Witam :)
szczególnie witam Wiollę ;) zaczynam Cię wreszcie "gonic" i proteiny dały taki efekt jak za dobrych czasów od wczoraj -700gr :) może organizm przestał strajkować? zobaczymy ....
dzień dobry....
bo waga mnie wkurza no...
wieczorem miała 70,5- no cudnie nie? Prawie tyle co zarowka
a rano 70,30
no dlaczego ja w nocy nie chudne???
wiolla a ty juz w lepszym nastroju jesteś? waga odpuściła?
memii...super :)
dzis mam wolnne bo wyjeżdzam z mama na egz....
planowałam porządki od rana a ledwo dzieci do szkoły wyprawilam to przy kompie siedzie...ot, nałóg.
chyba rozbiore sie i pomierze...może to poprawi mi nastrój.
a w ogóle to wczoraj wieczorem taka zadowolona byłam z tej wagi, pazurki pomalowalam na te okazje he he, rano doczekac sie nie mogłam kiedy do łazienki sie dopcham i niccccc......