madzia masz racje.
a jeszcze ciekawe jest ze musisz sie zalogowac zeby zobaczyc cene i trzeba podac adres .
a wogole to sie usmialam, bo wybrac trzeba bylo czy sie mieszka w polsce czy za granica wiec wybralam za granica ale kodu angielskiego nie przyjmuje tylko w formacie polskim he he
sorki za male ;litery ale pisze jeda reka bo mala na mnie spi
cześć dziewczynki!
żeby nie było, że znów znikłam... czasem nawet zdarza mi się zajrzeć i coś zerknąć. Ogólnie szał! jak nie pracowałam to nie pracowałam, a teraz... dziś zaczęłam MARATON! ciągnę 3 tygodnie bez 1 wolnego dnia
i choć z jednej strony się cieszę, bo wiadomo- kasa, to z drugiej... boję się strasznie... czy ja dam radę to uciągnąć... zobaczymy!
w tej chwili niczego nie obiecam! będę wpadać w miarę wolnej chwili, ale nic bardziej regularnie... trzymajcie się laseczki w te okrutne mrozy cieplutko!
Beti a jak tam dietka? Widze ze u ciebie super idzie.
U mie cholerka znowu ciezko. W tym tygodniu tylko 0,2 kg w dol :-( a ruchu mam sporo: spacerki i bylam raz na basenie, musze chyba mocniej przyskromnic bo przyjelam zasade "mniej zrec" ale jem wszystko a moze to nie wystarcza ehh Nie mam niestety czasu na gotowanie, wiec maz mi przygotowuje zupki i obiadki jak ma wolne na pare nastepnych dni. Stara sie mi gotowac warzywka i nie tlusto, ze slodyczami i pieczywem tez uwazam, choc zdarza mi sie tam cos chapnac, ale naprawde w kontrolowanych ilosciach.
dobry wieczór!
zrobiłam wczoraj po napisaniu tutaj posta baaaardzo długi i szczegółowy wpis do pamiętnika... który mi się w chwili dodawania skasował


byłam tak zła, że natychmiast zamknęłam kompa i poszłam spać!
a tak w skrócie to powiem tyle: nic się n tą chwilę u mnie dietowo nie dzieje- znaczy diety brak! a dlaczego? ano dlatego, że 31 stycznia wstałam rano do pracy i było mi tak zimno w kości, że szok! termoetr pod pachę i ... 34,7- okrutnie się przeraziłam i ostawiłam na czas mrozów i dietę i wodę... nie zamierzam zrujnować zdrowia... doczytałam w necie, że to może być od zbyt małej ilości kalorii dostarczanej do organizmu i zbyt dużej ilości wody. Teraz pijam sporo herbat- przede wszystkim owocowych i wyluzowałam z dietą. jak miną mrozy wracam z powrotem! ajeszcze tyle powiem, że jednak zdecydowałam się zamówić tuniki w bon prixie. ale żeby mieć do czego dążyć to w rozm 44. może powiecie, że jestem naiwna, może szalona, ale ja je wzięłam z myślą o lecie a w planach mam właśnie taki rozmiar!!! i schudnę, żeby nie wiem co!!!