cześć sorki za obsuwę, podam tylko te dni gdzie się coś ruszałam:)
2.03.2010 bieg 6.6km
6.03.2010 marsz 4km
7.03.2010 narty 13km
8.03.2010 marszobieg 2km
10.03.2010 marsz 5km
miłego wieczoru
cześć sorki za obsuwę, podam tylko te dni gdzie się coś ruszałam:)
2.03.2010 bieg 6.6km
6.03.2010 marsz 4km
7.03.2010 narty 13km
8.03.2010 marszobieg 2km
10.03.2010 marsz 5km
miłego wieczoru
ale postaram się nie zniechęcać i dziś też coś dorzucę...
, które szybko usypia. Zła jestem, bo książek w ogóle nie mogę czytać. Kilka stron z książką pod nosem i wysiadam, bo się te czarne znaczki (literki) zlewają:/
Jestem już, jestem. Wczoraj wieczorem nadrobiłam te niewielkie zaległości, dzisiaj od rana też aktywnie, wiec mogę Wam tu dopisać 7km stepowania, 2km brzuszkowania i 2km maszerowania. Razem 11km
, zjadłam śniadanie (to u mnie podstawa:)), wyprawiłam córkę do przedszkola, nastawiłam pranie i teraz krótki romans z vitalią i zaraz biegnę dokończyć ubieranie. Później szybkie sprzątanie, żeby przed 11 się wyrobić, bo potem mam jakąś powtórkę serialu na którym mogę odpocząć ćwicząc z agrafką i moje unoszenia nogami
Miłego dnia!
, wczoraj wieczorem nadrabialam zaleglosci, a rano standardowo przed sniadaniem 30 minut na steperze i 100 brzuchow
(mam teraz komfort, bo dziecko z mezem smigaja na nartach, a ja rozkoszuje sie samotnoscia- normalnie cwicze wieczorem i troche gorzej to wypada
). a teraz lece do pracy, bo strasznie sie zasiedzialam