5 marca 2009, 20:52
(List #9)
ja od srody popielcowej nie jem i do samiuskich swiat wytrzymam :) juz nie raz tak robiłam, tyle ze kisiel,budyń galaretke, suszone owocki jem, bo tak to bym w ogóle nie uzywala cukru a ten jednak jest mi potrzebny wiec nie moge ze wszystkiego zrezygnowac a no i miód czasem do mleka...dzieki temu złapałam mega odpornośc tej zimy!!! trzymam za nas wszystkie kciuki!
Postanowienie wakacyjne:
schudnąć do lata 55 - 57 kg