Dojrzewanie a odżywianie

14 stycznia 2010, Komentarzy: 85 3.503.503.503.503.50
Marta Tomaszewska

Dojrzewanie to bardzo trudny okres w życiu każdego dziecka. W jego organizmie i psychice zachodzi wtedy szereg zmian, pojawiają się nowe pytania i problemy. Dziecko coraz większą uwagę przywiązuje do swojego wyglądu zewnętrznego, a co się z tym wiąże, także do swojego odżywiania. Bardzo ważne jest, abyśmy pokazali naszym pociechom na co powinny w tej kwestii zwracać uwagę.

Lansowane w mediach i reklamach wzorce mogą bardzo źle wpłynąć na młodzież, a zwłaszcza na dziewczynki. Piękne panie pokazywane w telewizji, czy w gazetach, mają nienaganne figury, makijaże, fryzury. Niejedna z nas chciałaby tak wyglądać, a co dopiero mała rozwijająca się dziewczynka, która dopiero zaczyna interesować się swoim wyglądem i atrakcyjnością. W dobie zainteresowania niekonwencjonalnymi dietami i przesadną dbałością o sylwetkę, na nasze dzieci czyha wiele zagrożeń.
Dziewczynki zaczynają świadomie ograniczać jedzenie, tym samym pozbywając się z diety pełnowartościowych produktów. Znane jest im także pojęcie głodówka. Młody organizm bardzo szybko chudnie, dlatego nastolatki nie znając granicy, mogą wpędzić się w poważną chorobę jaką jest anoreksja.
Chłopcy natomiast za wzorzec stawiają sobie umięśnionych mężczyzn. Niestety zamiast skupić się na właściwym odżywianiu i na aktywności fizycznej, młodzi mężczyźni sięgają po odżywki i suplementy, niekoniecznie dla nich odpowiednie.

Może pojawić się także sytuacja odwrotna. Tak samo jak media mogą przyczynić się do stosowania przez dzieci głodówek, tak samo mogą być powodem nadwagi u nastolatków. Reklamy produktów spożywczych rzadko kiedy dotyczą żywności zdrowej. Zachęca się raczej do spożywania słodyczy, chipsów, słodzonych napojów. Nastolatki często w tym wieku mają także pierwszy kontakt z alkoholem. Jest to bowiem okres eksperymentowania, poznawania i zbierania nowych doświadczeń. Wszystko to może doprowadzić do pojawienia się nadwagi.

Na co należy zwrócić szczególną uwagę w żywieniu młodzieży?

  1. Zapotrzebowanie energetyczne - w tym wieku jest ono ściśle związane z tzw. skokiem wzrostowym i podwojeniem masy ciała. Trzeba więc pamiętać, że jest ono dużo wyższe niż u dzieci, które jeszcze nie wkroczyły w okres dojrzewania. Różni się ono także w zależności od płci. Chłopcy z reguły potrzebują więcej energii i warto o tym pamiętać, ponieważ potrzeby żywieniowe chłopców często są nie zaspokajane. Może to zahamować ich wzrost lub spowodować znaczne niedobory w masie ciała. Produktami dostarczającymi energii, których nie powinno zabraknąć w diecie młodego człowieka są np.: pieczywo, pełnoziarniste kasze, ryż, makaron.
  2. Duże znaczenie w żywieniu młodzieży ma białko. Jest to główny składnik budulcowy organizmu. Zapotrzebowanie na białko zwiększa się nie tylko ze względu na rozbudowę istniejących tkanek, ale także w wyniku tworzenia nowych, charakterystycznych dla danej płci. Z tego względu w diecie nastolatków zaleca się sporo nabiału (należy wybierać ten chudy lub ewentualnie półtłusty), chudy drób i wędliny oraz ryby.
  3. Ze względu na ciągły i znaczny wzrost organizmu należy również zadbać o odpowiednią ilość wapnia w pożywieniu. Ten składnik mineralny jest niezbędny do prawidłowego rozwoju układu kostnego.
  4. Na uwagę zasługuje także dzienna porcja żelaza w diecie. Jest to dosyć istotne u tych dziewczynek, które już miesiączkują, ponieważ wraz z krwią tracą one spore ilości tego makroelementu. Oczywiście dziewczynki jeszcze nie miesiączkujące oraz chłopcy również muszą otrzymywać zwiększoną ilość żelaza wraz z pożywieniem, ze względu na procesy wzrostu organizmu i krwiotworzenia. W codziennym menu nie może więc zabraknąć: roślin strączkowych, pieczywa i innych produktów zbożowych, zielonych warzyw (np. szpinak), mięsa, jajek. Od czasu do czasu dojrzewającym pociechom można podać także podroby (jednak ze względu na dosyć wysoką zawartość tłuszczu i cholesterolu nie należy tego robić zbyt często).


Pomóżmy naszym dzieciom przebrnąć przez ten trudny okres, bądźmy dla nich wsparciem i wzorem. Pokażmy jak należy się odżywiać, a wtedy uchronimy je przed wieloma problemami zdrowotnymi. Na pewno będą nam za to w przyszłości wdzięczne.




Ocena artykułu: 3.50 / 5 Głosów: 116

Twoja ocena:





Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
789493
oravica, 16 stycznia 2010, 05:36
Ciekawy artykułMoje córki mają dopiero jedenaście lat, zaczynają pomalutku dojrzewać,zadają ciężkie pytania i stoją przed lustrem dłużej niz do tej pory. Co do jedzenia,to na szczeście nie ma na razie problemu, jedzą pięć, sześć razy dziennie. Staram się sama odżywiać zdrowo, więc przejmują ten sam model żywienia, zamiast soków -woda mineralna, zamiast smażonego mięsa- gotowane, zamiast ziemniaczków- kasza lub brązowy ryż., dużo kefiru, jogurtu naturalnego. Myślę, że wiele zależy od rodziców od nas samych, rodziców, nie dajmy się zwariować i zachowajmy umiar i zdrowy rozsądek.
0
evchen / 10.119.32.36, 15 stycznia 2010, 23:18
Okres dojrzewania mam już dawno za sobąa dzieci jeszcze nie mam. Mimo tego z zainteresowaniem przeczytałam ten artykuł, by po latach zdać sobie sprawę, jakie błędy żywieniowe w swoim czasie popełniałam. U mnie w domu nie jadło się zdrowo, a mimo tego kwitł kult chudości, co oznacza, że za aprobatą (a właściwie niemal pod przymusem) rodziców stosowałam drakońskie diety. Ciekawe, czy gdyby oni w porę trafili na podobny artykuł, sprawy potoczyłyby się inaczej...
951700
amphetamine, 15 stycznia 2010, 22:00
Mam piętnaście lat175 wzrostu i 65 kilo wagi. Wiem, że mimo głosów z zewnątrz i własnemu rozsądkowi, nie poczuję się szczęśliwa przy wadze większej niż 55 kilo. coraz więcej chłopaków preferuje długonogie szkielety, ja sama nie mogę patrzeć na jakiekolwiek fałdki, więc co pozostaje mi zrobić?
958453
olik3244, 15 stycznia 2010, 21:24
:)jest too niestety taki wiek w którym trudno jest wmówić i przekonać młodego człowieka do zdrowego jedzenia- w większości sięgają oni po fastfoody i inne bardzo kaloryczne rzeczy a to przecież głownie dieta wpływa na wygląd skóry czy włosów- nie zawszę lekiem na trądzik jest tonik:)
972278
pannazbagien, 15 stycznia 2010, 00:22
.Zauważyłam pewną prawidłowość. To, co lansują media, jest sprzecznością samą w sobie. Ponieważ z jednej strony mówią jedz! Zobacz jakie to wszystko super, pizza, kfc, mac, słodycze, chipsy, wszystko to sprawi, że będziesz fajny. A z drugiej strony media mówią: nie jedz. Nie jedz, bo to oznaka, że o siebie nie dbasz, że jesteś zabiedzona, najlepiej nie jedz prawie nic, żyj o płatku kukurydzianym, wszystko to sprawi, że będziesz fajna. Media powinny bardziej świadomie zdawać sobie sprawę, że w ten sposób wyrządzają krzywdę.