NASYCIĆ EMOCJE – jedzenie emocjonalne w pytaniach i odpowiedziach. Część 1

15 kwietnia 2010, Komentarzy: 97 4.934.934.934.934.93
Ewa Fidler

Po czym poznać, jedzenie emocjonalne?

Ewa Fidler

Jedzenie, przynajmniej w perspektywie chwili, daje uczucie relaksu czy komfortu. Wiele osób wykorzystuje to kojąc swoje emocjonalne problemy właśnie w ten sposób. Jedzenie w trudnych chwilach staje się nawykiem, skutecznie przynoszącym ulgę. W związku z tym nie szukamy innych, często skuteczniejszych sposobów na zrelaksowanie się.
Emocjonalne jedzenie jest jednak wrogiem nie tylko podczas kuracji odchudzających ale także przeszkadza w utrzymaniu masy ciała. Produkty jakie są zjadane podczas napadu są najczęściej wysokokaloryczne a także obfitują w cukry proste, sól i tłuszcz.

CZYM JEST EMOCJONALNE JEDZENIE?
Emocjonalne jedzenie najprościej zdefiniować można jako objadanie się – szczególnie produktami powszechnie uznawanymi za niezdrowe i tuczące – w odpowiedzi na określone uczucia a nie na głód. Specjaliści oceniają, że w 75% przypadków objadania się spowodowane jest emocjami.
Każdemu zdarza się jeść pod wpływem emocji. Problem pojawia się wtedy gdy jest to główna metoda radzenia sobie ze stresem, szczególnie jeśli wybierane produkty są niezdrowe. Ponadto jeśli nie odczuwając głodu jemy, z dużym prawdopodobieństwem organizm tak naprawdę nie potrzebuje w danej chwili energii – nadmiar gromadzi się w postaci tkanki tłuszczowej.

PO CZYM POZNAĆ, ŻE MAM DO CZYNIENIA WŁAŚNIE Z EMOCJONALNYM JEDZENIEM?
Istnieje kilka specyficznych objawów dla tego rodzaju objadania się. Należą do nich:
1. Nagle pojawiający się głód.
Głód fizyczny narasta stopniowo. Ten związany z objadaniem emocjonalnym najczęściej przychodzi nagle.
2. Głód związany jest konkretnymi produktami – pojawiają się zachcianki.
Cechą głodu emocjonalnego jest to, że zaspokojenie związane jest z konkretnymi produktami, najczęściej niezdrowymi.
3. Zaspokojenie głodu musi nastąpić w trybie pilnym.
Istnieje potrzeba natychmiastowego zjedzenia konkretnego produktu. Często związane jest to z przerwaniem snu czy też dotychczas wykonywanej czynności.
4. Głód najczęściej związany jest z konkretnymi, najczęściej negatywnymi emocjami.
Nawet jeśli nie miały one miejsca w dniu w którym pojawił się napad, jeśli cofnąć się kilka dni wstecz, najczęściej miało wtedy miejsce jakieś nieprzyjemne dla nas zdarzenie.
5. Spożywanie posiłku wymyka się spod kontroli np. nim się spostrzeżesz zjadasz całe opakowanie ciastek, chipsów czy lodów.
Zaspokojenie głodu fizycznego następuje w sposób świadomy – wiemy co i kiedy zjadamy.
6. Uczucie pełności nie jest związane z zakończeniem posiłku – je się nie z powodu zaspokojenia głodu a dla samego smaku.
Fizyczny głód nie domaga się „zapychania”. W przypadku głodu emocjonalnego pojawia się konieczność coraz większej ilości jedzenia.
7. Głód nie jest zlokalizowany „w brzuchu” - głód wynika z potrzeby poczucia określonego smaku w buzi. Pojawiają się uporczywe myśli na temat konkretnych produktów.
8. Zaspokojenie głodu związane jest z nieprzyjemnym odczuciem pełności. Pojawia się także poczucie winy.
Dostarczenie paliwa koniecznego do funkcjonowania organizmu nie jest powodem do poczucia winy. Jeśli takie uczucie pojawia się, świadczy to o tym, że w głębi dusz jesteś świadom tego, że nie jadłeś dla zaspokojenia głodu fizycznego.

CZEMU NEGATYWNE EMOCJE PROWADZĄ DO PRZEJADANIA SIĘ?
Niektóre z produktów spożywczych mają własności uzależniające. Przykładowo czekolada powoduje wyzwolenie śladowych ilości hormonów poprawiających nastrój i dających uczucie satysfakcji. Taki efekt w rezultacie może powodować szczególną preferencję produktów związanych z pozytywnymi odczuciami. Również sam fakt spożywania posiłku pomaga w pozbyciu się negatywnych emocji.
Jedzenie może także służyć odwróceniu uwagi od nieprzyjemnych myśli czy też wydarzeń. Jeśli coś nas martwi, pokłóciliśmy się z kimś zjedzenie czegoś smacznego pomoże w odwróceniu uwagi od tego co nieprzyjemne. Niestety przejadanie się najczęściej związane jest z poczuciem winy a efekt odwrócenie uwagi kończy się wraz z posiłkiem.

CZY WYBÓR PRODUKTÓW SPOŻYWCZYCH ZALEŻY OD ZABARWIENIA EMOCJI?
Tak. Wybory żywieniowe przynajmniej w pewnym stopniu zależą od zabarwienia emocji. Wykazały to badania przeprowadzone w USA . Osoby w dobrym nastroju sięgają po dania takie jak pizza (32%). Osoby smutne wybierają najczęściej lody lub ciastka (39%). Osoby znudzone preferują chipsy (36%).

ZAPOWIEDŹ!

W części drugiej znajdziesz sposoby walki z jedzeniem emocjonalnym.




Ocena artykułu: 4.93 / 5 Głosów: 122

Twoja ocena:





Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
0
Isabel1973 / 10.119.32.33, 16 kwietnia 2010, 12:35
...nie mam z tym problemu żadnego...wręcz przeciwnie. Przy stresowej i nerwowej sytuacji (obojętnie czy dotyczy to życia prywatnego czy zawodowego) nie nie mogę przełknąć! Nie mieści mi się w głowie jak można podczas stresu i nerwów objadać się...myśleć o czymś tak prozaicznym jak jedzenie?
917062
Karmelkowa, 16 kwietnia 2010, 12:12
znajomy wątekkurczęskądmy toznamy..Myślę(ipotwierdza to moja obserwacja),że większość kobiet ma z tym problemy. Moim zdaniem poza dietą ważne jest wówczas podjęcie odpowiedniej terapii. Prawdą jest, że słodycze poprawiają humor, niestety..:)
917062
Karmelkowa, 16 kwietnia 2010, 12:12
znajomy wątekkurczęskądmy toznamy..Myślę(ipotwierdza to moja obserwacja),że większość kobiet ma z tym problemy. Moim zdaniem poza dietą ważne jest wówczas podjęcie odpowiedniej terapii. Prawdą jest, że słodycze poprawiają humor, niestety..:)
1010109
pinne, 16 kwietnia 2010, 10:38
O rany...Skąd ja to znam?... Hmm... pomyślmy... Ach tak! z własnego doświadczenia... :( zachcianki są moją codzienną zmorą... Przy czym rodzinka cały czas mi powtarza, że mam coś z głową... Emocje? Moje drugie ja... jeśli nie pierwsze :( One panują nade mną... Czekam z niecierpliwością na drugą część. Chciałabym wiedzieć, jak sobie z tym radzić...
0
lizzyk / 10.119.32.33, 16 kwietnia 2010, 10:01
°°°°°w moim przypadku jest raczej na odwrot.w sytuacji ekstremalnie stresujacej(gdy jestem zla ,zdenerwowana...) jem bardzo malo ,ale czasem mam takze napady jedzenia emocjonalnego ,-najczesciej gdy jestem smutna ,gdy czuje sie samotna.......pochlaniam ciastka ,co popadnie........slodkie z kwasnym,......z niecierpliwoscia czekam na art.jak walczyc z jedzeniem emocjonalnym.?jakie sa sposoby na "oduczenie sie" lub przynajmniej kontrolowanie.........
941503
sahlma, 16 kwietnia 2010, 09:55
hmMnie też dotyczy ten problem .Bardzo ciężko z nim walczyć samemu, zwłaszcza gdy nie ma się wsparcia w rodzinie i przyjaciołach. Z niecierpliwoscią czekam na dalszą część artykułu i podpowiedzi jak sobie radzić
948116
chiki, 16 kwietnia 2010, 08:15
Czekam na II częśćCo prawda w miarę sobie sama juz poradziłam, ale wiem, że mam silne tendencje do jedzenia emocjonalnego. jedne z lepszych artykułów, jaki miałam okazję tu przeczytać. Kto wie, czy nie najlepszy nawet :)
1009101
brigan, 16 kwietnia 2010, 08:07
no to czekamyjakbym czytała o sobie, niestety. Mam nadzieję, że część druga pojawi się wkrótce i będę ją w stanie wprowadzić w życie. U mnie stres = jedzenie, nuda = jedzenie. Ale chipsów nigdy nie jadam :-) A jak jestem smutna, to już raczej czekolada niż lody...
927063
cienkakreska, 16 kwietnia 2010, 06:50
.to czekam niecierpliwie na drugą część... skoro już wiem co mi jest to miło by było wiedzieć jak z tym walczyć :P :)
0
Diabeleria / 10.119.32.33, 15 kwietnia 2010, 23:33
To cała calutka JAJedzenie bo mi smutno. Jedzenie bo jestem brzydka, bo jestem ładna, bo szczęśliwa, nieszczęśliwa, podniecona, zagubiona i dlatego jedzenie. Bo się złoszcze, bo kocham i nienawidzę, bo coś się udało albo nie udało. Jem jem jem, bo słońce świeci bo pada deszcz, bo śpiewa ptak bo ryczy kot, bo sąsiad robi remont i chodzi wiertarka, więc trzeba czekolada zagłuszyć wibracje... Ale dzisiaj nic nie przełknęłam,bo umarł Peter Steele.