)
Czesc dziewczynki :*
o jaaa przepraszam ale nawet nie zamierzam czytac zaleglych wpisow bo kilka bitych godizn musialabym na to poswiecic ;D u mnie hm.... niestety okazalam sie kompletnie nieodpowiedzialna pod wzgledem odchudzania.... najpierw sie trulam zelka a bez niej wpierniczam wszystko co popadnie no i efekty na wadze po czasie zobaczylam ;/ 73 kg :(((( beczec mi sie chce ale nawet to nie ma sensu bo od samego plakania nie powroce do moich 68 kg ;/ codziennie wstaje i od razu sie poddaje planujac ze od przyslowiowego jutra.... ;/ mysle nad jakims wspomagaczem tzn cos co zmniejsza laknienie... moze macie cos wyprobowanego????? tylko wolalabym cos o wiele mniej wjezdzajacego na psyche niz dzialala na mnei zelka :) buziole :*** ps. Candy kochanie co to sie dzieje z toba????? :(