Wyniki wyszukiwania dla: Start

Przewrotne jest to życie.
( 2010-04-29 19:16:29 )
... Jak na złość pierwszy wpis nie będzie o odchudzaniu. A o tym co o sobie myślimy i jak nasze poglądy ulegają zmienię.   Przykłady:   Przykład A Zanim zaszłam w ciąże nie lubiłam swoich pośladków ponieważ wydawały się za duże, ostające i takie jakieś jak dwie połówki owocu- chyba arbuza :P A potem jak brzuszek rósł stała się ta pupa jakoś inna i nawet przychylnie zaczęłam na nią patrzeć.   Przykład B Moje nogi nie są najpiękniejsza. Chwała siłą wyższym  że są choć w miarę proste, niestety są też masywne i jak jeszcze grube uda można jakoś przeżyć ( bo sukienki do kolan są piękne) tak już wielkie masywne łydki to rzecz dobijająca. A wiec wracając do nóg mając lat 15+ nie cierpiałam ich na tyle ż Ew największy upał byłam gotowa nosić spodnie- byleby tylko nie objawiać ich światu. Kolo 18 nadeszła faza na krótsze spódnice, a obecnie to już mi wszystko jedna jak nogi wyglądają bo pogodziłam się z tym że nawet jak będę ważyć 45kg ( bo i tak się zdążyło w mym życiu) to one pozostaną takie jakie są. A wtedy gdy je zakrywałam były lepsz e niż obecnie :P     Zły przykład: Nie lubię swoich piersi i tak chyba zostanie. Są po prostu z duże- nie żeby były jakieś kolosalne ale po prostu mogły by był ciut mniejsze. Dlaczego?? Bo trudno jest kupić jakąś ładna koszulkę, bluzkę , spódnice żeby i biust się zmieścił i nie wyglądać przy tym jak w kloszu?? Poza tym lubią pobolewać przypominając o fazach cyklu, no i niestety maja skłonność do rozstępów ...
Start
( 2010-05-18 10:37:48 )
...Od dziś zaczynam. To moja druga dieta w życiu. Chcę schudnąć 10 kg, które przybyły mi przez ostatnie 2 lata, ponieważ przestałam o siebie dbać. Przestałam ćwiczyć i zaczęłam znowu jeść słodycze, co przy siedzącym trybie życia, wpływa na moje rozmiary negatywnie. Dziś jeszcze nie jadłam, bo zastanawiałam się czy się odchudzać, czy nie. To była trudna decyzja. Śniadanie już mnie ominęło pierwsze, a więc czas na drugie. A może poczekam do przekąski o 14tej. Jednak jutro od rana trzymam się jadłospisu. Odchudzam się w oparciu o tę samą dietę co wcześniej. Moją dietę. Ponieważ działa ona na mnie skutecznie. Znam swój organizm najlepiej, wiec co mogę, a czego nie. Inne diety na mnie nie działają lub są zbyt rygorystyczne i powodują, że nie mam siły się podnieść. Powinnam to zrzucić w max 2 miesiące, a potem nie wracam do słodyczy i waga będzie mi się trzymać w miejscu, jak wcześniej. Jedząc wszystko prócz słodyczy jakoś nie tyje. Pomijając tłuste rzeczy, bo ich nie jadam, z tego względu, że nie lubię. Pomidorek, ryż, jabłko etc. to jest to co lubię;)...
Bo biegu, gotowi, start!
( 2010-05-19 09:08:18 )
...Przykre jest, ze to choroba dopiero zmusiła mnie do zmiany stylu życia. Czy raczej - do konsekwentnej zmiany. Moja wątroba ma dosyć stylu obecnego i mam zamiar się jej posłuchać. Bo ją lubię generalnie i chciałabym kontynuować współpracę przez długie jeszcze lata. I zrobię wszystko, żeby ta współpraca się układała doskonale.Do piątku jestem na diecie płynnej, po kolejnym zatruciu. Żółta barwa już powoli znika z mojej skóry, ale nadal pokarmów stałych nie przyjmuję. Jedyne, co zostaje w żołądku i nie wraca drogą, którą się do niego dostało, to bulion i cola. I wczoraj kilka paluszków odrapanych z soli. Dziś po południu będzie próba z przedwczorajszą bułką. Jeśli po piątkowej wizycie u lekarza dostanę przyzwolenie na jedzenie - czeka mnie miesiąc diety ścisłej dla wątroby. Do tego postanowiłam wreszcie zacząć marszobiegi (ale to zdecydowanie jak wyzdrowieję i wrócę do sił), bo kondycja na wyprawy w góry się przyda. A lato przede mną. W weekend kupię sobie wagę. Swoją starą zostawiłam w Polsce, jednak teraz chcę coś mieć, żeby móc kontrolować spadek wagi - żeby nie był za szybki. Wagę początkową - 75kg - podałam na oko. Mam nadzieję, że nie jest wyższa...Waga docelowa to 63 kg +- 2 kg. Mam duży biust, dużą masę mięśniową i grube kości. Mięśni nie chcę za duzo stracić, do biustu też sie przyzwyczaiłam (wiem, że zejdzie - ale mam jednak nadzieję, że nie za bardzo ;) a to też waży :D), przy kościach nie mam nic do gadania. 63 powinno być zdrową wagą, te +- 2kg to na okoliczność okresu, bo zawsze puchnę. Założenia przygotowane. Czas zabrać się za siebie i je zrealizować....
Moja pierwsza notka - przede wszystkim proszę o wsparcie.
( 2010-05-22 12:25:43 )
...Cześć!Mniej więcej swoją osobę opisałam w polach do tego przeznaczonych, więc postaram się tego nie powtarzać.Od kilku dni się zbierałam, by się zarejestrować - przez ten czas czytałam Wasze pamiętniki, podziwiałam, jak doskonale potraficie sobie radzić z raz obraną ścieżką, jesteście tak wytrwałe - ja czuje się potwornie słaba. Chciałabym na początku odkryć moje słabości .2 tygodnie temu waga pokazywała 80 kg, strasznie dużo czasu się zbierałam, by zrobić z tym porządek. Ile to ja stron przeczytałam, artykułów na temat zdrowej diety... jednak skończyło się jak zawsze na pamiętnikach anorektyczek, bulimiczek, zdjęciach modelek.. Zaczęłam przez pierwsze dni jadać warzywa i owoce, bez smażenia, bez mięsa, bez słodyczy - o samej wodzie i witaminach. Jadłam je, ale wciąż czułam, że żołądek mi się powiększa. Nie wiem czy to był stan rzeczywisty, czy tylko wyobrażony. Z powodu zaliczeń, nadchodzącej sesji - nie mam czasu na ćwiczenia, więc wyrzuty sumienia spowodowane jedzeniem skłoniły mnie do tego, by postarać się egzystować na samej wodzie i herbacie czerwonej, czy zielonej - w zależności od nastroju. W końcu przyszedł dzień, gdy wybuchnęło coś we mnie, objadłam się paskudnie. Popłakałam się strasznie, wypiłam  w między czasie stronki o zdrowych dietach - ciężko jest, uważam, że to zbyt krótko by można było mówić o bulimii, jednak patrząc wstecz moja psychika jest porażona i w momencie, gdy schudłam 5 kg w niecałe 2 tyg. wszystko się odrodziło.Ale walczę z tym, nie chcę tego robić. Dzisiaj spokojnie zjadłam warzywka z pary i leżę, wiem, że jak wstanę, to kierunek jeden zostanie obrany.Więc piszę kochane, tę notkę. Pewnie ciężko pomyśleć, że 22 letnia dziewczyna może robić taką głupotę. Jednak na ataki ze strony łaknienia i niechęci do niego mogą czaić się za każdą z nas. Tu moja prośba do Was, może potrafiłybyście zaproponować jakąś dietę, którą warto stosować, najlepiej taką, której się nie czuje - bo jedzenie, które się czuje w żołądku = wyrzuty sumienia..Pozdrawiam Was ciepło!...
wazenie i start jeszcze tylk 8 kg..
( 2010-05-24 06:57:29 )
...dam rade od dziś sie biore :) chce zeby zniklo to 8 kilosów i wkońcu zobaczyla 60kg;dd(na 12 czerwca) od dzis bede pisac jak przebiegl mi dzien dietki waga pokazala 68.1kg..(bez wizyty w toi)   miłego dnia dziewczynki:**...
postanowienia!!
( 2010-05-26 19:14:18 )
...Czesc dziewczyny! No to dolanczam do grona walczacych z zapasem po zimie=wieeelu zimach:) Byle do wtorku nie braklo mi samozaparcia, we wtorek zaczynam walke z moja nadwaga. Moze niepoprawna ze mnie optymistka ale osiagne swoj cel. Cale zycie mialam problem z wygladem i waga a teraz doroslam i mam nadzieje, ze starczy silnej woli do walki. Zyczcie mi powodzenia .... nie dziekuje:)...
Początek
( 2010-05-27 00:16:15 )
...Dietę mam od około 2 miesięcy ale tak naprawdę zaczęłam dopiero wczoraj....
To zaczynam:)
( 2010-05-27 10:16:23 )
...Właśnie dostałam dietę, czytam i czytam, strasznie tu dużo tego jedzenia:)))) i już się martwię czy jedząc tyle zacznę chudnąć. Zabieram listę i pędzę do sklepu by zdążyć przed pracą. tak bardzo chcę żeby tym razem się udało i to na dłużej:)) ...