1 grudnia 2005, 10:32
(List #10)
Anita żadnej konkretnej !!
po prostu przestałam żreć:smiley12:
zaczynam dzień od dużej ilości picia: woda, sok grepefruitowy, herbata ziołowa i za kilkanaście minut OBOWIĄZKOWO śniadanie. Właśnie jestem w trakcie :smilie5:
a sorki najpierw gimnastyka:hot: u mnie to kilka minut: 50 brzuszków, tyle samo rowerków, minutę napinania pośladków :smiley14: i troszkę rozciągania.
W pracy piję dużo herbatki ziołowej, czasem kawę i to zawsze ze śmietanką ale słodzik zamiast cukru. No i mam zawsze ze sobą jakiś owoc albo jogurt, żeby oprzeć się pokusie bułek w bufecie :angry: po powrocie do domu obiad - na co mam ochote, w rozsądnych ilościach, potem kawa i mała słodycz (nie mogę żyć bez słodyczy :smilie5:)
wszystko przed 17. Potem już tylko piję i czasem jakiś owoc. No i na dobranoc druga seria tych wszystkich brzuszków... Waga spada bardzo wolno, ale spada i mam nadzieję, że tym razem uniknę czychającego na nas wszystkie jo-jo
pozdrawiam i życzę powodzenia :smiley14: