Dzień pełen wrażeń + szybkie ćwiczenia na modelowanie sylwetki
( 2011-04-03 21:45:56 )
...Po pierwsze zrobiłam sobie dzisiaj totalny chill po ciężkim tygodniu i wyszłam na miasto połazić, tym razem udało mi się kupić butki na wiosnę, a na dodatek fundnęłam sobie bluzeczkę na wyjście czarną w kroju nietoperza mocno prześwitującą w dodatku ze wstawkami koronki na rękawach i po boku, znaczy się sam sex Miło by jeszcze było pozbyć się moich ''kubusiów'' (czyt. boczków) do tejże kreacji... Czuję, że przytyłam na brzuchu mimo spadku wagi, centymetrów i mimo ćwiczeń. Ale nie poddam się i tak!Przyszedł mi dzisiaj mój Insurance Number, co znaczy że mogą ze mnie legalnie zdzierżyć podatki, ale też mogę wreszcie ubiegać się o mój kredyt studencki - moje zbawienie finansowe na przyszły rok szkolny, bez którego nie przetrwam w biedzie nadchodzącego roku, ot co! Mało tego... Dziś dopiero odczytałam maila ze szkoły, gdzie się okazało, że dwa dni po wysłaniu mojego Portfolio odpowiedzieli mi, iż zapraszają mnie na interview już na.....12 Kwietnia na godzinę 11.00 !!! Jestem prze szczęśliwa, ale niestety to znaczy również, że mam tydzień na wydrukowanie Portfolio i na przygotowanie się na tą rozmowę. To wszystko dzieje się tak szybko, że nie ogarniam! Nawet nie będę mieć okazji, aby pokazać im moje dwie najlepsze prace czym są Final Major Project (trzy okładki magazynów) oraz mój skończony ''Zine'', który nie jest jeszcze skończony, ciężko też określić aby był on zaczęty w połowie... No trudno, może jakoś sprytnie przekaże im to między słowami na rozmowie, jakie to one nie są wspaniałe i profesjonalne... Stres, stres, stres.... O matko, jak ja nie zwariuję w tym tygodniu albo nie padnę na przed wczesny zawał to będzie dobrze!Tak poza tym to postanowiłam podzielić się z Wami moimi tajemniczymi ćwiczeniami, które uprawiam co dzień lub co drugi, w zależności jak mogę i jak mi się chce. Zajmują mi one niecałe 30 minut dziennie co jest dla mnie wielką zaletą. Najchętniej to bym chciała mieć w domu bieżnie i orbitreka ale nie jest to możliwe, więc cisnę pokornie na dywanie... Chcę zaprezentować Wam najpierw te które zaczęłam najwcześniej: ABS workout - pierwsze dwa razy bolesne, ale potem fajnie się je robi, lekko spłaszcza, ale nie ma efektu zakwasów, przynajmniej ja nie zauważyłam. Są dosyć optymalne, kurczą i skośne i górne i dolne partie brzuszka. Buns workout na sexy tyłeczek - za każdym razem robię się czerwona w połowie, ale staram się wytrwać do samego końca. Widzę efekty więc nie zaprzestaję ich robić. Arms workout - to nowość u mnie, zawsze miałam okrągłe ramiona, ale odkąd same niepostrzeżenie wyszczuplały to postanowiłam o nie dodatkowo zadbać, tak o, na wakacje do letnich sukienek i bluzek na ramiączkach Kliknijcie sobie jak jesteście zainteresowane. Chcę oczywiście zaznaczyć, że przy tych ćwiczeniach trzeba się skupić, wysilić i faktycznie te mięśnie kurczyć i spinać aby były efekty, ale trwa to tak krótko, że chyba można poświęcić temu trochę uwagi. Do tych ćwiczeń pasowałoby robić coś jeszcze, że tak powiem coś grubszego typu skakanka, biegi, basen czy co tam lubicie, jako że te ćwiczenia są modelującymi nie odchudzającymi. Napiszcie co myślicie, a może któraś z Was już je zna i stosuje, bądź stosowała. Chętnie posłucham ...