 | | | oj!to teraz wiem dlaczego tak trudno mi schudnac. Moge poscic miesiac, po czym rzucam sie na jedzenie i w tym czasie nie uprawiam zadnego sportu bo przezartajestemi nie moge sie uniesc.A potem znowu poszcze i nie chudne! Ten artykul otworzyl mi oczy i pozwolil mi uswiadomic sobie co robie nie tak. Gdzie tkwi moj problem - w krotkotrwalym obzeraniu sie! | | | |  | | | przerażające!Nie mam kłopotów z wagą (mam niedowagę), więc pozwalam sobie na chwile łakomstwa... A tu takie rewelacje. Vitalia powinna być portalem pt.: "Zmień nawyki na dobre i wytrwaj". Dobrze, że lubię ruch i ćwiczenia. Cieszę się, że nie jestem amatorką fast food i lubię gotować. Co i tak nie gwarantuje sukcesu... i długowieczności ;) Hehehe | | | |  | | | ...Całowicei się z tym zgadzam. Przetestowałam to na sobie. Po objadaniu waga szybko wzrosła. Zjadę sobie jednak sprawę,że organizm zmagazynował także wodę. Kg poleciały,ale po co pracował nad danym kg dwa razy??? Trzeba myśleć,a póżniej jeść ! | | | |  | | | do mnie to przemawia... zastanowię się z pięć razy zanim będę wciągać jak odkurzacz i to nie z powodu głodu tylko zwykłego łakomstwa czy też obżarstwa, zawsze sobie tłumaczę że dziś sobie pofolguję no ewentualnie przez kilka dni, to mnie bardzo dużo nie przybędzie,... a tu proszę... | | | |  | | | NiezleCzyli teraz niecwiczenie i objadanie sie przez miesiac na delegacji, przez zycie w hotelu, mase pracy przy kompie w trybie siedzacym i darmowe zarcie moze sie odbic za 2 lata? To straszne, to sprawi, ze bede miala jeszcze wieksze wyrzuty jak siegne po fast food i dobrze! | | | |  | | | 0.0no to tragedia...czeka mnie dieta i ostre odchudzanie do końca życia...czarna rozpacz, tym bardziej, że w ciągu ostatnich tygodni siedziałam w domu przed kompem, studia dopiero od października...
po przeczytaniu tego artykułu chyba wyjdę na dwór ;P | | | |  | | jf1231 / 10.119.32.33, 9 września 2010, 13:49 | ;D no to doopa, będziemy się odchudzac jeszcze pare lat - no oczywiście Ci którzy popuslili pasek na urlopie - między innymi ja - PRZERAŻAJĄCE i demotywujące .... | | | |  | | evchen / 10.119.32.33, 9 września 2010, 11:31 | Ciekawe i przerażające...Jest to kolejny argument za tym, by zmienić nawyki żywieniowe na całe życie i nie folgować sobie zbytnio nawet na np. urlopie. Bo nawet jeśli waga będzie dla nas w krótkim terminie litościwa, to może się zemścić po latach. Cóż, brzmi groźnie i motywująco zarazem. Tylko ciekawe jak dokładnie były prowadzone te badania i czy nie jest to trochę wnioskowanie ad hoc, skoro do tych osób "wrócono po roku", to trudno powiedzieć, co przez ten cały rok robiły. I czy wrócono też do tej grupy drugiej? | | | |  | | | .Ciekawy i pouczający artykuł, ku przestrzodze wszystkich objadaczy:). Warto przeczytać i pomyśleć, czy my tak nie robimy, jak to zostało opisane w powyższym artykule. Na mnie podziałał. Kolejny raz potwierdza się stara prawda, że podstawą jest rozsądek i umiar. Jeśli nie stosujemy rygorystycznej diety, nie jesteśmy aż tak podatni na ataki obżarstwa. | | | |  | | | wowwwwwTen artykuł mnie dobił. Właśnie jestem po tygodniowym obżarstwie, a od dwóch tygodni nie ćwiczyłam. Od dzisiaj wracam do diety, ale po tym artykule mam ciarki naciele. To niby co, za pare lat przeboleje, to, że się obżeram, nawet jeśli będe na zdrowej diecie?? Nie jest to zbyt pokrzepiające | | | | |