jestem potwornie zmęczona
( 2010-07-01 17:27:18 )
...jestem potwornie zmęczonai zupełnie nie wiem co robić...Jestem zmęczona tą walką o karmienie piersią . Bardzo bym chciała karmić tylko piersią , w tej chwili karmię piersią i dokarmiam butelką... Dziś karmiłam Syneczka tylko piersią przez 1 godz , starczyło to na 1 godz.Nastepnie karmiłam go 1,5 godz piersią i ciągle płakał i się wyrywał, dałam w koncu mleka modyfikowanego w kubeczku i Synek zakrztusił mi się :(. Poddałąm się i dałam butelkę , teraz Synuś lezy spokojny,,,, a ja prawie płaczę , bo nie wiem co robićPlusy karmienia piersią :- uwielbiam to robić- wiem , ze to jest najzdrowsze dla mojego Synka (!)- mój Synek też lubi pierś- pierś zawsze jest pod "ręką"- efekt końcowy w pieluszce jest zadowalającyMinusy -Karmię Synka właściwie cały czas , nie mam czasu zjeść , umyć się etc-Synus nie najada się moim mlekiem-płaczemy albo się denerwujemy jak nam nie idzie-nie wysypiam sie- nie umiem i nie chce karmić w miejscach publicznychkarmienie butelką PLUSY-Synuś szybko się najada-spi po karmieniu 3-4 godz albo jest spokojny i uśmiechnięty-przybiera na wadze-mam wiecej czasu dla Siebie-moj maż moze karmic-wysypiam sie-nie ma problemu z karmieniem w miejscach publicznychMinusy-Czuję się złą mamą- czuję ze krzywdzę własne dziecko-to jest sztuczne jedzenie- ma po tym chyba bóle brzuszka i chyba jakąś wysypkę na buzi ( ale to dziś)-efekt pieluszkowy nie jest zbyt zadowalającyNie wiem co robić , co prawda jedzenie to nie wszystko , zadowolenie nas obojga a nawet obytrojga jest ważne:) Na razie zostaję przy metodzie : 30 min piersi i kubek ew, butla.Jak Syn zrezygnuje z karmienia piersią , to będę musiała to jakoś zaakceptować ( chyba,,,, )Jak na razie czuję się kiepsko , ze Synek nie najada się z moich piersi i muszę dawać mu mleko modyfikowane... Obojętnie jaka będzie decyzja - będę się kiepsko czuła... tylko ,które kiepsko jest bardziej kiepsko ?...