Nowy temat Lista tematów


Temat:

niesmialo mowie .. slub? i pytam: WASI FACECI ?!!!!



cosima

18 lipca 2010, 17:18 (List #11)
ale co to w ogole mialo znaczyc "dziewczyna jedna z wielu" ?;/ wtf.


Dla mnie tez to TY popadasz w jakies paranoje i z tego co piszesz tutaj na miejscu tego chlopaka/faceta/mezczyzny tez pewnie bym cie miala powyzej poziomu wlasnych uszu. Zreszta dlaczego fakt noszenia pierscionka ma byc od razu naciskiem na planowanie uroczystego przyjecia/wesela? Moze dla niego zareczyny sa pewnym sposobem pokazania ci ze nadal cie kocha i zalezy mu na Tobie i zebys byla pewna ze nadal bedzie tak jak jest ... za rok (ktory jak dobrze cie zrozumialam macie spedzic osobno) a dla ciebie zareczyny=slub!....wtf ja tez tego nie rozumiem....dla mnie zereczny to kolejny krok w zwiazku....zareczonym rownie dobrze mozna byc 2tygodnie jak i 7lat....ale to trzeba przedyskutowac a z tego wszystkiego wychodzi na to ze to TY podejmujesz wszelkich staran zeby bylo tak jak TY chcesz...
Mysle ze powninniscie na prawde powaznie porozmawiac.

lingerie

Dołączył: 2009-09-02

Miasto: Bruksela

Listów: 2421

18 lipca 2010, 17:22 (List #12)
* a propos sponsorowania przez rodziców, mówiłam o moim przypadku - bo pytałaś jak można być ze sobą '5 lat i nie myślec o ślubie' :)
Postanowienie wakacyjne: Nie przyjmuję zaproszeń od obcych osób.
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

...lady.in.black...

Dołączył: 2010-01-21

Miasto: Rzeszów

Listów: 212

18 lipca 2010, 17:28 (List #13)

> Nigdy nie zrozumiem kobiet, ktore naciskaja faceta
> na slub. Nawet jesli ulegnie, to co to za
> satysfakcja brac slub ze swiadomoscia, ze facet
> robi to dla swietego spokoju/bo rodzina naciska/bo
> dziewczyna naciska, a nie z wewnetrzej,
> nieprzymuszonej woli?

Ja tez tego pojąć nie mogę. Nie wiem dlaczego ludzie tak boja się opinii innych, że żenią się bo już "nie wypada" tak długo chodzić ze sobą. Teraz pytają o ślub. Po ślubie będą pytac o dziecko, potem o kolejne. Nikt nie może dyrygowac naszym życiem - "bo nie wypada". Ja jestem ze swoim M. 3 lata i ani myśleć mi o ślubie. Wiele osób się dopytuje ale odpowiadam, że "na razie jest mi tak dobrze, a ślub będzie kiedy przyjdzie na to czas"

 

Przestań naciskać na niego przez pewien czas, nie poruszaj tematu ślubu przez kilka dni, zobaczysz jego reakcję. Nie można nic na siłę robić. A rok to bardzo długo. 

Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

agacina81

Dołączył: 2007-11-11

Miasto:

Listów: 134

18 lipca 2010, 17:31 (List #14)
A moze on nie chce slubu, bo rok to faktycznie duzo czasu i wiele moze sie wydarzyc, a sama napisalas o dziewczynie jednej z wielu.
A moze w jego kraju bardziej popularne sa zwiazki partnerskie? A moze po prostu go wystrzaszylas ciaglym gadaniem o slubie i chlopak sie zniechecil?

biedronka1985

Dołączył: 2008-09-04

Miasto: Mombasa

Listów: 4178

18 lipca 2010, 17:41 (List #15)
wybacz, ale trudno mi zrozumieć to co piszesz :P
jakoś mało czytelne to wszystko
i wydaje mi się że Tobie bardziej zależy na ślubie niż jemu,
boisz się że po wyjeździe rozpadnie się związek, dlatego chcesz ślub
a dla mnie to troche na przymus
Postanowienie wakacyjne: osiągne 60 kg :))
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

kourinthellama

18 lipca 2010, 17:47 (List #16)
Ślub nie powstrzyma chłopa przed skokiem w bok, jeśli będzie chciał. Niepotrzebnie na niego naciskasz myśląc, że zaręczyny zapewnią wierność, a to może mieć dokładnie odwrotny skutek.

asiaBcN

18 lipca 2010, 17:57 (List #17)
ok . ale ja mowie o ZARECZYNACH przed jego wyjazdem i slubie PO POWROCIE A PRZED WYJAZDEM MOIM ( tym razem juz wspolnym).
wcale nie chodzi mi o uwiazanie nikogo. 

asiaBcN

18 lipca 2010, 18:05 (List #18)
jesli sa tu osoby tylko "  innej bajki" , o odmiennych pogladach to nie wiem dlaczego dodaja moj watek do obserwowanych.. chcecie zobaczyc ile osob zmieszamoje podejscie z blotem? 
 
a tak serio to dzieki. pare zdac tu napisanych dalo mi do myslenia. 

jadziulka

Dołączył: 2006-05-19

Miasto: Leszno

Listów: 167

18 lipca 2010, 18:11 (List #19)

ja chyba rozumiem.. chodzi o to zeby pozniej nie zalatwiac wszystkiego na odleglosc i zrobic to poki jest mozliwosc szybszego dojechania na miejsce..

Myśle ze jezeli przetrwacie rok rozłaki w narzeczenstwie, pozniej wspolne zycie u niego w narzeczenstwie to chyba nie bedzie duzej krzywdy jak wrocicie do Polski i poczekacie jeszcze rok na ten slub bo mniej wiecej tyle by zalatwienie wszystkiego potrwalo... Wiec ze spokojem kilka dni przerwy w rozmowach ślubnych i potem ewentualnie zpytaj jak on to widzi i czy w ogole to widzi :)

Życze powodzenia

Postanowienie noworoczne: dotrzeć wreszcie do 70 kg
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

jadziulka

Dołączył: 2006-05-19

Miasto: Leszno

Listów: 167

18 lipca 2010, 18:11 (List #20)

ja chyba rozumiem.. chodzi o to zeby pozniej nie zalatwiac wszystkiego na odleglosc i zrobic to poki jest mozliwosc szybszego dojechania na miejsce..

Myśle ze jezeli przetrwacie rok rozłaki w narzeczenstwie, pozniej wspolne zycie u niego w narzeczenstwie to chyba nie bedzie duzej krzywdy jak wrocicie do Polski i poczekacie jeszcze rok na ten slub bo mniej wiecej tyle by zalatwienie wszystkiego potrwalo... Wiec ze spokojem kilka dni przerwy w rozmowach ślubnych i potem ewentualnie zpytaj jak on to widzi i czy w ogole to widzi :)

Życze powodzenia

Postanowienie noworoczne: dotrzeć wreszcie do 70 kg
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel
 

Najpopularniejsze słowa kluczowe na forum.