wojnierz ostatnio teściowa powiedziała, że wieczorek panieńsko - kawalerski to bzdura, bo w naszej sytuacji to strata pieniędzy. Rzeczywiście nie nalezymy teraz do najbogatszych - dziecko w drodze, ślub niebawe i jedna wypłata :( Dodatkowo ja i tak ani na weselu ani na tym wieczorku nie poszaleje... I i tak ten wieczór jest robiony najtańszym kosztem ( znowu ) bo mało kasy nam zostało do wypłaty. Ale tak właściwie to ostatnia chwila na choć skromną zabawę w moim wykonaniu, bo później zostana mi tylko pieluchy i byie kurą domową.