Nasze historie odchudzania

Wtedy 80 kg

Teraz 61 kg

ico-kz

ico-kz

19 kg mniej i unoszÄ™ siÄ™ nad ziemiÄ… wbrew prawom fizyki

ImiÄ™: Paulina (minima0)
Wiek: 25 lat
Wzrost: 163 cm
PoczÄ…tkowa waga: 80 kg
Osiągnięta waga: 61 kg
Schudła: 19 kg *
Stan na dzień: 22 grudnia 2009

Paulina schudła z: Dieta Smacznie Dopasowana

Powtórz sukces Pauliny. Wybierz dietę dla siebie.

* Użytkownicy będąc na diecie i fitness Vitalia.pl mogą się spodziewać utraty nawet 5 kg w 4 tygodnie.

"Na diecie Vitalii schudłam 18,8 kg. I jestem zachwycona. Efekty są zdumiewające, bo chudłam mniej więcej tak jak to było w diecie zaplanowane, a ja w końcu patrzę w lustro. Jestem szczęśliwa. Kobieca i szczupła. "

Zdjęcia z sesji fotograficznej

minima0
minima0
minima0
minima0
minima0
minima0
minima0
minima0

Paulina po metamorfozie.

Pierwsze diety zaczęłam w gimnazjum w wieku 14 lat. Dojrzewanie daÅ‚o mi lekki tÅ‚uszczyk, z którym walczyÅ‚am w gÅ‚odówkowy sposób. ZÅ‚oÅ›liwe komentarze rówieÅ›ników mobilizowaÅ‚y, ale raczej do nieprzemyÅ›lanych i szkodliwych dziaÅ‚aÅ„. Dobrze, że rodzice czuwali. W liceum ludzie sÄ… mÄ…drzejsi, a ja miaÅ‚am okresy zrywu z dietÄ…, ale zawsze takÄ… samÄ…. Ograniczyć porcje i starczy. ĆwiczyÅ‚am i to pomagaÅ‚o, ale wracanie do dawnego jedzenia powracaÅ‚o, a z tym i kilogramy. Na poczÄ…tku studiów najbardziej zabraÅ‚am siÄ™ za dietÄ™. Wtedy schudÅ‚am 10 kg głównie ćwiczÄ…c. Jednak pochÅ‚aniajÄ…ce studia fizyki ograniczyÅ‚y czas na ćwiczenia. Nie miaÅ‚am dobrych nawyków żywieniowych to kg zaraz wróciÅ‚y i to z nawiÄ…zkÄ…. DobiÅ‚am do wagi 82 kg i powiedziaÅ‚am stop. Zaczęło siÄ™ lato i podjęłam walkÄ™ na nowo.

Motywator I - sukienka na ślub koleżanki
Do odchudzania zmotywowała mnie wizyta w sklepie. I znowu żadne spodnie na mnie nie pasują. Znowu nie mam wyboru, bo pasuje tylko jedna bluzka. Spojrzenie w lustro i znowu te same myśli. Widzę baleron. Wtedy popłakałam się, ale ze złości na siebie, bo skoro nie kupiłam spodni to do domu przyniosłam trzy paczki dużych chipsów. Spojrzałam na kalendarz. Był czerwiec. Przyjaciółka miała brać ślub w październiku. I jak ja sobie miałam kupić jakąś ładną sukienkę? Motywacja egoistyczna i materialna bardzo, ale podziałała najlepiej. Poza tym po raz pierwszy miałam to robić dla swojej przyjemności i szczęścia, miałam się sobie podobać, a nie tym dzieciakom z gimnazjum czy ogólnie innym ludziom.

Dieta z internetu za namową cioci

Gdy dotarło do mnie, że muszę coś zmienić przemyślałam także całą moja historię odchudzania i stwierdziłam, że tym razem trzeba to zrobić jakoś mądrzej. Moja ciocia rok wcześniej odchudzała się i zgubiła ponad 20 kg. Co prawda nie utrzymała wagi, bo pojawiła się śliczna chrześnica moja, ale to jest jakieś wyjaśnienie. Zadzwoniłam, a ona mi mówi, że miała dietę z Internetu. Weszłam tego samego dnia na Vitalię. Kupiłam dietę. Dostałam ją 21 czerwca 2009 roku.

Odchudzanie zgodne z planem
Walkę zaczęłam od 82 kg, ale zaczęłam odchudzanie na tydzień przed otrzymaniem pierwszego planu diety. Dlatego na Vitalii mam podane, że startuję od 80 kg. Na diecie Vitalii schudłam 18,8 kg. I jestem zachwycona. Efekty są zdumiewające, bo chudłam mniej więcej tak jak to było w diecie zaplanowane, a ja w końcu patrzę w lustro. I nie czuję się już zagubioną dziewczynką z małego miasteczka co w dużym mieście chce się skryć. A najbliżsi mówią, że częściej się uśmiecham i to jest chyba Wasza największa zasługa. Do celu jaki podałam na Vitalii zostało mi jeszcze 4 kg ale chyba już nie chce więcej tracić. Jestem szczęśliwa taka jak teraz. Kobieca i szczupła.

Motywator II - społeczność

Dietę rozpoczęłam z wielkim zapałem. I wiarą, że się musi udać. W trakcie trwania diety miałam lepsze i gorsze czasy. Chwile zwątpienia, ale wtedy pomogła społeczność Vitalii, która daje bardzo wiele. Nie przerwałam diety nawet na jeden dzień. Czasem tylko miałam dodatkowy jeden posiłek na imprezach, bo mojej rodzinie nie daje się wielu rzeczy wytłumaczyć. Na szczęście nie wpłynęło to znacząco na wyniki, bo ja i tak chciałam wolno schudnąć. Poza ludźmi z forum i pamiętników ważni są też Ci co tworzą Vitalię (autorzy, moderatorzy i dietetycy). Bo w końcu to plan diety dał mi najwięcej. Miałam dietę Smacznie dopasowaną więc nie wiem jak pomagają trenerzy. Ale mi opcje wymiany posiłków i dostosowywania ich pod względem ulubionych produktów wystarczyło zupełnie. Byłam zadowolona. Zwłaszcza, że nie musiałam już się zastanawiać co i ile jeść. Miałam 4 miesiące, aby się tego pomału uczyć. Teraz komponuję posiłki mojej rodzince. Wiele mi daliście. Jedyne co mi się nie podobało to lansowanie konkretnych marek w jadłospisie, ale kupowałam i tak preferowane przeze mnie.

Kroki milowe na trudne dni

Miałam takie chwile wieczorami. I gdy widziałam jak ktoś objada się chipsami. To była moja największa zmora. Wieczorem siadałam z książką i paczką ziemniaczanych przekąsek i tak czytałam i jadłam aż do zaśnięcia. I brakowało mi tego. A brzuch burczał. Poczytałam na Vitalii artykuły o tym. Patrzyłam w lustro i na wyniki innych. Piłam wodę i nie dawałam się. W czasie diety moje chipsy jadłam trzy może cztery razy. I teraz już czytam przy herbacie. Nie miałam napadów na jedzenie, bo gdy czułam, że jest źle otwierałam mój pasek kroków milowych, który tak ładnie na zielono pokazywał mi, że już tyle a tyle za mną. To po co mam to tracić w tak krótka chwilę?

Basen kontra lenistwo ruchowe

Niewiele, bo jestem trochę leniwą osobą. Chodzę raz w tygodniu na basen. Latem raz w tygodniu grywam w tenisa. Miałam pojedyncze przypadki robienia brzuszków lub skakanki. No chyba, że spacer jest aktywnością, bo takie pół godziny dziennie to musi być. Ale to miałam i przed dietą. Może jakbym miała fitness to jakoś bym ćwiczyła. Ale z drugiej strony skoro mi to wystarczało to chyba dobrze.

Zmiana nawyków na dobre

Dzięki diecie zmieniłam swoje nawyki żywieniowe. Kiedyś nie jadałam śniadań. Głodna na uczelni o 15 kupowałam jakieś gotowce w barze. Potem wracając jakiś pączek do pociągu albo chipsy. W domu gigantyczna kolacja o godzinie 20 lub 21. I spać bo trzeba wstać na drugi dzień o 5. Teraz wstaję i jem śniadanko. Jakieś płatki lub kanapki z ciemnym pieczywem. Na uczelnię sałatka, jogurt owoc. Bo trzeba dodać sił co 3 – 4 godziny. Wracam z uczelni to albo mam obiad a gdy jest późno to lekka kolacja o 19. I koniec. A i jeszcze picie. Wcześniej nie piłam prawie wcale. Jak teraz na to patrzę to chyba byłam wiecznie odwodniona. Teraz są to 2 l płynu dziennie. Nie chce wrócić do tamtych zasad. Uwielbiam warzywa i owoce. I takie małe posiłki, po których nie jest się ciężkim. Jedyne co jeszcze dodam to taka mała słodkość na koniec zdrowego tygodnia. Postanowieniem jest utrzymanie mojej wagi i poprawienie kondycji. Inne cele wiążą się już ze studiami. Chcę zostać magistrem fizyki, a potem może doktorat. Chcę być atrakcyjnym pracownikiem naukowym.

KupujÄ™ to, co mi siÄ™ podoba, a nie to, co mi pasuje

Lżejsza o te prawie 19 kg czuje się cudownie. Nic bym nie zmieniła. I jeszcze raz wybrałabym Vitalię. Będę ją polecała każdemu, kto sam nie umie sobie poradzić z ułożeniem i stosowaniem diety. Uśmiecham się, cieszę. Polubiłam siebie. I nie patrzę już na to, co mówią inni. A jeśli chodzi o moją motywację, to teraz w sklepie kupuje to, co mi się podoba a nie tylko to co pasuje. Zakładam stare ciuchy z czasów największej szczupłości i czasem są za duże. Cudowne uczucie. Gdyby to dodawało skrzydeł nie schodziłabym na ziemię. Życzę innym odchudzającym się dużo wiary w siebie, w swoje siły i możliwości. Nie bać się pytać i korzystać z pomocy osób, które się lepiej na czymś znają. Dajmy sobie trochę czasu, a wszystko się uda. Nie odkładajcie niczego na jutro. To trzeba zacząć od dzisiaj, bo takie jutro bardzo długo nie nadchodzi.


Ocena artykułu: 5.00 / 5 Głosów: 16

Twoja ocena:




Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
0
patysiak / 10.119.32.34, 31 grudnia 2009, 16:34
:Dnaprawdę gratuluję! niesamowite byc o 19kg lzejsza;D tezdo tego daże... z kazdym kilogramem mozna byc albo blizej celu albo dalej... ja w sumie nie wykupilam diety smacznie dopasowanej, ale stosuje swoja diete:D tzn. aktualnie bedac w domu jakos mi to nie wychodzi...
0
mozubrzycka15 / 10.119.32.35, 31 grudnia 2009, 09:17
GratulacjeDiety nie wykupywałam bo dla mnie to bez sęsu,jednakże jeżeli chodzi o ten portal jest on wspaniały,a właściwie to ludzie któży tu są.Ludzie tacy jak ja,no może podobni,którzy mają taki sam cel schudnąć i nie wrócić do starej wagi.To jest bardzo pomocne,taki kop albo ciepłe słowo w chwili załamania.
979603
weaver, 29 grudnia 2009, 15:49
CelJestem trochę młodsza, ale mam mniej więcej takie same zamiary i parametry. Warze 78kg i chce 60kg. Czyli mój cel 19 kg. Ja mam podobne motywacje, do tego chcę się podobać bliskiej mi osobie. Robię to głównie dla siebie bo wiem że wtedy bardziej się dowartościuje i będę czuła się szczęśliwa. Mam oparcie w moim celu w bliskiej mi osobie. Mam nadzieje że mi się uda.
881093
BARBARA1111, 27 grudnia 2009, 00:05
ach te kilogramyGratuluję samozaparcia. Wydaje mi się, że młodej dziewczynie łatwiej zgubić kilogramy. Ja jestem w okresie klimakterium, tak trudno mi walczyć z nadwagą. Teraz w czasie zimy mało się ruszam co też sprzyja temu , że czuję się ciężka i ospała.
970103
jolanta.nowemiastolubawskie, 26 grudnia 2009, 07:23
wagaa ja mam kłopoty ze spadkiem wagi. Z jednej strony to dobrze że trafiły święta bo jednak się pilnuję i zjadam połowę mniej , ale niestety zjadam! Jest drugie święto i postanawiam poprawę. W końcu to mi zależy na zmianie wagi. pozdrawiam jola