1 września 2010, 13:31
(List #571)
ja na szczęście mam urlop po ślubie :) dwa tygodnie, zasłużone w pełni :) mój dzień już w sobotę :) i urodziny przy okazji :) kiecka od wczoraj wisi w domu, pończochy kupione, jeszcze krawat, prezenty dla rodziców i drobiazgi dla świadków i wymyslenie podziękowania dla rodziców, przygotowanie wizytówek na stoły, dogadanie się z fotografem co do godzin, kosmetyczka, fryzjer, dogadanie się z DJ-em co do utworów i przećwiczenie pierwszego tańca :D
Postanowienie noworoczne:
Gdyby człowiek wiedział, że się przewróci, to by się położył :) No "if"ing!