oto mój dzisiejszy głupi jadłospis (przyjmijmy, że słodycze były nagrodą za zdany egzamin):Owsianka Kupiec = 213 kcal4 wafle ryżowe = 152 kcalpierniki chol*rne = 1512 kcal!!!!!!! batonik Wedla Mr. Big (fuuj, już więcej nie kupię) = całe 295 kcalobiadu trochę (musiałam) = ze 160 kcalbułki = 330 kcal RAZEM = 2662 KCAL ILE MNIEJ BY BYŁO GDYBY NIE TE PIERNIKI!!!!!a miało być tak pięknie...jutro będzie!!!kto się założy?no chociaż o przekonanie!albo o dodanie pamiętnika do ulubionych (calutkie 4 punkty )kolejna sprawa.moje kochane, może i gadam wg Was bzdury.Pewnie niejedna chce mieć taką wagę, jak ja.I będziecie miały!!!ale mi chodzi o to, że nigdy nie mam i mieć nie będę jakichś chorych uprzedzeń do osób ważących więcej, ode mnie.po pierwsze, nieraz już się przekonałam, że ma to związek często z chorobą (np. tarczyca), która nie pozwala schudnąć.po drugie, staram się nie porównywać do innych, bo to każdego osobista sprawa, jak wygląda i co o sobie uważa.NIE MAM ŻADNYCH UPRZEDZEŃ DO LUDZI Z NADWAGĄ CZY OTYŁYCH.koniec tematu.nie jestem dobra w pisaniu, więc obawiam się, że nie wszyscy dotrwają do końca wpisu ;)ostatnia rzecz, to marzenia pt. 'jak będę wyglądać, gdy skończę dietę 1000 kcal'MIŁEGO WIECZORU MOJE KOCHANE, DO KTÓREJ ZDĄŻĘ ZAJRZEĆ, NAPISZĘ JAKIEŚ DOBRE SŁOWO PAPA!*EDIT*Ponieważ od jutra zaczynam 1000 kcal, ustalam:mam parę rzeczy, których nie powinnam jeść, ale żeby nie było kompulsów, to na dzień mogę zjeść jedną rzecz z jednej kategorii, a reszty kategorii tego dnia już nie ruszam.oczywiście wszystko w limicie 1000 kcalKategorie:*słodycze (np. czekolada)*pieczywo (np. bułeczki i chleb)*masło*żółty ser*ciasta i ciasteczka*słone przekąski (np. orzeszki, paluszki)...
Zdjęcia nowej fryzurki i ciałka mego ;D
( 2011-04-05 14:06:58 )
...Witam, witam ;) Dziękuję bardzo za wsparcie i miałyście rację! Jestem zadowolona bardzo z nowej fryzury ;) Prosiłyście o fotki, więc na końcu je zamieszczę. Niestety fotki mają się nijak do rl, bo w rl wyglądda to duuuuużo lepiej i kolor też, ale mimo wszystko coś jakoś jest widoczne ;d Zamieszczę też zdjęcia swojej sylwetki i poddam się waszej ocenie ;)Zacznę może od jadłospisu ;pŚniadanie:Omlet -> ok 80 kcalJogurt naturalny (troszeczkę) -> ok 25 kcalTrochę dżemu wiśniowego -> ok 50 kcalSuma: 155 kcalII Śniadanie:Jogurt Muller Froop Truskawkowy -> ok 150 kcalObiad:Zrobiłam sobie pysznego hamburgera light! Był przeeeeeboski! ;) Skład:- Bułka grahamka kwadratowa (50 g) -> ok 130 kcal- Trochę polędwicy na teflonie -> ok 80 kcal- 2 plasterki pomidora -> ok 5 kcal- Ogórek konserwowy albo kiszony nie wiem, ja nie widzę różnicy ;p -> ok 15 kcal- Troszkę cebuli -> ok 5 kcal- Pół liścia sałaty -> ok 5 kcal Suma:240 kcalDo tej pory zjadłam 545 kcal (dziwnie jakoś tak mało wyszło... xD Więc w takim razie teraz pójdę chyba sb zjeść Froopka, albo i nie bo w sumie nie jestem głodna... ale mało zjadłam to może i nawet mogę zjeść ;dA teraz czas na zdjęcia. ;pFryzurka:I jak?;pA teraz figurka. Powiedźcie, czy wyglądam w tym grubo? Czy pasuje mi taki strój? I na ile kg wyglądam tak w rl?I na koniec moje strasznie spaśnie olbrzymie nóżki! ;pI jak werdykt dotyczący jadłospisu, fryzurki i wyglądu? ;)Liczę na komentarze ;)Pozdrawiam ;*...
ZAKUPY + SYLWETKA +OBIECANE ZDJĘCIA
( 2011-04-15 16:57:05 )
...ZAKUPOWY PIĄTEK dziś byłam na zakupkach moja moja szafa powiększyła się o parę rzeczy w moim nowym lepszym rozmiarze widziałam nawet fajny strój kąpielowy ale na razie to za wcześnie tak jak obiecałam kupiłam baterie do aparatu i dorzucam zdjęcia oglądajcie i doradzajcie nad czum mam popracowaćniestety cały dzień poza domem dlatego brak ćwiczeń poza zakupami  WTOREKdieta słodycze  1 kostka czekolady 1 batonik ryżowo czek 106kcal trochę słonych ciasteczekćwiczenia ZEROWAGA DZIŚ : 60,70 A TO ZDJĘCIA ZAKUPÓW 1. KURTKA + SZAL (niestety brak płaszczyków )co mnie ucieszyło rozmiar M w zeszłym roku ledwo wchodziłam w największą XL   2. bluzeczka3. torebka 15 zł A TERAZ MOJA nie idealna SYLWETKA + nowy komplet bielizny, będę wdzięczna za wasze opinie i rady...
zdjęcia mojej okropnej figury...;/ Chcę coś z tym zrobić!
( 2011-05-02 07:50:57 )
...Witam, postanowiłam wkleić zdjecia swojej sylwetki żebyście mogły zobaczyć z czym walczę, i co chcę zamienić na bóstwo do lata... Bardzo was proszę o realne i szczere określenie, czy dam radę wyglądać zajebiście pod koniec czerwca... Czy jest to możliwe z moją obecnąfigurą? Tzn. olbrzymimi nogami i wcale nie lepszym brzuchem? Błagam, pomóżcie mi realnie ocenić swoje możliwości...Czy zdążę wyglądać tak?Jest masakrycznie, prawda...? :(((((Śniadanie:Omlet [150] z dżemem [150] (Btw ile może pomieścić jedna łyżeczka gram...?)Na 2 śniadanie pewnie jakiś owoc zjem, bo idę zaraz w góry i nie wiem jak to będzie... Może zjemy cośw schronisku ? Bo jeśli tak to spróbuję wybrać coś najbardziej dietetycznego, a jeśli zjem w domu to wtedy pewnie kurczaczek z warzywkami ;p Wgrałam swoje zdjęcia (pewnie nie zabawią tu dużo czasu, gdyż są wstrętne i muszę je usunąć...;/) Czy myślicie, że uda mi się coś z tym zrobić? Tylko szczerze proszę :)...
model sylwetki
( 2011-05-09 07:57:16 )
...moj aktualny model sylwetki wyglada strasznie, mogliby dostosowac go do ciezarnych kobiet, wkoncu dieta dla kobiet w ciazy jest dostepna to i to mogliby tez zrobic...
Modeluję się :)
( 2011-05-18 05:54:00 )
...Wczoraj w planie Fitness miałam modelowanie sylwetki. Strasznie dużo tych ćwiczeń i strasznie urozmaicone!!! Wszystko mnie dzisiaj boli, a po skakance zwłaszcza łydki. Więc założyłam do pracy ekstra wysokie obcasy - wtedy noga inaczej się układa i łydki mniej bolą przy chodzeniu.Ciekawa jestem efektów, ale pewnie nie zobaczę je za szybko.Nie wiem jak Wy, ale ja w okolicach poniedziałek-wtorek zaczynam tracić wiarę w dietę i ćwiczenia. Ale już tylko do piątku - wtedy się ważę. Muszę wytrwać!! Ostatnio moją mantrą jest - Zostanę laską!!! Śmieszne nie? ...