n wątpie, żeby ktoś Ci powiedził że masz sie cieszyc... mnie z grudnia na styczen waga przez stres spadła z 56,5 na 48,5 przy 160 wzrostu, i byłam przerazona bo wogole sie nie odchudzałam...kg oczywiscie wrociły do 51 i postanowiłam ze skoro juz sie tak ułozyło to zrobie cos ze sobą i schudne do 46...ale ciesz sie ,ze przy takim nagłym spadku wagi masz nadal okres gdzie w dodatku nie da sie ukryc ze chwili obecnej masz niedowage i to nie małą
bo mnie juz cos sie dzieje nie tak...
ale skoro jest dobrze to nie masz co panikowac...zacznij powoli zwiekszac losc kalorii i bedzie dobrze...
na wstępie gratuluje =*
wiadomo, czasem stres przyczynia się do odchudzania, problemy itp idt ale jakby nie patrzeć cel osiągnięty. Szkoda, ze w taki nieciekawy sposób ALE osiągnięty. Postraj się utrzymać wymarzoną wagę i zmień nawyki na lepsze.
Powodzenie, trzymam kciuki =D=*