| sylaslon, 25 lutego 2010, 09:06 | o tak Ja karmilam corcie 2,8mc...i czasami smieje sie,ze gdyby nie moja mama to do tej pory(15 lat) pewnie bym ja karmila.Synka karmilam 1 rok,bo jak to facet rzucil sie na miesa itp:)))To cos wspanialego karmic..ten kontakt z dzieckiem nie wspominajac,ze dzieci mniej choruja i lepiej sie rozwijaja emocjonalnie,,,,:) To najpiekniejsze co moze sie przydazyc mamie i dziecku:))) | | | dziczek1983, 24 lutego 2010, 13:59 | Pokarm Karmię piersią już drugie dziecko. Za pierwszym razem miałam cięcie cesarskie, spowodowało to brak pokarmu w pierwszej dobie, a i później nie było najlepiej, mimo to położne cały czas walczyły o to abym karmiła, lekarka na moje obawy wytłumaczyła, że brak pokarmu zdarza się raz na milion, najczęściej jest to nieumiejętne przystawianie dziecka, lub inne psychologiczne blokady mamy i pewnie gdybym wyszła ze szpitala w 3 dobie też bym mówiła że nie miałam pokarmu a to nieprawda, miałam a jak się rozkręciłam to nawet za dużo go miałam :) | | | Krystynia, 24 lutego 2010, 11:13 | . Wiem że czasami zdażają się historie, że matka, która nie ma problemu z dostarczaniem pokarmu maluszkowi, wybiera mimo wszystko mieszkanki sztuczne. Wielki błąd! Uważają że tak będzie lepiej. A jako przyszła położna mogę powiedzieć :jeżeli mi znajdziesz takie mleko modyfikowane, które zawiera hormony, prawidłowy stosunek tłuszczów, naturalne witaminy to proszę bardzo. Ale wiem, że nie znajdziesz. | | | anetalili, 23 lutego 2010, 13:50 | ... Bardzo chciałam karmić moją córeczkę piersią,ale niestety piersi zrobiły mi psikusa i nie miałam wcale pokarmu. Żaby malutka nie głodowała to trzeba jej było podawać sztuczne mieszanki. Strasznie to przeżyłam, bo lekarze traktowali mnie z góry i obwiniali, że nie karmię naturalnie. Na szczęście córeczka ma dziś 1,5 roczku i jest zdrowo rozwijającą się dziewczynką, a mleczko pije do dziś. Teraz już nr 3 dla juniorów :) | | | eewela1985, 23 lutego 2010, 10:42 | ZGADZAM SIĘ NIESTETY JA NIE MIAŁAM TYLE POKARMU, MOGŁAM KARMIĆ MOJEGO SYNKA ZALEDWIE 5 TYGODNI. NA SZCZĘŚCIE ZDROWY Z NIEGO CHŁOPIEC :) ROŚNIE JAK NA DROŻDŻACH I PIJE CAŁKIEM SMACZNE MLECZKO MODYFIKOWANE. MAM NADZIEJE ŻE DRUGIE DZIECIĄTKO BĘDĘ MOGLA KARMIĆ DŁUŻEJ | | | Pixzom, 19 lutego 2010, 16:34 | k ........................................................................... ........................................................................... ........................................................................... ........................................................................... ........................................................................... ........................................................................... ........................................................................... ........................................................................... ........................................................................... ........................................................................... ........................................................................... ........................................................................... ........................................................................... ........................................................................... ........................................................................... ...............
| | | | święta prawda "Skład mleka kobiecego jest dostosowany do potrzeb maleństwa i umożliwia mu prawidłowy rozwój. Mleko to jest łatwoprzyswajalne i stosunkowo krótko przebywa w żołądku dzidziusia, wywołując mniej kolek i wzdęć brzuszka. Ze względu na obecność swoistych przeciwciał IgA, makrofagów, neutrofilii i laktoferyny, mleko matki spełnia funkcje ochronne. Dowiedziono, iż dzieci karmione piersią znacznie rzadziej zapadają na choroby, a jeśli już zachorują, to choroba ma łagodniejszy przebieg." potwierdzam w całej rozciągłości dzięki własnemu doświadczeniu! | | | | Karmienie butelką Karmiłam dwa miesiące,potem już brakowało pokarmu i mała była glodna.Absolutnie nie czuję się gorsza niż matka karmiaca piersią.Starsza córka karmiona była przez siedem miesiecy i nie widzę najmniejszej rożnicy w nawiązaniu kontaktu z własnym dzieckiem.Więź zależy od zachowania matki wobec dziecka. | | | | Artykuł oczywiście bardzo przydatny dla przyszłych mam. Jednak mamy karmiące butelką też zapewniają mu wyjątkową więź i nie słyszałam o dzieciach które są "dziećmi butelkowymi" żeby się gorzej rozwijały czy miały gorszą odporność. Mam nadzieję, że matki karmiące butelką nie poczuły się po przeczytaniu tego artykułu gorsze. | | | efka777, 15 lutego 2010, 10:40 | !! Przede wszystkim odporność powinna być tutaj głównym powodem dla karmienia piersią. Dodatkowo jak wyżej napisane tworzy się swoista więź i dziecko jest psychicznie bardziej przygotowane do życia i rozwoju. Mam nadzieję że kiedyś jak już będę mieć swoje maleństwo to mleka mi dla niego nie braknie :) | | |