rroni, a pokaż swoją suknię.
Ja pamiętam, że przymierzyłam swoją suknię (jeszcze wtedy nie wiedziałam, że będzie moja) w kolorze ecru w UK. Niestety, tutaj większość, dosłownie 95% sukien jest w tym kolorze. Spodobała mi się, ale kolor odpadał. Ale ładnie rzeźbiła moją figurę.
Poleciałam do PL, mama zabookowała mi kilka wizyt w różnych salonach. W pierwszym przymierzyłam chyba z 15 sukien. Zrezygnowana już wychodziłam, kiedy moja mama zobaczyła suknię na wystawie. Ale znowu w ecru! Co mi zależało przymierzyć. Zwłaszcza, że babka powiedziała, że ma też w bieli. I jak zobaczyłam się w lustrze, to przypomniało mi się, że to jest ta suknia, na której zawiesiłam oko w UK. W bieli wyglądała zdecydowanie lepiej

Moje pierwotne plany były takie, żeby znaleźć tą wymarzoną i uczyć. Nawet znalazłam już firmę w Londynie, która szyje na zamówienie i ma bardzo przystępne ceny. No ale jak okazało się, że mogę kupić na wyprzedaży za tyle co uszycie,t o wolałam kupić